ZOSTAŃ KONSULTANTKĄ AVON

Lubisz kosmetyki AVON i chcesz je kupować taniej? Zostań konsultantką Avon oszczędzaj na swoich zakupach i zarabiaj na sprzedaży. Rejestracja AVON jest prosta i szybka, a po założeniu konta dostaniesz za darmo pod wskazany w formularzu adres Twój pakiet powitalny. Na każdy zakup otrzymasz zniżkę od 15% do 45% (w zależności od wielkości Twojego zamówienia), a dodatkowo odbierzesz prezenty w programie dla nowych konsultantek. To świetna okazja aby zaoszczędzić na zakupach i zarobić dodatkowe pieniądze. Równocześnie sama nie masz obowiązku robienia zakupów. Bycie konsultantką to same korzyści i zero uciążliwych zobowiązań.

08:48

08:48

CO MOŻESZ ZROBIĆ ŻEBY NARCYZ CIĘ POKOCHAŁ

CO MOŻESZ ZROBIĆ ŻEBY NARCYZ CIĘ POKOCHAŁ

CO MOŻESZ ZROBIĆ ŻEBY NARCYZ CIĘ POKOCHAŁ?



 ......................................................................... ............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................. .............................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................. ............................................................................................................................................................................................................................................................................................

Nic.

Dlaczego?

O tym w kolejnym wpisie.


Co (i dlaczego) - mimo tego - robiłaś/-eś/robisz/ będziesz robić?

O tym w jeszcze kolejnym wpisie.

21:29

21:29

ŻYJEMY W ERZE INFORMACJI . CZ. 1.: CO NALEŻY ROBIĆ, ŻEBY EFEKTYWNIE KORZYSTAĆ Z INFORMACJI

"Pamiętacie jak przed erą Internetu ludzie sądzili, że przyczyną głupoty jest brak dostępu do informacji? 

Cóż, to nie było to."


No właśnie...

Dziś żyjemy w erze informacji, w natłoku informacji, w istnej powodzi informacji.

Tymczasem : patrz wyżej. 



Co należy robić, żeby efektywnie korzystać z informacji? 

Co należy robić, by informacje nam służyły?



1. Rozpoznać, że to informacja. 

A nie plotka lub... dyrdymały

Myślicie, że to takie łatwe? Dzisiaj nawet serwisy plotkarskie nie zawsze oferują nam... plotki. Tak, tak, jestem tym naprawdę niemiło zszokowana, ale czasem pod chwytliwym, klikbajtowym  tytułem nie ma nawet...  porządnej plotki. Ot, ktoś na swoim koncie na jakimś portalu napisał... coś. Przed erą mediów społecznościowych takie coś udające plotkę było nie do pomyślenia!

A co dopiero znaleźć rzetelną informację.



2. Nie wierzyć we wszystkie informacje, które do nas docierają/które znajdujemy.


"Nie wierz we wszystko, co przeczytasz się w Internecie. Adam Mickiewicz"


W czasach od Gutenberga do tzw. dziś informacje, które docierały do ludzi drukiem były sprawdzane, podparte badaniami, podpisane nazwiskami specjalistów. Ilu ludzi, i jakich, tworzyło encyklopedie? A dziś tworzyć Wikipedię może współtworzyć każdy.  Może też sobie coś nawet wydać - starodawnym drukiem lub e-bookiem. Dlatego należy mieć na uwadze, że nie każda informacja, którą znajdziemy i przeczytamy w Internecie jest prawdziwa.  Mało tego: dzisiaj może być i celowo szerzoną przez trolle... dezinformacją. Dlatego do korzystania  z informacji potrzebna jest choć odrobina krytycznego spojrzenia i samodzielnego myślenia. 



3. Weryfikować istotne dla nas informacje w różnych źródłach.

Tym bardziej się do tego przykładać, im bardziej jest to dla nas istotne. 



4. Analizować informacje i wyciągać z nich wnioski.


"Wiedzieć nie znaczy rozumieć."


By wykorzystać informacje należy je rozumieć - to jak a narzędziem:  nie wystarczy je mieć, trzeba jeszcze umieć się nim posłużyć i to w taki sposób, by nie tylko nie zrobiło nam krzywdy (młotek-palec-auuu..!), ale jeszcze nam posłużyło (młotek- gwóźdź- obrazek na ścianie).

 




W obecnych czasach prowadząc własną działalność zbieranie dotyczących różnych obszarów jej działania informacji zwrotnych i analizowanie ich, co  wykorzystamy potem dla dalszego rozwoju  możemy powierzyć profesjonalistom, np. zlecić badanie satysfakcji klienta.

20:52

20:52

Dwanaście dających do myślenia cytatów o pieniądzach i bogactwie.


Podobno dżentelmeni o nich nie rozmawiają, ale szczerze mówiąc... wątpię.

Jedni je mają, inni nie, a prawie każdy uważa, że ma ich za mało.

I że się na nich zna.

O czym mowa?

O pieniądzach. 


Money makes the world go aroundThe world go aroundThe world go aroundMoney makes the world go aroundIt makes the world go 'round.

Jak śpiewała Liza Minelli w "Kabarecie"

(Jeny, czy teraz słyszycie właśnie, jak jak, tę melodię i Lizę?)


Poniżej przedstawiam dwanaście cytatów o pieniądzach o bogactwie. 

Cytatów klasycznych, cytatów dowcipnych, cytatów kultowych, cytatów przewrotnych.



Bogactwo: oszczędności wielu w rękach jednego.

J. Tuwim



Bogactwo jest produktem zdolności człowieka do myślenia.

A. Rand



Jeśli chcesz poznać wartość pieniędzy, spróbuj ich trochę od kogoś pożyczyć.


Czas to pieniądz.

Benjamin Franklin




Młodym ludziom zdaje się, że pieniądze są najważniejszą rzeczą w życiu. Gdy się zestarzeją, są już tego pewni.


Lepiej jest mieć stały dochód, niż być czarującym.

Oscar Wilde


 

Nervus belli pecunia. 

(Pieniądz jest nerwem wojny.)


Pecunia non olet. 

(Pieniądze nie śmierdzą.)


Cyceron




Pieniądze nie dają szczęścia, ale mogę za nie kupić każdy wieżowiec w Nowym Jorku.

A. Carnegie


Dobrze jest być sławnym. Ale pewniejsze jest mieć pieniądze.

Seneka


Pieniądze szczęścia nie dają, lecz każdy chce to sprawdzić osobiście.

S. Kisielewski



Pieniądze szczęścia nie dają. Dopiero zakupy.

M.Monroe




A co, jeśli zdarzy się sytuacja, kiedy trzeba podzielić się posiadanym wspólnie majątkiem?

Nietrudno sobie wyobrazić, jakie nastręcza to trudności, jakie nerwy i stres powoduje. 

Wtedy zajrzyjcie na:
https://www.i-kancelaria.pl/klient-indywidualny/podzial-majatku/

20:29

20:29

Pudełkujemy czyli efektywna administracja przestrzenią

Nie należę do osób, które mają wszędzie porządek. Np. na biurku z komputerem mam wieczny... rozgardiasz.  Ale - ja wiem co gdzie w tym... rozgardiaszu się znajduje. Nie gubię i nie zawieruszam dokumentów, i każda rzecz ma u mnie swoje miejsce - nawet jeśli dla kogoś kto patrzy z boku to... bałagan, to mam system, a to z kolei oznacza funkcjonalność.

No dobra, nie obejmuje to w tej chwili stołu, na którym stoi tyle kubków, jakbyśmy mieli tu wczoraj herbacianą imprezę... :) 

W takich chwilach przypomina mi się jeden urząd, z którym miałam do czynienia, gdzie w pokoju siedziała księgowa i pani nie-wiadomo-od czego, i ta druga mówiła, że ta pierwsza ma bałagan na biurku, bo miała tam masę różnych dokumentów. Księgowa z owym "bałaganem" ogarniała na tip top wszystkie swoje liczne i poważne obowiązki, a pani z idealnym porządkiem na biurku przez 8 godzin pracy oglądała na największym polskim portalu aukcyjnym... buty dziecięce. (sic!)

To jeden z przykładów, że z bałaganem na  biurku nie ma dyskusji bowiem:
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko
Albert Einstein


A co do innych sprzętów...

Dawno temu zakupiłam sobie pierwszą toaletkę, kiedy zobaczyłam, że mam kosmetyki wszędzie, i zajmują one np.  cały stół, który chyba kiedyś ktoś wynalazł na inny użytek... I mogę z zadowoleniem z siebie powiedzieć że odkąd toaletkę posiadam NIGDY żadnego kosmetyku nie trzymam w innym miejscu niż właśnie toaletka lub łazienka. I trzymam się tej zasady jak poręczy na oblodzonych schodach. 




Jak sobie ogarniam i ułatwiam

Inaczej: jakie są moje wypracowane i sprawdzone metody administrowania przestrzenią oraz czasem (który zaoszczędzam na szukaniu różnych zgub)?

 
1.Trzymam w jednym danym  miejscu.

2. Odkładam na miejsce.




 Jeśli wygląda to na łatwe do wykonania i nieistotne to przypominam:

"Gdzie są moje...." 
"Gdzie ja odłożyłam..." 
"Nie widziałeś..."
"Zwykle były tutaj..."
"Kto miał ostatni..."

Słowem klasyk:

Biega, krzyczy pan Hilary:
"Gdzie są moje okulary?"

Szuka w spodniach i w surducie,
W prawym bucie, w lewym bucie.

Wszystko w szafach poprzewracał,
Maca szlafrok, palto maca.

"Skandal! - krzyczy - nie do wiary!
Ktoś mi ukradł okulary!"

Pod kanapą, na kanapie,
Wszędzie szuka, parska, sapie!

Szuka w piecu i w kominie,
W mysiej dziurze i w pianinie.

Już podłogę chce odrywać,
Już policję zaczął wzywać.

Nagle zerknął do lusterka...
Nie chce wierzyć... Znowu zerka.

Znalazł! Są! Okazało się,
Że je ma na własnym nosie.


Wierszyk ten staje się mało śmieszny z chwilą, kiedy na tekst "już policję zaczął wzywać" przypominam sobie bardzo podobne sytuacje życiowe, kiedy coś się zgubiło - rozpacz, desperacja i złorzeczenia ew. modlitwy do patrona rzeczy  zgubionych czyli Św. Antoniego z Padwy.


Aby uniknąć w/w nieszczęść osobiście już od paru ładnych lat - pudełkuję rzeczy.
Co to znaczy - ano wsadzam je do pudełek/pojemników/organizerów.  
Owe można sobie jeszcze podpisać, np. korzystając z ułatwienia i przyśpieszenia jakim są etykiety samoprzylepne w rolce.

Obecnie dostępne są do wyboru do koloru pudełeczka, wszelkiego rodzaju organizery, pojemniki, wkłady do szuflad itp.  Ale nieskromnie powiem, że ja zaczęłam pudełkować, zanim stało się to modne! I musicie wiedzieć że pamiętam czasy, że kiedy zamarzyły mi się takie kolorowe pudełka, to musiałam je sobie okleić papierem do pakowania prezentów, bo nie można było tak po prostu iść i kupić sobie takie pudełko. 



Podsumowując: 

1. Ogarniamy rzeczy zamykając je w jakiś - ogólnie rzec ujmując - pojemnikach, wg dowolnego systemu - rodzaje tychże rzeczy, kolory, okazje, na które się je wyciąga.... cokolwiek co tam sobie wymyślicie, i najlepiej, by był to jak najbardziej intuicyjny system. Gdyż jedyne, co ma robić to: działać. Czyli być efektywny.  Takie pojemniki mogą przeróżnie wyglądać i być przechowywane w rozmaitych miejscach - zarówno schowane jak i na oczach (a równocześnie pod ręką), a niektóre wprost mają funkcje zdobnicze (np. rękodzieło, które uwielbiam), tyle tylko, ze zamiast stać i zbierać kurz jak jakiś bibelot, są funkcjonalne.

2. Wyjmujemy.


3. A potem odkładamy owe rzeczy na miejsce.






voila!

Powodzenia!

21:50

21:50

PREZENT DLA DŻENTELMENA cz. 1

PREZENT DLA DŻENTELMENA cz. 1



„Piję dużo, śpię mało i palę cygaro za cygarem. Oto dlaczego pozostaję w dwustuprocentowej formie.” 
Powiedział o sobie dżentelmen, którym bez wątpienia był sir Winston Churchill.


Oczywiście pamiętać należy, że bycie dżentelmenem to cały styl życia, który ma wiele składowych i nie należy upraszczać go jedynie do widocznych i namacalnych atrybutów.

"Najważniejsza rzecz to klasa. Klasa jest wszystkim. Dżentelmen zostanie dżentelmenem, nawet jeśli musi prowadzić traktor."
To z kolei słowa pierwszej damy kryminału czyli Agathy Christie.

Tym niemniej dżentelmeni, oczywiście, nieodłącznie kojarzą się z elegancją, wyrafinowaniem, klasą, a jakże, dobrymi manierami, niewymuszonym szykiem, pewną dozą ekstrawagancji... ale również z: dobrą whiskey i cygarami. Słowem - a raczej dwoma: klasa i jakość. 


A jaki prezent będzie właściwy do obdarowania nim dżentelmena?

Powróćmy na chwilę do cytatu z premiera Churchilla...
Hmm...
No na pewno wszystko, co dotyczy wymienionych przez niego używek!


Karafka do whiskey

Szklanki do whiskey

Whiskey

Zapalniczka

Cygara

Pudełko na cygara



Co do stylu - zawsze sprawdzi się i nigdy nie zestarzeje: 
klasyka i elegancja.



Co do dżentelmenów, którzy nie zażywają żadnych używek (tylko, czy to się nie kłóci, i to rażąco, chociażby z cytatem, który rozpoczął ten wpis...) i prezentów dla nich: CDN.

11:16

11:16

MOBBING. CECHY MOBBERA.

 

O ile każdy może zostać ofiarą mobbingu, o tyle mobber, jego cechy i sposób postępowania są bardziej określone i namierzalne.


Zobacz także:



Czym charakteryzuje się mobber?



Ma zawyżone/ zaniżone mniemanie o sobie.
W sumie dla osoby, której robi krzywdę jest bez znaczenia, które to z powyższych mniemań. I czy mobber w głębi duszy naprawdę uważa się za ósmy cud świata, czy jest chorobliwie zakompleksiony. Na oko zawsze robi wrażenie osoby zadufanej, megalomana,  o wprost karykaturalnie wielkim wyobrażeniu o sobie.


Jest zazdrosny.
Pamiętajcie, że zazdrosnym można być o wszystko, gdyż w gruncie rzeczy ma to dużo więcej wspólnego z zazdrośnikiem, niż z osobami, którym się zazdrości i ich stanem wszystkiego (bo: wszystkiego można zazdrościć).
Więc wiele razy komuś normalnemu - tak, normalnemu, mieszczącemu się w szeroko pojętej normie - nawet do głowy nie przyjdzie czego komu i jak bardzo można zazdrościć



Jest agresywny.
Dzisiaj będzie to zazwyczaj agresja psychiczna, bierna agresja. Znęcanie się nad kimś w białych rękawiczkach, a nierzadko i rękami innych, nie własnymi.

Zobacz także: 



Jest bezwzględny.

Czasem mówi się, że ktoś idzie po trupach do celu, że nie ma żadnych skrupułów, że własną matkę by sprzedał itp. 
To ta osoba.



Jest mściwy. 
Jak w w/w przypadku zazdrości - nigdy nie wiesz czym i jak bardzo nadepniesz takiej osobie na odcisk. (Czasem tym, że - żyjesz. Istniejesz na świecie). I kiedy i jak bardzo się zemści. 


Nie toleruje sprzeciwu.
Po prostu.


Jest narcyzem.




Zobacz:



Jest kłamcą i manipulatorem. 
No nie da się niszczyć i zniszczyć człowieka mobbingiem bez uciekania się kłamstw.


Zobacz także:

Oczywiście mogą być to też metody manipulacji, które stosują inne osoby, nie tylko narcyzy. 







Mobberem, głównym mobberem,  prowodyrem, sprężyną wszystkiego jest jedna osoba - oczywiście ma znacznie ułatwione zadanie, gdy jest szefem, ale może to być ktoś po prostu ze współpracowników.
Oprócz głównego mobbera najczęściej znajdują się jego, nazwijmy, to, mali pomocnicyKtórzy jednak mogą wyrządzić dużą krzywdę dokładając swoje trzy grosze.
Będą to te wszystkie osoby, które wolą stać w cieniu, same nie rozpętałyby i nie zaczęły mobbingu czyli regularnej, długotrwałej nagonki na kogoś, ale kiedy coś już się przewala to korzystają, podpinają się,  dokładają do tego swoje trzy (a czasem trzydzieści lub trzysta) grosze.  Co prawda uczestniczą w polowaniu, ale bardziej jako gorliwa nagonka albo bierni obserwatorzy, osoby niby nieświadome, takie Dyzie Marzyciele: nie wiem, nie widzę, nie reaguję, przesadzasz, nie są głównym myśliwym, i zadowolą się padliną. Lub własnym świętym spokojem kosztem kogoś innego. Trudno. Kogo nie boli temu powoli - jak mawiała moja babcia. Czy są przez to lepsi i mniej szkodliwi niż główny mobber? Nie. Bo bez nich cały proceder mobbingowania  byłby trudniejszy, a czasem wręcz niemożliwy. Pomagają w nękaniu myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem.  One też najczęściej również mają cechy mobbera, które po prostu wychodzą w sprzyjających warunkach stworzonych przez prowodyra akcji i rozwijanych jak kto może przez resztę. 



Zobacz także:



CDN.

19:46

19:46

MOBBING: OFIARA MOBBINGU. KTO MOŻE ZOSTAĆ OFIARĄ MOBBINGU? CZ.2

 Kto może zostać ofiarą mobbingu?


Ktoś, kogo już wcześniej to spotkało?

Ktoś, kto na pierwszy rzut oka wygląda jakby sam się o to prosił, jak ofiara losu?

Ktoś, kto nie wywiązuje się właściwie ze swojego zakresu obowiązków?

Ktoś słabo wykształcony w porównaniu z innymi?

Ktoś nieśmiały?

Odludek?

Ktoś leniwy, olewający swoją pracę?

Ktoś pewny siebie?

Ktoś kompetentny?

Ktoś z wykształceniem porównywalnym do reszty pracowników?

Ktoś lepiej wykształcony od innych?

Ktoś pracowity, przejęty swoimi obowiązkami?

Ktoś towarzyski?

Ktoś młody?

Ktoś stary?

Ktoś w wieku średnim?

Kobieta?

Mężczyzna?


Powiem krótko: każdy.


A teraz dłużej: nie dajmy sobie wmówić, że to w ofierze, w jej charakterze lub jakości jej pracy, w jakichkolwiek obiektywnych czynnikach, leży wina i główny powód tego, że doświadcza ona mobbingu. 

Powiem tak: jak jeszcze się taki nie narodził co by każdemu dogodził,  tak samo nie ma takiego, kto nie może zostać ofiarą mobbingu. Tzn.  adresatem długotrwałego, celowego ataku w miejscu pracy, na różnych polach,  zorganizowanego i opartego na cichej - być może nawet nigdy nie wyrażonej expressis verbis -  zmowie, bo tak w skrócie zdefiniowałabym mobbing. 


Zobacz także:

MOBBING. CZYM JEST MOBBING I JAK SIĘ PRZEJAWIA.TAKTYKI MOBBINGU.



Nie ma takiego, kto mobbingu ofiarą zostać po prostu nie może, co świadczy o tym, że winni są mobbingujący, a przyjrzeć należy się raczej im i środowisku pracy.


Powiem więcej: częściej ofiarami mobbingu są ludzie, którzy odróżniają się od reszty, która postanawia ich niszczyć - właśnie odróżniają na plus. Ludzie lepiej wykształceni, przejęci swoją pracą, weseli, towarzyscy itp. Ale bardziej praktyczne będzie pamiętać, iż ofiarą mobbingu może zostać każdy. Nie zależy to od niego/ w większości nie od niego, a od całej reszty, środowiska pracy, współpracowników, szefa. Gdyż ktoś tam ją zaczyna, a ktoś tam daje się napuszczać na nagonkę i szczujnię na danego współpracownika, tak jak już pisałam to wcześniej przypomina to właśnie polowanie. 

Z jakich pobudek? To już dotyczy samych mobberów i temu poświęcę oddzielny wpis.


Dziś o ofiarach mobbingu.

Można powiedzieć, że stają się nimi przez splot różnych, niezależnych najczęściej od nich samych zdarzeń,  swoich cech- częściej mocnych stron niż wad, a przede wszystkim z powodu zestawu ludzi, którzy pracują w danym miejscu, a także modelu rządzenia nim.

Podaje się, że takie środowiska jak szkoły czy urzędy (gdzie, jak wiemy, większość pracowników to kobiety) są najbardziej sprzyjające mobbingowi - ale tak jak każdy, tak każdy wszędzie może zostać ofiarą mobbingu.

Czy jest to przerażające?

Wg mnie tak. 

Bardzo tak.

Ale świadomość tego może okazać się pomocna dla samej ofiary:  nie ma sensu robić "rachunku sumienia", rozpamiętywać a co by było gdyby, a gdybym wtedy zrobił to i to, a nie tamto i tamto, a gdyby ...

 STOP!!!

A gdyby jest tylko jedno:  a gdyby ktoś nie zechciał na kogoś szczuć, a gdyby inni tego nie podchwycili... 

Po prostu. 

Coś tam może bardziej sprzyjać mobbingowi, coś mniej, ale "to" co mu sprzyja najbardziej to po prostu - inni ludzie. 


Z tego samego powodu bronienie się w formie: usprawiedliwianie się, tłumaczenie, że nie jest się wielbłądem niestety, ale nie ma większego sensu.  Kurcze ktoś już postanowił, że jesteś wielbłądem, ktoś temu przyklasnął, i jesteś. 

Gdyż nie chodzi o to, kim jesteś, jaki jesteś, co zrobiłeś, czego nie, co robisz, co zrobisz i jaka jest prawda, ale o to, żeby Cię zniszczyć. Jeden powie no przecież jesteś wielbłądem, drugi to poprze, trzeci dobrotliwie stwierdzi, wiesz widocznie oni muszą mieć powód, że tak mówią, przecież nie ma takich sytuacji, że ktoś o kimś ot, tak, mówi, że jest wielbłądem, ktoś już radził się prawników, oni też powiedzieli, że jesteś wielbłądem,  trzeci uda, że nic nie słyszy, czwartemu jak się poskarżysz co Cię spotyka to doniesie w/w reszcie, i będzie, że jesteś przewrażliwionym uprzedzony i nieugodowy. Wielbłąd oczywiście. Wielbłądem jesteś.


Bo naprawdę nie chodzi o to jaki jesteś i co robisz. Nie na tym polega ta gra.

Dlatego ofiarą mobbingu może zostać każdy


Trzymajcie się tam!


Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger