ZOSTAŃ KONSULTANTKĄ AVON

Lubisz kosmetyki AVON i chcesz je kupować taniej? Zostań konsultantką Avon oszczędzaj na swoich zakupach i zarabiaj na sprzedaży. Rejestracja AVON jest prosta i szybka, a po założeniu konta dostaniesz za darmo pod wskazany w formularzu adres Twój pakiet powitalny. Na każdy zakup otrzymasz zniżkę od 15% do 45% (w zależności od wielkości Twojego zamówienia), a dodatkowo odbierzesz prezenty w programie dla nowych konsultantek. To świetna okazja aby zaoszczędzić na zakupach i zarobić dodatkowe pieniądze. Równocześnie sama nie masz obowiązku robienia zakupów. Bycie konsultantką to same korzyści i zero uciążliwych zobowiązań.

21:47

21:47

Spisek producentów żarówek- co to znaczy i co zmieniło się od tamtego czasu w kwestii oświetlenia?

Cóż znaczy ów tytułowy spisek producentów żarówek

Otóż po opatentowaniu wynalazku żarówki przez Thomasa Alvę Edisona, w roku 1879  pracowano dalej nad tym, by żarówki świeciły jeszcze  dłużej. Ze skutkiem.... wyśmienitym! Udało się stworzyć żarówki świecące nawet 2500 godzin!  (Czy wiecie, że w USA znajduje się żarówka, która - wciąż! - świeci od roku 1905?!  Można ją sobie obejrzeć w Internecie.) Jednak szybko okazało się, że jest to... nieopłacalne. Produkcja żarówek była zbyt droga, a sprzedaż zbyt mała. I tak właśnie doszło do pierwszej w historii zmowy rynkowej. Najbardziej znaczący producenci żarówek ustalili, że żywotność ich produktów będzie wynosić ok. 1000h. Mniejszym producentom pozostało się dostosować. I tak dziś rynkowa zmowa oraz celowe zmniejszanie żywotności urządzeń w przenośni określane są mianem  spisku producentów żarówek. 

Jednak od tamtego czasu w kwestii samych żarówek i oświetlenia wiele się zmieniło!

Wynaleziono kolejne rodzaje żarówek. A punktem zwrotnym na rynku oświetlenia stało się odkrycie Rubina Brausteina, który w 1955 r. z arsenku galu i kilku innych stopów uzyskał podczerwień. Pierwsza dioda LED (dioda elektroluminescencyjnadioda świecącadioda emitująca światłoang: light-emitting diode) najbardziej zbliżona do stosowanych współcześnie lamp to żółta dioda wynaleziona w 1972 roku. Te urządzenia uznawane są za prekursorskie w dziedzinie dzisiejszego oświetlenia LED. Momentem przełomowym było wynalezienie diody LED świecącej kolorem niebieskim. To dzieło japońskich wynalazców nad którym pracowali w latach 90tych otrzymało Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki w 2014r. Ten wynalazek sprawił, że źródło światła LED stało się bardziej wydajne i energooszczędne, dzięki czemu zaczęto myśleć o wykorzystaniu go także w oświetleniu komercyjnym i domowym. Pierwszy model żarówki LED, który miał zastąpić żarnikową wersję Edisona trafił na rynek w 2009 r. Jeszcze niedawno kupno dobrej jakości żarówki LED było sporym wydatkiem, co jednak już uległo zmianie i oto kolejny efekt docenionego przez Komitet Noblowski odkrycia zawędrowało pod nasze strzechy. Energooszczędne, tańsze od tradycyjnego oświetlenia, a jednocześnie świecące dłużej oświetlenie LED zdobywa przebojem nowe obszary i wykorzystywane jest nie tylko w gospodarstwach domowych, ale i w obiektach produkcyjnych, magazynowych czy sportowych co możecie zobaczyć np. na stronie nowaled.pl

21:24

21:24

Przysłowia mądrością narodów: Darowanemu koniowi....

Swego czasu opisałam Wam jak starzeje się moja skóra, a że było to już kilka lat temu należałoby ten wpis uaktualnić.  Dziś mogę też dodać inne objawy starzenia się.

Wierzcie mi, że kiedy pisałam tamten wpis nie miałam pojęcia o wielu rzeczach, o których teraz mogę się już wypowiedzieć. A przecież nigdy nie siedziałam pod kamieniem..! 

Nie na darmo "darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby", ale tym przed zakupem i owszem, i wiek zwierząt można ocenić po ich uzębieniu. To samo było z ludźmi, kiedy jedyną usługą stomatologiczną było wyrwanie zęba (oby w końcu i zanim nie było za późno!). Pomijając sprawy życia i śmierci - sam  Ramzes Wielki cierpiał na zapalenie okostnej i spotkałam teorie, że to właśnie  zęby były przyczyną jego śmierci - jakże musiały postarzać braki w uzębieniu i/ lub dolegliwości spowodowane toczonymi zęby chorobami. Brr! 

Zmierzam do tego, iż do objawów starzenia się mogę dodać też sprawy dotyczące... zębów. Ale wiecie, nie że wszystkie w końcu są wyrwane i proteza. O nieee. Nie, że próchnica.  Po sobie -  i innych moich mniej więcej rówieśnikach (rocznik 1980) mogę powiedzieć, że oto pojawiają się nieznane dotąd dolegliwości - dosłownie jak z reklam z TV: bolesna nadwrażliwość, podnoszenie się dziąseł, odsłanianie szyjek zębowych, prosta droga do paradontozy, ubytek szkliwa, przez co zęby robią się coraz bardziej "przezroczyste" i  "rozchodzenie się" zębów nawet kiedy żaden nie został wyrwany i nie zrobił miejsca reszcie. Ci, którzy w nocy zaciskają zęby i/lub nimi zgrzytają tym bardziej je niszczą.  A nie są, to, umówmy się najpoważniejsze dolegliwości. Ale  bardzo powszechne.

Słowem: lepiej zapobiegać niż zwalczać - co kieruję do ludzi w każdym wieku, również dzieci i młodzieży - a jeśli już się pojawi jakaś dolegliwość, od razu reagować i zwalczać, bo dalej będzie już tylko gorzej. 

Stacjonarnie oraz w sieci - np. na hellodent.pl możecie znaleźć to, co aktualnie pomoże dbać o uzębienie, zapobiegać oraz reagować na pojawiające się niechciane nowości-dolegliwości, których nikomu z nas nie życzę. 

11:51

11:51

ARANŻACJA WNĘTRZA, WYKAŃCZANIE MIESZKANIA - CO ZAMIAST ZWYKŁEJ, BIAŁEJ ŚCIANY

ARANŻACJA WNĘTRZA, WYKAŃCZANIE MIESZKANIA - CO ZAMIAST ZWYKŁEJ, BIAŁEJ ŚCIANY


W prostocie siła, ale czasem i nuda - mam tu na myśli gołe, białe ściany.

Im jest ich więcej tym bardziej "przydałoby się coś z tym zrobić", i tym większe możliwości urozmaicenia i powierzchnie ścian do tego, żeby nie żałować sobie przeróżnych pomysłów. Mniejszy metraż to automatycznie mniej powierzchni dla popisu naszej (lub architekta wnętrz) fantazji. Ale zawsze da się coś zrobić.

Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, jak i tym, że dysponujemy określoną ilością powierzchni oraz takimiż środkami.


Zasady są takie, że kolorowe jest ciekawsze od białego, a wypukłe (czyli trójwymiarowe, faktura) jest ciekawsze od płaskiego.

Nie musimy robić całego wnętrza, na wszystkich ścianach, od podłogi do sufitu w tym samym materiale, można również łączyć w jednym pomieszczeniu kilka rozwiązań.

Do tego dzisiaj dysponujemy nie tylko danym materiałem, ale i płytkami/panelami, oraz imitacjami i tak np. gips może imitować cegłę lub kamień, a beton może wyglądać jak kamień, cegła lub drewno...

Czym możemy urozmaicić wystrój wnętrz i nadać im charakteru?


Co można zaproponować oprócz gołych, białych ścian?


Oczywiście ściany kolorowe

W sensie - pomalowane farbą. Jest ciekawiej, jest kolorowiej.

Ale nadal - płasko i dosyć zimno.


Tapety

Do wyboru, do koloru. 

Ale nadal - mimo tego, iż są tapety w rodzaju 3D - płasko.


Beton

Jest trójwymiar, jest morze możliwości aranżacji. Jest też nowocześnie, surowo, i zimno - beton ma swoją kolorystykę, i cała ona  pozostaje w chłodnych odcieniach, o które właśnie chodzi zwolennikom betonu.


Kamień

Daje wiele możliwości aranżacji.

Jest trójwymiarowo, jest ciekawie, coś się dzieje.  Może być nowocześnie, może być jak u Flinstonów - gdyż już oni dysponowali tym materiałem, bo jest naturalny :) 


Drewno

Co tu dużo mówić. Każdy widział góralską chatę lub coś na nią robionego. Wszystko w drewnie wg mnie jest przesadą w miejscu innym niż drewniana chata lub knajpa stylizowana na góralską karczmę. A miniona moda lat 90-tych na boazerię jest jak dla mnie to szczęśliwie, że miniona. Drewno ma wielu wielbicieli co nie dziwi bo daje wiele możliwości i ociepla wnętrza czyniąc je przytulnymi, co jednak niekoniecznie musi przypominać skansen.


Cegły

Cegły są oczywiście trójwymiarowe, urozmaicają wystrój i nawet, jeśli za ich pomocą nie wprowadza się nowego koloru, to wprowadza się fakturę /kolejną fakturę. Oczywiście im cieplejszy ich kolor, tym cieplejsze uzyskamy wnętrze. W dzisiejszych czasach nie musi to już być prawdziwa cegła, a może np.  cegiełka gipsowa na ścianę , co ułatwia jej kładzenie jednocześnie obniżając koszty.

21:05

21:05

20 POMYSŁÓW NA PREZENT DLA MĘŻCZYZNY

20 POMYSŁÓW NA PREZENT DLA MĘŻCZYZNY




Ludzie od zarania dziejów trudnili się łowiectwem, rybołóstwem i zbieractwem runa leśnego.

Musieli przetrwać w trudnych warunkach, wśród różnych niebezpieczeństw. 

I walczyć na wojnach. 

Wielu ludzi kontynuuje te zwyczaje do dziś, już w formie hobby: myśliwi, wędkarze, grzybiarze, survivalowcy....  I są to zajęcia zwyczajowo kojarzone z płcią brzydką.  Jak poker, cygara i whiskey. 

Od prehistorii przejdźmy do mężczyzn - kucharzy w magnackich siedzibach i na królewskich dworach. Nie mnie oceniać ile prawdy jest w twierdzeniu, że najlepsi szefowie kuchni to mężczyźni.

Następnie skierujmy swe kroki od pańskiego dworu w kierunku wsi i popatrzmy na chłopów raczących się w karczmach okowitą w  swoim męskim gronie podczas gdy ich baby w chałupach darły pierze. 

Spójrzmy na mężczyzn - angielskich arystokratów, którzy wychodzą do zielonego gabinetu na whiskey, cygara, karty i debaty polityczne kiedy kobiety zostają na ciastku w salonie. W tym momencie musimy wspomnieć o mężczyznach - pasjonatach koni. I wyścigów.  A jak wyścigi - to zawody. A jak zawody to również te dotyczące innych niż jeździectwo sportów. A jak sporty to - kibicowanie. Oczywiście u nas mowa raczej o piłce nożnej niż golfie i polo.

Mężczyzna - majsterkowicz. 

Mężczyzna - fan motoryzacji.

Mężczyzna - dandys. (Dandys: elegant, modniś, strojniś.)


Stereotypowe? Być może, ale nie piszemy tu rozprawy, a szukamy skojarzeń naprowadzających nas na trop prezentu dla mężczyzny, którego znalezienie - przynajmniej z moich obserwacji i doświadczeń tak wynika - sprawia zawsze więcej trudności niż wybranie prezentu dla kobitki.

Od razu powiem, że sprawę znacznie ułatwi sytuacja, kiedy obdarowywany jednak nie jest abstynentem :)

Poza tym wszelkie spersonalizowanie prezentu: własny tekst, nadruk, grawerka - zawsze czyni prezent bardziej atrakcyjnym i pokazuje, iż poświęciliśmy na to trochę czasu, myśli i inwencji , a nie w ostatniej chwili na odwal.  Większość rzeczy z poniższej listy można w ten sposób spersonalizować. A w książkach zawsze piszmy dedykację!


Nie przedłużając - 20 propozycji prezentów dla mężczyzny:


1. Trunek. Po prostu.

2. Scyzoryk.

3. Piersiówka z grawerem.

4. Zestaw kibica. 

5. Zestaw do grillowania.

6. Nóż.

7. Krzesło wędkarskie.

8. Karafka z kieliszkami/szklankami. 

9. Fartuch.

10. Portfel.

11. Kufel.

12. Słuchawki.

13. Powerbank.

14. Kubek termiczny/termos.

15. T-shirt.

16. Skrzynka narzędziowa/ z wyposażeniem.

17. Atlas: grzybów/ryb/samochodowy/broni itp.

18.  Książka kucharska przepisy na nalewki/dziczyznę/grzyby/ryby/dania vegańskie itp. 

19. Talia kart.

20. Zestaw kosmetyków do pielęgnowania zarostu.




16:36

16:36

BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE COVER FLUID KRYJĄCO-KORYGUJĄCY DO CERY NACZYNKOWEJ

 BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE  COVER FLUID KRYJĄCO-KORYGUJĄCY DO CERY NACZYNKOWEJ

Zapraszam na recenzję najnowszego podkładu Bielendy dedykowanego cerze naczynkowej, a więc takiej jak moja. 



Informacje od producenta i skład:





Mój kolor to oczywiście najjaśniejszy, nr 1. Zaznaczam, że jeszcze niedawno ten kolor był na mnie...za ciemny. Kolorystyka jak zawsze w Bielendzie jest skromna i są to trzy odcienie do wyboru.



Co ciekawe po roztarciu podkład robi się bardziej żółty, uwalniane są żółte barwniki. Czyli w sumie neutralizujący zaczerwienienia skóry. 


Po lewej podkład nieroztarty, po prawej roztarty:




A oto porównanie kolorystyczne z podkładem BIELENDA VEGE FLUMI





Podkład ma krycie średnie plus oraz dobrą trwałość, dobrze się aplikuje i nosi. 
Porównując go do poprzednich podkładów Bielendy MATT i VEGE FLUMI ten kosmetyk ma sporo większe właściwości matujące i kryjące od VEGE FLUMI, a nieco mniej kryjące niż MATT. 
Jako jedna z nielicznych osób, którym VEGE FLUMI nie przypadło do gustu, a równocześnie jako osoba, która zdenkowała z zadowoleniem dwa opakowania podkładu MATT stwierdzam, że fluid ++ COVER mi odpowiada.  Jak już pasuje mi teraz kolorem to zużywam go bez żadnego "ale". 
Podkład w cenie regularnej kosztuje ok. 22 zeta, ja kupiłam go na promocji za 14 zeta i uważam, że to spoko cena.

16:58

16:58

KUP SOBIE AUTOMATYCZNIE... ZAKUPY Z AUTOMATÓW.

Automatyzuje nam się życie. 

I przypomniał mi się od razu sam początek Przygód dobrego wojaka Szwejka

 "A to nam zabili Ferdynanda — rzekła posługaczka do pana Szwejka (...)."

Jak nam, po ponad stu latach od w/w rozmowy, wiadomo, oznaczało do Wielką Wojnę. 

My zaś dziś pogadamy nie o wojnie, a o rewolucji - spokojnie, tej technologicznej. 

Bowiem od czasu kiedy maszyny pozbawiły pracy tkaczki podczas rewolucji przemysłowej w XIX w. - robią to nadal, i to w coraz większym zakresie. Tzn. maszyny. Tzn. wyręczają ludzi w pracy. Nic dziwnego, bo wiek pary i elektryczności już dawno przeminął, wyparował i zgasł, a zastąpił go wiek lotów w kosmos, wiek Internetu, i wiek - jeszcze przed nami ta wiedza jak ostatecznie zostanie nazwany wiek, w którym obecnie depczemy garb matki Ziemi.

Czy jest tu na sali ktoś, kto - jak ja- pamięta czasy, kiedy z automatu to można było kupić sobie co najwyżej: lody z automatu? Dla tych, którzy nie pamiętają: to po prostu lody włoskie, a automat obsługiwał oczywiście pracownik lodziarni. 

Jaką nowiną były automaty do zakupu jakiś drobnych słodyczy lub napojów...

Pewnie mniej więcej w tym samym czasie pojawiły się w Polsce automaty do kawy. Pierwszy taki w mojej karierze widziałam w budynku TVP na Woronicza w Warszawie, w roku może 1993. Do dziś pamiętam smak tamtej czekolady z automatu..! Mniam.

Od pewnego czasu w dużych miastach mamy biletomaty - jak sobie przypomnę z czasów studiów comiesięczne kolejki posiadaczy karty miejskiej  do biura obsługi na stacji metra centrum w stolicy...  Istny to był Armagiedon , Panie! :) 

(Kiedy to było? Sto lat temu? A nie, ze dwadzieścia.)

Jakież zdziwienie i zainteresowanie wzbudził w nas - drugi taki w Polsce - mlekomat w Tarnowskich Górach w roku 2011. Mle-ko-mat!!!  Ale jak widać- a właściwie nigdzie ich nie widać - te automaty coś się nie przyjęły.

Potem pierwszy raz w życiu widziałam aptekomat - we Włodawie, nieopodal historycznego Czworoboku, na którego dziedzińcu wg miejscowej tradycji miał się odbyć pojedynek Pana Wołodyjowskiego z Bohunem. A już po niespełna czterystu latach można sobie w jego sąsiedztwie kupić z automatu coś na ból głowy lub biegunkę. Wiadomo, że oferta  aptekomatów jest mocno ograniczona i nie można go porównać z apteką gdzie realizuje się recepty - ale jednak taki automat robi wrażenie, szczególnie za pierwszy razem..!

Dziś z automatów, chociażby tych w/w korzysta się nadal, ale współczesności nie nazwałabym już erą automatów, a erą cyfrową.

W dobie Internetu z automatu ( w sensie bez bezpośredniego, osobistego udziału sprzedawcy) możemy kupić sobie...  prawie wszystko.  Zakupy on line są dziś powszednością, tym bardziej spowszedniały - z wiadomych względów - w trakcie ostatnich dwóch lat. I chociaż towar trzeba nam dostarczyć a usługę wykonać same zakupy (koszyk, kasa) prowadzą z automatu maszyny - tym razem cyfrowe - za pomocą swoich programów.  

Za pomocą kilku kliknięć możemy sobie kupić nie tylko towary - przedmioty lub usługi wymagające fizycznego dostarczenia lub wykonania, ale także towary mogące być dostarczone cyfrowo i będące dobrem intelektualnym (np. e-booki), a nawet mogące stać się dokumentami i mieć znaczenie prawne. I tak na stronie rozwodznia.pl można sobie kupić już gotowy... pozew o rozwód! Oczywiście nie jest to pozew dla każdej sytuacji rozwodowej, ale i nie jest to cała oferta Kancelarii, gdyż znajdują się w niej i inne usługi związane z rozwodem lub ratowaniem małżeństwa. Tym niemniej robi to wrażenie i przywodzi na myśl zakupy z automatu, i znajduje się tam "guzik":  Kup pozew.


Ciekawe, co jeszcze w przyszłości będziemy mogli kupić sobie z automatu? 

Jakieś pomysły..? 

20:18

20:18

USIĄDŹ WYGODNIE! DOBRE KRZESŁA TO ZNACZY JAKIE?

USIĄDŹ WYGODNIE! DOBRE KRZESŁA TO ZNACZY JAKIE?






Jak to się mówi "lepiej źle siedzieć niż dobrze stać". 

Najlepiej zaś siedzieć dobrze i wygodnie, na krzesłach przyjaznych zarówno naszej... anatomii :) jak i oku.

A kiedy trzeba siedzieć długo, np. na konferencjach, naradach, zebraniach, wykładach...



Wtedy przydadzą się dobre krzesła konferencyjne

Dobre tzn. jakie? 



  • W odpowiadającym ogólnemu wystrojowi i koncepcji danego miejsca designie
 ( prostym/oryginalnym/klasycznym/nowoczesnym), w dużym wyborze modeli i kolorów czyli coś miłego dla oka.




Jednak okiem to co najwyżej możemy sobie na krzesło rzucić, zaś siedzimy na nim... całym sobą, całą swoją osobą. Krzesła powinny więc być funkcjonalne i praktyczne:


  • W ergonomicznym kształcie (czyli wygodne z naszą anatomią zgodne :) Chyba nie trzeba wyjaśniać, iż mają nam życie ułatwiać, a nie być narzędziem tortur.

  • Zaopatrzone w dodatkowe udogodnienia np. podłokietniki. Dodatkowe udogodnienia zawsze mile widziane.


  • Wytrzymałe, wykonane z trwałych materiałów. To wpłynie na ich trwałość, a to z kolei wydłuży czas użytkowania, co korzystnie wpłynie na stosunek ich ceny do jakości.

  • Łatwe do utrzymania w czystości. Nie utrudniajmy sobie życia. 


  • Możliwe do spersonalizowania wg życzeń zamawiającego. Coś miłego dla każdego.



Wymienione powyżej cechy dobre krzesła konferencyjne dzielą z innymi dobrymi krzesłami, z wszelkimi innymi dobrymi siedziskami, z wszystkimi dobrymi meblami. 

Zaś zasadę, że meble powinny być ładne, pasujące do okazji i miejsca, a równocześnie wykonane z dobrej jakości materiału, wygodne, łatwe w utrzymaniu i funkcjonalne wszelkie meble dzielą z  wszystkimi innymi dobrami służącymi człowiekowi.  

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger