18 stycznia

18 stycznia

WITAMINA C, TREHALOZA, NIACYNAMID, RETINOL: SKŁADNIKI W PIELĘGNACJI, KTÓRE ZACZĘŁAM STOSOWAĆ W 2021 ROKU I KOSMETYKI Z NIMI. NACOMI NEXT LEVEL, BASICLAB I IN.

WITAMINA C, TREHALOZA, NIACYNAMID, RETINOL: SKŁADNIKI W PIELĘGNACJI, KTÓRE ZACZĘŁAM STOSOWAĆ W 2021 ROKU I KOSMETYKI Z NIMI. NACOMI NEXT LEVEL, BASICLAB I IN.

Przedstawiam cztery składniki w pielęgnacji, które zaczęłam stosować w minionym roku.


Będzie o ich działaniu oraz o konkretnych kosmetykach z nimi, które zużyłam w 2021.

Ich ceny, które podaję poniżej  to ceny regularne, przy czym każdy z tych kosmetyków można znaleźć na promocji - co też czyniłam. 




witamina c


Czy jestem ostatnią osobą na urodowych Intermetach, która sięgnęła po witaminę C? (pytanie nienumerowane :)


1) Dlaczego tyle mi się zeszło?

2) Jak efekty?

3) Które dało najbardziej spektakularne efekty?

4) Do którego wrócę?

Czytajcie!






ANTYOKSYDACYJNE SERUM REGENERUJĄCE ODŻYWIENIE I WYGŁADZENIE(żółte-wersja tańsza)
74,90 zł/15 ml
99,90/30 ml
SERUM Z WITAMINĄ C 15% NAWILŻENIE I ROZŚWIETLENIE (niebieskie)
64,90/15 ml
84,90/30 ml
NATURA SIBERICA Oblepikha C-Berrica 30 ml
29,99 zł
NACOMI NEXT LEVEL SERUM Z WITAMINĄ C 15% 30ML
30 ZŁ
BIELENDA PROFESSIONAL Vit-C Activ 15 ML
45,99 ZŁ
SERUM Z WITAMINĄ C 10% NAPIĘCIE I WZMOCNIENIE
(różowe)
64,90/15 ml
84,90/30 ml
MIYA Serum z witaminą C na przebarwienia 30 ML
44,99 ZŁ




Odpowiedzi:

1) Pamiętam jakby to było wczoraj kiedy po wit. C sięgało się tylko w sezonie jesienno-zimowym..! Obawiałam się, że podrażnia - to pierwszy powód, dla którego zwlekałam z jej użyciem. Dziś, kiedy niektórzy używają retinolu przez cały rok, czym jest taka wit.C... 

Drugi powód to ten, że przez pewien czas witamina C była umieszczana tylko w produktach olejkowych, a tego nie lubię. Tak - ja, która kupowała i stosowała oleje marokańskie (migdałowy, arganowy, z czarnuszką...) na Allegro, kiedy nie było to jeszcze modne i nie robili ich polscy producenci, która lubi oleje - nie lubię olejków. Gdyż olej a olejek to różnica! Obecnie sera z wit C. są i nieolejkowatymi cieczami, a także emulsjami - i to mnie do wit. C zachęciło.


2) Przede wszystkim - rozjaśnienie przebarwień. I to jakie!!! Nie robiłam zdjęć przed/po, ale zmiana  dokonała się wielka. Na oko nie było z moimi przebarwieniami bardzo tragicznie, choć wyraźnie widocznie, ale jak na Picasie włączałam filtr  HD - moja twarz wyglądała jak przepiórcze jajo. Podobnie działa filtr "usuń mgłę" w telefonie.  Mam wrażenie, że te filtry łapią nie tylko te przebarwienia, które już są widoczne, ale i te jeszcze niewidoczne gołym okiem, a już obecne pod skórą. Tymczasem już po pierwszym serum (nawet z w/w filtrami nałożonymi na foto) mniej przypominałam przepiórcze jajo - na żywo również nastąpiło rozjaśnienie skóry (jakkolwiek można rozjaśniać moją jasną skórę - no właśnie usuwając przebarwienia) oraz poprawienie i ujednolicenie jej kolorytu.  Poza tym zaobserwowałam  większą jędrność skóry. 


4) Największą różnicę zrobiło na mojej skórze serum... użyte jako pierwsze. Był to kosmetyk Miya. Ale mam wrażenie, że kluczowa jest tu różnica między  w ogóle  używaniem wit. C i jej nieużywaniem, i że każde z tych serów zrobiłoby to samo jako pierwsze, widać, że moja skóra bardzo potrzebuje tego składnika!


4) Wróciłam - i  wrócę - do serum Natura Siberica. Nie jest może wydajne, albo ja go dużo używam - i bardzo je lubię, ma także fajną ceną na promocjach i wg mnie na dzień dzisiejszy to najlepsze drogeryjne serum z wit C. Chociaż każdy z kosmetyków na zdjęciu był dobry. Najdroższe z nich to sera BasiLab, choć akurat te należą do najtańszych z  oferty tej marki... Przy czym szukając dla Was aktualnych cen wszystkich przedstawionych tu kosmetyków zauważyłam.. to co wszędzie. Podrożały od zeszłego roku!  A najbardziej widać to właśnie przy kosmetykach Basiclab, bo już wyjściowo były dużo droższe niż reszta, więc jak na razie żegnam się z kosmetykami tej marki. 




trehaloza


W zeszłym roku zużyłam trzy  produkty z trehalozą (dwa stężenia od BasicLab).




SERUM Z TREHALOZĄ 10% I 5% PEPTYDEM NAWILŻENIE I WYPEŁNIENIE
99 zł/15 ml
134, 90 zł/30 ml
208,90/50 ml
SERUM Z TREHALOZĄ 15% I 10% PEPTYDEM NAWILŻENIE I WYPEŁNIENIE
219 zł/30 ml
333 zł/ 50 ml
NACOMI NEXT LEVEL TREHALOZA 10% SERUM MULTIFUNKCYJNE 30ML
40 zł




Trehaloza robi różnicę!
Wypróbowałam w zeszłym roku sporo ser marki BasicLab, do których nie wrócę tylko ze względu na ich ceny, ale gdybym miała do jakiegoś wypróbowanego przeze mnie w zeszłym roku serum tej marki wrócić, do jednego, to tylko do tego z trehalozą! Znakomicie nawilża i napina skórę, wspaniale sprawiło się również pod oczami, tam chyba robiło największą różnicę i robotę - a pod moimi oczami, z cienką skóra lat 42, jest co robić!

Na szczęście inne marki zaczęły wypuszczać kosmetyki z trehalozą i obecnie planuję, budżetowo, wrócić do serum z Nacomi Next Level.






niacynamid


Zużyłam w 2021 r. dwa sera z niacynamidem jako główną gwiazdą.




SERUM ZMNIEJSZAJĄCE NIEDOSKONAŁOŚCI Z NIACYNAMIDEM 5% REDUKCJA I ZWĘŻENIE
99 zł/ 15 ml
134,90 zł/ 30 ml
NACOMI NEXT LEVEL SERUM NIACYNAMIDE 15% 30ML
24 ZŁ


Obydwa mi się sprawdziły i chociaż większą różnicę będą robiły na tłustszych cerach to niacynamid oprócz poprawiania niedoskonałości (czytaj: syfów) i zmniejszania porów ma działać wielokierunkowo na dojrzałą cerę:  m.in. pobudzać organizm do tworzenia kolagenu i elastyny, poprawiać koloryt i strukturę skóry. 
Jeśli wrócę do któregoś z tych serów to do Nacomi Next Level - ma atrakcyjniejszą cenę, a działa wg mnie nie gorzej niż BasicLab.





retinol


Retinolu unikałam jak ognia, i tak też się go bałam, bo mam cienką, płytko unaczynioną (naczynkową znaczy się) skórę. Zniechęcało mnie też łuszczenie się i czerwone placki, o których to nagminnie słyszałam w kontekście używania retinolu.
 Ale po kilku latach słuchania jak wspaniały retinol jest (najbardziej mnie wzruszają osoby w wieku lat 25, które chwalą jego działanie  anti-ageing ), a przede wszystkim czytania - kiedy już postanowiłam się z tematem zapoznać i zrobić wiarygodny research - zdecydowałam się spróbować.
Sięgnęłam po retinol Nacomi Next Level, w emulsji (nie olejku, jak bywa w innych markach!) i w 2021 r. zużyłam dwa jego stężenia: 0,25 % i 0,5%.




NACOMI NEXT LEVEL SERUM RETINOL 0,25% 30ML
28 ZŁ
NACOMI NEXT LEVEL SERUM RETINOL 0,5% 30ML
34 ZŁ


Słuchałam wskazówek i wytycznych co do wprowadzania retinolu do pielęgnacji, i żadne z tych stężeń nie zrobiło mi krzywdy  (a zdradzę, że obecnie używam 1% i również nie robi mi on problemów). 
Poza tym, kiedy dwa razy pod rząd użyłam retinolu 0,25 % pod oczy - choć producent wyraźnie informuje, by pod oczy go nie używać w ogóle! Było to - pod oczami i na moje własne życzenie - moje jedyne jak dotąd złuszczenie się i wysuszenie. A co do podrażniania i szczypania to widoczne tu dwa stężenia mnie nie szczypały nawet za pierwszym użyciem.
Skutków ubocznych więc nie widzę, za to zauważyłam poprawienie jędrności, jakby gęstości skóry - przy czym znów:  najbardziej to było widać jak w ogóle sięgnęłam po retinol po raz pierwszy, a później na początku przy zwiększaniu jego stężenia.
Co do zwiększania grubości skóry dzięki retinolowi - co by mi się bardzo przydało - to jak na razie nic nie widzę. 
Więcej o retinolu być może napiszę w oddzielnym wpisie.

17 stycznia

17 stycznia

NOWOŚCI BELL: KOLEKCJA HYALURONIC MOIST - HYALURONIC MOIST CONCEALER, HYALURONIC MOIST POWDER

NOWOŚCI BELL: KOLEKCJA HYALURONIC MOIST - HYALURONIC MOIST CONCEALER, HYALURONIC MOIST POWDER

 Przedstawiam dwa kosmetyki z nowej limitki Bell.

 Jest to kolekcja MOIST, która zwiera kwas hialuronowy i ma być nawilżająca. 





BELL HYALURONIC MOIST CONCEALER


Występuje w dwóch kolorach, ja dorwałam jaśniejszy.




Jest to naprawdę jaśniutki  kolor.
Tu porównanie kolorystyczne  z moim ulubieńcem, korektorem Bell z limitki Vege.



Korektory te różnią się nie tylko kolorem - MOIST niestety dużo bardziej wchodzi w zmarszczki. Jak mam więcej czasu używam go razem z korektorem VEGE, ale nakładam tylko na dolinę łez, i tak się u mnie sprawdza, więc tak zamierzam go zużyć.





BELL HYALURONIC MOIST POWDER


Ma żółty odcień, ale tylko do czasu kiedy...




... porównamy go z odcieniem pudru BELL HYPOALLERGENIC LONGWEAR HYDRATING POWDER...




...bo ten HYPOALLERGENIC jest jeszcze bardziej żółty i ciemniejszy.





A porównanie nasunęło mi się samo właśnie przez obecność kwasu hialuronowego w obydwu pudrach.

Puder z serii MOIST wg mnie bardzo przypomina wykończeniem ten HYPOALLERGENIC, a jest sporo tańszy no i jaśniejszy (ja musiałam teraz HYPOALLERGENIC odstawić, bo w zimę jest dla mnie za ciemny). 

Jest to puder zostawiający satynowe, rozświetlajace wprost wykończenie. Ja używam go tylko na policzki ze względu na wyświecającą się szybko strefę T z widocznymi porami. Myślę, iż nada się do wszystkich cer poza tłustymi i tymi, które wymagają mega trwałości i absolutnego  matu, bo go po prostu nie da już na wejściu. 

Jeśli ktoś lubi ten puder z serii HYPOALLERGENIC polubi i MOIST, i ja waśnie tak mam. 

11 stycznia

11 stycznia

ULUBIEŃCY 2021- MAKIJAŻ: PALETY CIENI DO POWIEK

ULUBIEŃCY 2021- MAKIJAŻ: PALETY CIENI DO POWIEK

Zapraszam na wpis o moich ulubionych w 2021 roku paletach cieni do powiek. 




Oddzieliłam palety od reszty ulubieńców makijażowych bowiem ja - a widząc innych to i większość pań tak samo - na co dzień, do pracy po prostu nie mam czasu używać cieni do powiek. A gdybym ich używała na co dzień, to byłyby to oczywiście, jak u wszystkich, nieśmiertelne, bezpieczne beżobrązy i tyle.
Druga sprawa to ta, że uwielbiam kolory i takowe cienie.
A jedno plus drugie daje to, że jak już maluję się cieniami do powiek i używam paletek, to są to paletki kolorowe.
Tym niemniej  w tym zestawieniu znajdzie się jedna paletka nadająca się i do pracy, i na dzień i na wieczór, i dla fanek spokojnego makijażu również. Będzie to również paletka polska, i drogeryjna. Także zachęcam do zapoznania się z całym wpisem.

Zaczynamy!




COLOURPOP



ORANGE YOU GLAD








JUST MY LUCK








UH HUH HONEY







Wszystkie trzy paletki różnią się... oczywiście kolorami i wykończeniami różnych cieni.
Ich jakość jest super, pigmentacja, aplikacja, trwałość - wszystko.
Są to moje najlepsze kolorowe paletki.





BPERFECT





















Obie palety dają po oczach kolorami.
Uważam, że jak za ilość i jakość cieni mają one dobre ceny.
Podobno w CARNIVAL III cienie mają lepszą jakość - szczególnie błyski - ale ja jakoś nie widzę różnicy.
Jak wiadomo niezwykle ciężko jest zrobić pewne kolory, i to jeszcze w matach, tak, żeby miały super jakość.
Dlatego obydwie palety to rzeczywiście krok milowy jeśli nie w kosmetykach, to w kosmetyczkach, więc nie dziwię się, że zostały okrzyknięte jako must have miłośniczek kolorowych makijaży.
To co dodam od siebie do tych opinii to to, że w obu paletach poszczególne kolory różnią się jakością (właśnie od kolorów to zależy) i niektóre maty są niestety kredowe, plamiące, niezbyt chwytające się powieki. Błyski są OK.
PRO PALETTE to moja pierwsza zagraniczna i kolorowa paletka, od której w ogóle zaczęły się moje zakupy takowych, dlatego dla mnie to naprawdę znacząca (nie tylko rozmiarowo!) paleta.





RUDE COSMETICS


THE ROARING 20'S
"NEONS"






Dorwałam ją w łapki już na końcówce roku i od razu się zachwyciłam.
Znakomita jakość cieni.
Maty jak marzenie.
Inspirujący dobór kolorów.
Moja czwarta (jak na razie!)  - obok tych COLOURPOP - najlepsza paletka kolorowa.
Jestem żywo zainteresowana innymi paletami i w ogóle kosmetykami tej marki, ubolewam, że w Polsce jest dostępna niewielka ich ilość, ale i tak jestem mega zachęcona do kontynuowania znajomości z Rude Cosmetics.
A ta opakowka i klimat lat 20-tych. Mega!





KOBO



SIMPLICITY IS BEAUTY









Może na foto wygląda niepozornie, może cienie w paletce wyglądają niepozornie, ale to świetna paletka.
Znakomita jakość cieni i kolorystyka, która - w odróżnieniu od poprzednich moich propozycji -będzie pasować wielu osobom.
Jest to też jedyna tu paletka polskiej marki.
Cienie "same się blendują", sypią się, ale tylko w opakowaniu - nie robią mi nawet osypu pod okiem. 
Błyski są urocze i zróżnicowane.
To limitka, ale jeszcze dziś widziałam ją na półkach w "Naturze", cały czas na promocji minus 50%, za 39 zeta.
Jak dotąd nie po drodze było mi z paletkami Kobo, w moim odczuciu ta wyróżnia się bardzo na plus na tle innych. 
Paletka jest określana jako chłodna i też robi takie wrażenie na pierwszy rzut oka, ale muszę przyznać, że dla mnie, która nie lubi i której nie pasują chłodne odcienie, jest ona super, więc z tym jej chłodem to bym jednak nie przesadzała. Działa to i w drugą stronę: chciałam kupić chłodną paletkę na prezent, i tę odłożyłam, właśnie jako za mało chłodną. 
To moja najlepsza polska i najlepsza dzienna (i nie tylko!) paletka.


05 stycznia

05 stycznia

ULUBIEŃCY KOSMETYCZNI 2021: MAKIJAŻ - DUŻO POLSKICH, TANICH PEREŁEK!

ULUBIEŃCY KOSMETYCZNI 2021: MAKIJAŻ - DUŻO POLSKICH, TANICH PEREŁEK!


Zapraszam na ulubieńców kosmetycznych roku minionego w kategorii makijaż a wśród nich wystąpią wszystkie rodzaje kosmetyków oprócz paletek cieni, które pojawią się w kolejnym wpisie.




Tym razem przyłożyłam się bardzo do tego, żeby nie mnożyć bytów czyli kosmetyków, i wybrałam tylko te naj-naj-naj, co oznacza w wielu przypadkach po jednym kosmetyku z każdego rodzaju.



PODKŁADY


RIMMEL LASTING FINISH




Pewniak pewniaków. Gdybym miała wybrać jeden podkład, który będę mogła stosować to byłby to ten.
Nie robi maski, ale ładnie kryje. Dobrze i wystarczająco długo trzyma się na twarzy. Nadaje się na co dzień, ale używałam go i na wyjścia. Kiedy chcę sprawdzić jak dana pielęgnacja współpracuje z makijażem zawsze sięgam po niego - bo wiem, że jeśli coś pójdzie nie tak, makijaż zwarzy się, wlezie w pory, zniknie, cokolwiek - to kwestia tejże pielęgnacji, nie podkładu. 







Mocno kryje i jest trwały. Równocześnie zostawia na twarzy ładny efekt. Jak dla mnie jest bardzo  podobny do starszego brata PAESE LONG COVER FLUID ale można go dostać w jaśniejszym kolorze niż tamten (mimo takiej samej nazwy koloru!) i tym wygrywa.


PODKŁAD NATURALNY


LIRENE 
NATURA
ECO PODKŁAD ROZŚWIETLAJACY




Odsyłam do jego recenzji TUTAJ
TERAZ wspomnę, iż to najlepszy z naturalnych podkładów, jaki znam, a trochę już ich poznałam.



Zobacz także:







KREM BB




Pięknie kryje, jest trwały, zostawia na buzi super efekt, a do tego chroni przed słońcem.
Najlepszy z najlepszych krem BB jak dla mnie, a nieco ich zażyłam! I mam na myśli te oryginalne, koreańskie kremy BB. Zażartowałabym, że sięgnęłam po koreańskie kremy BB gdy niektórzy z Was robili jeszcze w pieluchy, ale....niedługo przestanie to być żart. Na razie powiem, że sięgnęłam po nie gdy wielu dzisiejszych kosmetycznych freaków nie umiało jeszcze czytać pisać- to już prawda.... 


Zobacz także:






Aha: i siny kolor 23, na który tak wiele osób narzeka dla mnie jest idealny przez większość roku.
 Ja jestem sina :)




PUDER - PUDER DO ZADAŃ SPECJALNYCH 



PUDER KRYJĄCY

PAESE
NANOREVIT
PERFECTING AND COVERING POWDER




Kupiłam jak tylko pojawił się na rynku, to jest moje kolejne opakowanie. Od dawna nie używam już go na całą twarz - jest pooorządnie kryjący - a punktowo jako korektor na sam koniec makijażu na niedoskonałości i skrzydełka nosa, których różowość ciężko ukryć. Gumka w pudrze!




PUDER MATUJĄCY I ZMNIEJSZAJĄCY PORY

CATRICE
PORELESS
PERFECTIO POWDER

 


Matuje moją strefę T, nieco zmniejsza pory, a do tego nie ślizga się bo nie ma silikonu - i tym wygrywa u mnie wszystko jeśli chodzi o pudry wygładzające i zmniejszanie porów. Nienawidzę silikonów! To moje drugie opakowanie, i zamierzam trzymać się tego gagatka. Może mógłby być trochę bardziej wydajny, ale i tak jest super!




KOREKTOR 
(RÓWNOCZEŚNIE NAJCZĘŚCIEJ  RÓWNIEŻ BAZA POD CIENIE)

Zaznaczam, że korektor pod oczy nie ma u mnie łatwego zadania, bo mam pod oczami cienką skórę w wieku lat 41 i - przy mojej jasnej cerze i cienkiej, naczynkowej skórze - bardzo widoczne sińce. Zadania mojego korektora to jak najbardziej ukryć sińce, a jak najmniej obciążyć skórę i możliwie najmniej podkreślać zmarszczki. 



NYX 
BORN TO GLOW



Rządził przez większość roku i sprawdzał się super. Niestety, chyba go wycofali, ale mam jeszcze jeden  w zapasie.



BELL
KOLEKCJA VEGE DLA BIEDRONKI
MOIST CONCEALER




Super jakość w śmiesznej cenie. Co prawda limitka, ale to dla mnie znak, że należy zwracać uwagę na korektory Bell. Poza tym w limitkach często wychodzą bardzo podobne jak nie takie same produkty, więc jestem dobrej myśli. Inaczej bym go nie umieściła w tym wpisie, bo bez sensu polecać coś, czego już nie będzie można kupić. Szukajmy go pod inną nazwą, w innej kolekcji!



PUDER POD OCZY


Używam tylko do kolorowych makijaży, nie na co dzień. Na co dzień pomijam ten element z racji tego, o czym wspomniałam powyżej przy okazji tematu  korektorów. Spróbowałam już wielu pudrów pod oczy, wiele hitów internetowych, i właściwie zawiódł mnie każdy oprócz:



MY SECRET
UNDER EYE
SMOOTHING&FIXING POWDER




Nie wysusza, nie podkreśla zmarszczek, do tego ma kolor dodatkowo korygujący moje sińce. 
I jeszcze niska cena, do tego często w promocji. Mega!



ROZŚWIETLACZ


Z WIOSENNEJ LIMITKI DLA BIEDRONKI



CUDOOOO!
Bell umie w rozświetlacze.
Jak dotąd od roku się nie powtórzył w żadnej kolekcji. 
Mam nadzieję że to kwestia czasu, a na razie jeszcze go mam, bo opakowka jest duża.



BRONZER


MY SECRET 
TROPICAL KISS



Mega! Co tu dużo mówić, kolejny rok nic go u mnie nie zdeklasowało!



RÓŻ

Szybko się rozsypał, ale poza tym i tak rządził przez większość roku, i jeszcze w zeszłym.
A jest to:

EVELINE
FEEL THE BLUSH
w kolorze PEONY





BRWI


MY SECRET
BROW SO UP!





Ekstra mydełko do brwi. A brwi mam długie i gęste, więc mydełko ma co trzymać w ryzach! Odkrycie roku 2021.




MASKARA


EVELINE 
VARIETE



Odkrycie roku 2021. 
Wymiata.
Niska cena, dobra jakość. 
Wydłuża, pogrubia - a o pogrubienie mi najbardziej chodzi.
Ładnie się zmywa.




KREDKI DO POWIEK


NYX
SLIDE ON
KOLORY 
TROPICAL GREEN I ESMERALDA

Dwa odcienie zieleni. Sną po powiece, zastygają, i tam trwają. Idealne na linię wodną. Który to już rok? Uwielbiam!






USTA


MAYBELLINE 
LIFTER GLOSS
KOLOR MOON

Jak przychodzi co do czego to jednak wybieram usta naturalne. Ten nieklejący się, iskrzący błyszczyk w kolorze MOON zmiótł  u mnie w 2021 każdą inna konkurencję. Odkrycie roku 2021.




RAZEM:


  • 16 KOSMETYKÓW

PAESE:2
LIRENE: 1
BELL:2
MY SECRET: 3
EVELINE:2
MAYBELLINE: 1
RIMMEL: 1 
MISSHA:1
CATRICE:1
NYX: 3

  • 6 KOSMETYKÓW ZAGRANICZNYCH

  • 10 KOSMETYKÓW POLSKICH

  • 10 MAREK W TYM: 5 MAREK POLSKICH, 5 MAREK ZAGRANICZNYCH


I na razie to na tyle, już dziś zapraszam na wpis o paletkach cieni i o pielęgnacji.



Poznajecie coś?

13 grudnia

13 grudnia

ROZTOCZE I JEGO CERKWIE, CZ.4, TRASA: STARY LUBLINIEC-CIESZANÓW-LUBACZÓW-OLESZYCE-UŁAZÓW

ROZTOCZE I JEGO CERKWIE, CZ.4, TRASA: STARY LUBLINIEC-CIESZANÓW-LUBACZÓW-OLESZYCE-UŁAZÓW
Zapraszam na kolejną trasę cerkiewnym szlakiem Roztocza.
Dziś zrobimy pętelkę w woj. podkarpackim.
No, literkę "U" właściwie.







STARY LUBLINIEC-CIESZANÓW: 6,8 KM, 7 MIN.
CIESZANÓW-LUBACZÓW: 11 KM, 11 MIN.
LUBACZÓW-OLESZYCE: 7,7 KM, 8 MIN.
OLESZYCE-UŁAZÓW: 14, 2 KM, 15 MIN.

OGLĄDANIE STAREGO LUBLIŃCA: 0K. 20 MIN.
OGLĄDANIE CIESZANOWA: 0K. 40 MIN.
OGLĄDANIE LUBACZOWA (Z MUZEUM): OK. 1,5 h
OGLĄDANIE OLESZYC: OK. 40 MIN.
OGLĄDANIE UŁAZOWA: (Z MIEJSCEM, W KTÓRYM POLEGŁ GEN. KUSTROŃ): OK. 40 MIN.

CAŁA TRASA: 40 km.
CAŁA WYCIECZKA: OK. 4-5,5 h.




Stary Lubliniec 


Wojaże po Podkarpaciu wyglądają tak: jest plan trasy i wyznaczone punkty, gdzie zamierzamy dotrzeć, po czym po drodze pojawia się nam kolejna cerkiew lub cmentarz. I tak właśnie było ze Starym Lublińcem, gdzie nie mieliśmy planów dojechać, ale droga nas tak poprowadziła. Miejscowość wyglądała na postPGR-owską. Wizytę zaczęliśmy od opuszczonego cmentarza, gdyż nadjechaliśmy od jego strony. Na cmentarzu widać pozostałości po krwawej (bo to chyba jest właściwe -o czym poniżej- słowo) historii tej wsi i jej okolic.








Na moje oko to dwa nagrobki tej samej osoby:

















Wieś jest położona w województwie podkarpackim, w powiecie lubaczowskim, w gminie Cieszanów. Leży na skraju Roztocza. Osadę lokowano prawdopodobnie pod koniec XV w. na prawie ruskim. Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z 1507 roku. W 1625 r. wieś została częściowo zniszczona przez najazd tatarski.  W 1629 r.  Tatarzy w Lublińcu Starym i Nowym zniszczyli 11 ze 165 budynków. W ciągu XIX i XX wieku w Lublińcu Starym funkcjonowała szkoła, karczma i folwark. Niedaleko miejscowości przebiegała granica monarchii habsburskiej z Królestwem Polskim, znajdował się tu posterunek żandarmerii austriackiej. Podczas I wojny światowej część zabudowań uległa zniszczeniu. 1 listopada 1918 r. wieś została opanowana przez milicję ukraińską. Rozpoczęła się wojna polsko-ukraińska. 13 grudnia 1918 r. oddziały polskie zaatakowały Lubliniec Nowy i Lubliniec Stary i zdobyły obydwie wsie, Podczas walk zginęło 8 ukraińskich milicjantów. (Zobacz zdjęcia pomnika z cmentarza.)
Lubliniec Stary stał się jednym z głównych ośrodków kultury ukraińskiej na terenie powiatu lubaczowskiego W 1934 r. wieś liczyła 1494  mieszkańców (20 Polaków, 1430 Ukraińców, 44 Żydów).  W 1937 r. powstały w Lublińcu Starym struktury nielegalnej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Pod koniec II wojny światowej Stary Lubliniec był terenem walk oddziałów radzieckich, polskich i oddziałów UPA. 4 IX 1944 r. został zamordowany przez UPA kowal z Niemstowa. 10 października 1944 r. 32 mieszkańców wsi zginęło z rąk MO w Rudzie Różanieckiej.  Polacy z Lublińca Starego uciekli za San. W marcu 1945 r. z rąk partyzantki ukraińskiej zginęły 2 osoby. W czerwcu 1945 r. UPA powiesiła miejscowego sołtysa  za niewykonywanie jej poleceń. 23 marca 1945 r. pięcioosobowy patrol MO z Cieszanowa wpadł w zasadzkę zorganizowaną przez partyzantkę ukraińską na terenie Lublińca Starego. Zginęło 3 milicjantów. Następnego dnia połączone siły milicji i żołnierzy  zaatakowały wieś, bronioną przez oddział UPA. Atak został odparty. Śmierć poniosło 12 żołnierzy i milicjant. Dwa dni później znacznie większe siły wojska i milicji okrążyły Lubliniec Stary i Nowy. W pacyfikacji tych wsi zginęło prawdopodobnie 58 osób  Ponad 70% zabudowań wsi zostało spalonych. Według danych ze stycznia 1945 r. miejscowość zamieszkiwało 1240 osób w tym 1238 Ukraińców i  2 Polaków. W listopadzie 1945 r. kilkuset Ukraińców zostało przymusowo wysiedlonych do USRR. Wiosną 1947 r. podczas Akcji „Wisła” pozostałych przesiedlono wraz z członkami polsko – ukraińskich rodzin mieszanych w liczbie ponad 400 osób na Ziemie Odzyskane.  



Cerkiew Przemienienia Pańskiego
Dawna filialna cerkiew grekokatolicka.  Wzniesiona w 1927 w miejscu starszej, drewnianej z 1607, remontowanej w 1700. Należała do greckokatolickiej parafii w Nowym Lublińcu. Po 1947 przejęta przez Kościół rzymskokatolicki. Pełni funkcję kościoła parafialnego Przemienienia Pańskiego. Świątynię wraz z dzwonnicą wpisano w 2012 do rejestru zabytków.







I oczywiście bocianie gniazdo:







Cieszanów 

Miasto w woj. podkarpackim, w powiecie lubaczowskim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Cieszanów.  Leży w dawnej ziemi bełskiej. Cieszanów uzyskał prawa miejskie w roku 1590. W 1672 hetman wielki koronny Jan Sobieski pod Cieszanowem stoczył zwycięską potyczkę z Tatarami. 






Cerkiew św. Jerzego
Murowana filialna cerkiew grekokatolicka.  Wzniesiona w roku  1900, na miejscu starszej, drewnianej cerkwi z 1804. Należała do greckokatolickiej parafii w Nowym Siole. W Internecie możecie zobaczyć stan cerkwi przed remontem, tak samo jak stan (żałosny) dawnej synagogi, która dziś, odnowiona, jest domem pomocy społecznej czy dziennego pobytu.











Dawna synagoga:






Lubaczów 

Miasto w w województwie podkarpackim, siedziba powiatu lubaczowskiego.  Był miastem królewskim lokowanym w 1376 roku, położonym w XVI wieku w województwie bełskim.
Pierwsza wzmianka o Lubaczowie pochodzi z 1214.  Prawa miejskie Lubaczów uzyskał w 1376. Po śmierci ostatniego księcia rawsko-mazowieckiego, miasto przeszło w 1462 pod zarząd królewski. Starostwu lubaczowskiemu liczne przywileje nadał w 1523 król Zygmunt Stary. Podczas wyprawy Sobieskiego na czambuły tatarskie w ramach wojny polsko-tureckiej 1672–1676 miały miejsce tu potyczki. Od 1772 do 1918 r.  miasto znajdowało się pod zaborem austriackim. W 1817 dobra starościńskie sprzedano, a w 1868 władze austriackie przeniosły urzędy do Cieszanowa. Po I wojnie miasto ponownie uzyskało rangę powiatu. W obronie Galicji Wschodniej przed Ukraińcami w grudniu 1918 roku toczyły się tu zacięte walki. W 1945 do Lubaczowa tymczasowo przeniesiono stolicę arcybiskupów lwowskich. Obszar pozostały po Archidiecezji Lwowskiej w granicach Polski został mianowany „Archidiecezją w Lubaczowie” . Czasowo przewieziono tu pamiątki narodowe z kościołów na Wschodzie.





Cerkiew św. Mikołaja 
Świątynia greckokatolicka wybudowana w 1883 roku w stylu eklektycznym. Jest to cerkiew murowana na planie krzyża łacińskiego posiadająca kopułę na przecięciu naw. Obecny ikonostas pochodzi z byłej cerkwi Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Niemstowie, a ikonostas lubaczowski znajduje się w muzeum w Lubaczowie.






Cerkiew widziana z kościoła:








Oleszyce

Miasto w województwie podkarpackim, w powiecie lubaczowskim. Było to prywatne miasto szlacheckie lokowane w 1576 roku, położone w XVI wieku w województwie bełskim. W 1884 przez Oleszyce przeprowadzono linię kolejową. W 1901 miasto zniszczył wielki pożar, co poskutkowało utratą praw miejskich w 1915 r. W 1939 r. 21 Dywizja Piechoty Górskiej stoczyła bój pod Oleszycami.  Oleszyce odzyskały prawa miejskie w 1989 roku.




Cerkiew św. Onufrego
Parafialna cerkiew greckokatolicka. Murowana, zbudowana w 1809 na planie krzyża, z centralną kopułą i wieżyczką. W 1901 restaurowana i przebudowana. Remontowana w 1936. Po 1947 opuszczona. W latach 50. XX w. służyła jako magazyn. Na początku lat 70. rozebrano murowaną dzwonnicę z wzniesioną w 1846. Po 1947 popadała w ruinę i obecnie ruiną jest.













Ułazów (w latach 1977–1981 Łominy) 

Wieś położona na Płaskowyżu Tarnogrodzkim, w województwie podkarpackim, w powiecie lubaczowskim, w gminie Stary Dzików. Osada, wzmiankowana po raz pierwszy w  w 1469 roku nazywała się wówczas Łominy W zabudowie wsi zachowało się kilkanaście starych drewnianych domów z początków XX wieku. Pośrodku wsi znajduje się dawna cerkiew greckokatolicka. W I połowie XX wieku w Ułazowie było 410 domów.

Na zachodniej stronie, pod lasem




znajduje się przysiółek Dąbrowa. W jego pobliżu jest głaz pamiątkowy i krzyż, ustawione w 1983 roku w miejscu śmierci we wrześniu 1939 r. gen. brygady Józefa Kustronia, dowódcy 21 Dywizji Piechoty Górskiej. Generał został ciężko ranny w bitwie pod Ułazowem i tu właśnie, od ran, zmarł. Pamięć o tym wciąż trwa, na miejscu spotkaliśmy panów na rowerach, którzy zapalali znicze.







Ciało generała zabrali Niemcy i zgodnie z obietnicą daną jego oficerom, pochowali w następnym dniu, z honorami wojskowymi, na przycerkiewnym cmentarzu w Ułazowie. W 1946 roku szczątki generała ekshumowano i przeniesiono na cmentarz w Lubaczowie, a stamtąd w 1953 roku na cmentarz wojskowy w Baligrodzie, a następnie w tym roku rodzina zabrała jego szczątki do rodzinnego Nowego Sącza. Przyznacie, iż gen. po śmierci podróżował więcej niż niejeden żywy chłop, co całe życie spędził w swojej wiosce.




Cerkiew św. Dymitra
Dawna parafialna cerkiew greckokatolicka.  Zbudowana w 1843 na fundamentach poprzedniej starszej budowli z 1668. Około 1890 budynek pokryto blachą. W 1900 wnętrze świątyni ozdobiono polichromią i odnowiono ikonostas. Po 1947 cerkiew została przejęta i użytkowana przez kościół rzymskokatolicki jako kościół filialny parafii w Cieszanowie, a od 1980 parafii w Niemstowie. Od 1993 po wybudowaniu nowego kościoła w Ułazowie cerkiew zamknięto i stoi opuszczona. W pobliżu cerkwi znajduje się XVIII-wieczna drewniana dzwonnica. 






Przed świątynią krzyż i głaz upamiętniają pierwsze miejsce spoczynku generała Józefa Kustronia poległego pod Ułazowem 16 września 1939 w walce z wojskami niemieckimi.







Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger