17 kwietnia

17 kwietnia

KOLOROWY MAKIJAŻ NOWOŚCIAMI SENSIQUE I LOVELY

KOLOROWY MAKIJAŻ NOWOŚCIAMI SENSIQUE I LOVELY
Zapraszam na kolorowy makijaż nowościami i nie tylko.




Kosmetyki, których użyłam:


NOWOŚCI

Twarz:

LOVELY GOLD PINAPPLE PRIMIER & SERUM


Oczy:

SENSIQUE TRENDY EYESHADOWS CORAL REEF

SENSIQUE TRENDY EYESHADOWS TURQUOISE LAGOON

LOVELY NO MORE DARK CIRCLES KOLOR 2 


oraz



Twarz:


LIRENE PODKŁAD PERFECT TONE


RIMMEL PUDER LASTING FINISH 002


WIBO BANANA LOOSE POWDER

Lovely SILVER HIGHLIGHTER <klik>


BELL CONTOUR STICK

WIBO HD BODY FACE BRONZER BEACH CRUISER 


FLOMAR terracotta blush-on 41 romantic salmon




Oczy:

ESSENCE EYESHADOW BASE

LOVELY LIQUID CAMOUFLAGE 02

NYX kredka slide on kolor ESMERALDA

INGLOT DURALINE

MAX FACTOR FALSE LASH EFFECT

EVELINE EYEBROW CORRECTOR  LIGHT



Usta:

GOLDEN ROSE PRIME & PREP LIPSTICK BASE


BOURJOIS BŁYSZCZYK EFFET 3 D MAX 11 BEIGE MELLOW




14 kwietnia

14 kwietnia

SZAMPONY W KUBKU: CAFE MIMI (DO WŁOSÓW FARBOWANYCH I ZNISZCZONYCH, KRĘCONYCH I FALOWANYCH)

SZAMPONY W KUBKU: CAFE MIMI (DO WŁOSÓW FARBOWANYCH I ZNISZCZONYCH, KRĘCONYCH I FALOWANYCH)
Dziś zapraszam Was na pierwszą recenzję z moich dotychczasowych 470 recenzji, w której główną rolą będzię grało... opakowanie produktu.

Przedstawiam Wam szampony w kubku marki CAFE MIMI.



Pojawiły się dość niedawno stacjonarnie w Drogeriach Natura, kosztują ok 16 zeta.

To rosyjskie kosmetyki ECO, nietestowane na zwierzętach, w 95 % naturalne.

Pisałam już w poście  MOJE SPOSTRZEŻENIA PO 10 LATACH MALOWANIA WŁOSÓW I OBECNIE PO 20 MIESIĄCACH ICH NIEMALOWANIA, że od kiedy mam swoje naturalne, nie farbowane włosy wszystkie szampony naturalne działają na mnie OK.

Oto informacje od producenta na temat w/w:





Konsystencja szamponów jest... no taka szamponowa, ale nie z rodzaju najrzadszych.



I tu rozbijamy się o opakowanie: w życiu żaden mój szampon nie był tak niewydajny, ja te dwa. Bo jak je aplikować? No przecież nie wylewać kubkiem na głowę..? Choć chyba to i tak bez znaczenia, bo nie ma wg mnie możliwości, by wydajnie posługiwać się tym kosmetykiem. Nabierałam go więc ręką... spróbujcie nabierać ręką ciecz, nawet dość gęstą! Część z niej rozlała się, gdzieś umknęła zanim trafiła na włosy...

Dlatego jak dla mnie: nigdy więcej. I tylko ze względu na opakowanie.

Zobaczymy jak te szampony CAFE MIMI, które są jakby w saszetkach (250 ml!) ze zwykłym, butelkowym otwarciem (bo mam i je).


12 kwietnia

12 kwietnia

PROMOCJA ROSSMANN: CO KUPIĆ, CO POLECAM/NIE POLECAM, RECENZJE KOSMETYKÓW

PROMOCJA ROSSMANN: CO KUPIĆ, CO POLECAM/NIE POLECAM, RECENZJE KOSMETYKÓW
Zapraszam na wpis, trochę tego wszystkiego będzie, bierzcie i korzystajcie :)





Linki:
Najpierw posty zbiorcze z moimi poleceniami/przestrogami ewentualnie również planami i zakupami z poprzednich promocji ( czasem również z podziałem na oczy/usta/paznokcie/twarz).

Potem moje recenzje (wg marek)  kosmetyków do makijażu, które możecie kupić  w Rossmannie.

Zostawiam ten post cały dla Was, buszujcie w nim do woli :)



Ale najsampierw link do najnowszego do dziś wpisu w tej kategorii czyli:


 świeżynki-nowinki od Lovely i Wibo, którymi polecam się zainteresować  






Posty zbiorcze: polecenia, plany, zakupy:








































































































10 kwietnia

10 kwietnia

MIESZKANIE Z RYNKU WTÓRNEGO CZY W STANIE DEWELOPERSKIM?

MIESZKANIE Z RYNKU WTÓRNEGO CZY W STANIE DEWELOPERSKIM?


MIESZKANIE Z RYNKU WTÓRNEGO CZY W STANIE DEWELOPERSKIM:
kolejny  mój wpis w tematyce mieszkaniowej czyli JAK WYKOŃCZYĆ MIESZKANIE W 6 TYGODNI: OD STANU DEWELOPERSKIEGO DO STANU WYKOŃCZONEGO z podtytułem testowane na mnie i małżonku moim. Dzielić się w tych wpisach będę moją wiedzą i doświadczeniem, a także doświadczeniami, które zdobyłam i przeszłam na żywej tkance (własnej), w tzw. boju, a czasem i w nerwach, i za które  to wszystkie zapłaciliśmy pieniędzmi własnymi. Gwarantuję 100 % autentyczności i brak ściemy wszelakiej.

Zapraszam.

Na początku udzielę Wam skróconej aczkolwiek pełnej odpowiedzi i będzie to eksperckie "to zależy".

Ha. Bądź mądry, pisz wiersze.

A od czego zależy?

Po pierwsze - od rynku mieszkaniowego w miejscowości, w której szukacie mieszkania.
Po prostu.
My na początku założyliśmy, że szukamy mieszkania z rynku wtórnego.
I szukaliśmy.
Zakładając również, że tym sposobem mniej kasy wydamy na przystosowanie tegoż mieszkania dla nas czyli remont. Pal licho odcień płytek, te sprawy, nie muszą być wybrane przez nas, za to fajnie, jakby były do dalszego używania, a nie trzeba by ich skuwać i kłaść nowych. Itd. Chcieliśmy mieszkanie z rynku wtórnego z opcją zaoszczędzenia na poważniejszym remoncie.
Brawo założenia! Brawo życzenia!
Otóż z założeniami jest jak z założeniem płaszcza czy kurtki - jak ich noszenie na grzbiecie przestaje być zasadne, to je zdejmujesz.
I to spotkało nas.

Rynek wtórny w naszej miejscowości właściwie nie istnieje.
Tzn. jacyś ludzie zbywają mieszkania innym - jeden dostanie po dziadku, innym razem sąsiad z tego samego bloku kupi od sąsiada dla córki lub wnuczka, ktoś się zamieni mieszkaniami za jakąś dopłatą. Oficjalnych ogłoszeń właściwie nie ma. Oglądaliśmy dwa mieszkania:  jedno miało wady w postaci czwartego piętra, na które się wdrapywało po klaustrofobicznej klatce schodowej, ale miało tę zaletę, że było 8 lat po generalnym remoncie i właściwie z naszego punktu widzenia należałoby tylko rozwalić obniżenie sufitu w łazience, a poza tym i tak przed ostateczną decyzją mieliśmy pokazać to mieszkanie komuś, kto by robił ewentualny remont, żeby wskazał, jak to naprawdę z tym mieszkaniem jest pod kątem remontu. Drugą zaletą było to, że pan już już właściwie chciał to mieszkanie sprzedać. Akcja była dziwna, i suma sumarum nic z tego nie wyszło, sprzedający i chciałabym i boję się i w końcu wycofał się rakiem.
Drugie mieszkanie było wisienką na torcie, a raczej gwoździem do trumny dla planów kupna mieszkania z rynku wtórnego. Dowiedzieliśmy się pocztą pantoflową, iż pan Kowalski na co dzień pracujący w sklepie tym i tym ma na sprzedaż mieszkanie. Pana Kowalskiego w istocie znalazłam we wspomnianym sklepie, a ten pokazał mi mieszkanie: nieustawne, również na czwartym piętrze, całe w ... boazerii... a w kuchni na ścianie wisiał obrzydliwy mały, zielony kaloryfer... Nie widziałam w tym mieszkaniu nic, co można by zostawić, czyli remont generalny począwszy od zdzierania ścian...  "Ale to się szybko zdziera tę boazerię proszę Pani." Być może. Tylko czy ja mam ochotę w to brnąć. Ano nie. To nas ostatecznie uleczyło z planów kupna, ba szukania mieszkania na rynku wtórnym. 
Co ciekawe właściciel tego drugiego mieszkania pytany przeze mnie czy dał jakieś ogłoszenie odparł, zgodnie z tym,  co wyżej Wam pisałam, że nie, jemu nie zależy na sprzedaży niepewnej osobie, nic nie ogłasza i rozmawia tylko z ludźmi z polecenia,  jemu nie zależy
Do czego zmierzam: jeśli remont mieszkania z rynku wtórnego miałby być remontem generalnym -  nie polecam.
Wiadomo, mieszkanie w bloku to nie stary dom, mniej tzw. niespodzianek po drodze, jednak każdy budowlaniec powie Wam (mi mówili nie raz), że lepiej zaczynać coś od nowa/budować niż remontować. 
Nie trzeba nic rozwalać, nie będzie żadnych ukrytych niespodzianek, praca będzie sprawniejsza, szybsza i czystsza. Tańsza.
Cóż, a może będziecie mieli szczęście jak jedni znajomi, którzy kupili świeżo co wyremontowane mieszkanko, urządzone,  z całym wyposażeniem łącznie ze zmywarką... Fakt, że musiało ich być stać na to mieszkanko - w samym centrum Warszawy na Marszałkowskiej... Właściciel wyszykował sobie mieszkanie po babci, i stopa mu się jeszcze podniosła i wybudował sobie dom pod Warszawą... Jednak prawdopodobnie tyle szczęścia mieć nie będziecie i mieszkanie z rynku wtórnego będzie wymagało remontu. Pytanie w jakiej skali, ile w  to włożycie, i czy to się opłaca i nadal kalkuluje biorąc pod uwagę cenę samego mieszkania. Wykańczając mieszkanie w stanie deweloperskim - jeśli jesteś statystycznym Kowalskim  - prawdopodobnie nie doszacujesz kosztów towarów i robocizny (o czym jeszcze będę pisać), ale odpadają Ci koszty niespodzianek zostawionych po pierwszych fachowcach i skutki starzenia się użytych wcześniej materiałów, a także wszelkich instalacji które dotyczą nie tylko Twojego mieszkania, ale całego budynku.
Do tego czynsz w starszych mieszkaniach jest droższy (wiadomo, chociażby fundusz remontowy).
Oprócz nas znam jeszcze parę osób, które zaczynały od chęci mieszkań z rynku wtórnego, a skończyły na deweloperce -  z wymienionych wyżej powodów.



Jeśli marzysz o wszystkim od początku po swojemu (czasem już na etapie projektu - np. znajomy zażyczył sobie nie stawiania mu jednego kawałka ściany): to oczywiście od razu szukaj deweloperki.


Chcesz mieć najmodniejsze mieszkanie przy jak najmniejszej ilości kombinowania - również skierujesz się od razu ku deweloperce, gdzie na dzień dobry wszystko jest dostosowane do wymogów i mody roku 19 wieku XXI. Wszystko jest tam na dzisiejsze warunki już pomyślane, dostosowane, podciągnięte, doprowadzone, itp.


Nowoczesne otoczenie po wyjściu z mieszkania,  estetyka, mała architektura krajobrazu, zagospodarowanie terenu - no tego raczej nie szukaj w blokach z lat 70-tych...


Prestiż i sąsiedzi - w szeregowcach z lat 60-tych szybciej możesz cieszyć się prestiżem u sąsiadów- Ziutków popijających  na ławeczce pod blokiem tzw. wino za 5 zeta.
Nie wiem co prawda jak w nowym i nowoczesnym budownictwie pomoże Twojemu portfelowi, że sąsiad z klatki ma Lexusa, ale nie mówmy hop - może się dowiesz jak do cholery się go dorobił? I mieszkania trzy razy większego niż Twoje, na dodatek bez kredytu? Pamiętacie był kiedyś taki serial  komediowy Bulionerzy: rodzina wygrała w konkursie kostek rosołowych mieszkanie w apartamentowcu, penthousie jak się wówczas mówiło,  i przeprowadziła się tam z blokowiska, sąsiedzi z apartamentowca myśleli, że nasi Bulionerzy też mają kasę, cała serie różnych gagów, pomyłek, nieporozumień, zderzenie dwóch światów itp. , ale w końcu i Bulionerzy zaczęli brać sprawy w swoje ręce i  się dorabiać... Chociaż lojalnie podkreślam, że  był to tylko sitcom z pierwszej dekady lat 2000.



Udogodnienia  w postaci windy i miejsca parkingowego/garażu - czekają na Ciebie w mieszkaniu z rynku pierwotnego, a na rynku wtórnym mówię Ci eksperckie: "to różnie bywa".



Rozbudowana istniejąca infrastruktura: przedszkola, sklepy itp.- jest już obok mieszkań z rynku wtórnego, osiedlając się na nowym osiedlu - szczególnie jako pionier w pierwszych na nich inwestycjach, niby na średniowiecznym suchym korzeniu  - możesz zamieszkać dosłownie na środku pola, cytując Balcerkową z Alternatywy 4: "Całe życie w mieście mieszkałam i teraz muszę na wieś iść."  Pociecha jest taka, że w kilka lat będzie tam wszystko co potrzeba do życia.



Czas - rezerwuje się mieszkania już na etapie projektu, więc realizacja trwa. My zarezerwowaliśmy mieszkanie, które mieliśmy odebrać tuż, tuż, w drugiej połowie sierpnia, a ostatecznie przez sprawy urzędowe dewelopera (bo blok jako taki był gotowy) przeciągnęło się to do połowy lutego. Z drugiej strony znalezienie mieszkania z rynku wtórnego, który jak tu, nie istnieje, zajęłoby wieki.






Nas do opcji wybrania deweloperki przekonały pierwsze argumenty - ubogi rynek wtórny, a na nim okazy, które i tak wymagają generalnego remontu, a przy tym są nieustawne (małe metraże dużo tracą na oddzielnej kuchni zamiast aneksu) i do tego bywają wysoko (jak na nasz wiek..! Albo wózek.), a bez windy.





Gdziekolwiek szukacie mieszkania i na którym z dwóch w/w rynków mieszkań je znajdziecie - życzę Wam jak najwięcej powodzenia, a najmniej stresów!
Po to też rozpoczęłam tę serię wpisów.

09 kwietnia

09 kwietnia

SKIN 79 KREM BB HOT PINK SUPER BEBLESH BALM

SKIN 79 KREM BB  HOT PINK SUPER  BEBLESH BALM
Dziś chcę Wam bliżej przedstawić mojego starego znajomego czyli SKIN 79 KREM BB  HOT PINK SUPER + BEBLESH BALM

Kremów BB używam od jakiś 10 lat ( a dowodem na to niech będzie moich dotychczasowych 51 wpisów o kremach BB - niektóre nieźle archiwalne...), wtedy były one dostępne jedynie na Allegro i w małym wyborze.

Ten krem był już wtedy wśród nich.

Obecnie wraz z wiosną wróciłam do niego za sprawą opakowania 15 g kupionego na promocji z okazji dnia kobiet na stronie SKIN 79 POLSKA.




Najchętniej kupowany azjatycki krem BB na polskim rynku. Przeznaczony dla cery poszarzałej, tłustej, przebarwionej. Matte Finish Melting Formula daje naturalne, pudrowe wykończenie makijażu. Podwyższony filtr SPF30 chroni skórę przed promieniowaniem. Krem BB Hot Pink działa wybielajaco i przeciwzmarszczkowo.

Pojemność 40 g

Cena: 99 zeta



Jego kolor to jasny beż wpadający w róż.




Porównanie z REVLON COLORSTAY BUFF- są równie jasne, ale REVLON przy nim jest... żółtawy..!



Krem ma gładką konsystencją, bardzo dobrze się nakłada, a już szczególnie BEAUTY BERNDEREM.
Daje naturalne, rozświetlone wykończenie, ale równocześnie ma niezłe krycie. Na mojej skórze jego trwałość jest dobra. Ma filtr 30 (działa- sprawdziłam kiedyś na wakacjach!), producent deklaruje też działanie przeciwzmarszczkowe i wybielające czego ja nie miałam okazji obserwować choćby dlatego, że używam na zmianę wielu kosmetyków do makijażu.
Wg mnie to doskonały towarzysz na słoneczne, szczególnie urlopowe, dni.



Efekt PRZED/PO:




Moim zdaniem sprawdzi się na nietłustych cerach wymagających średniego krycia,  na każdą okazję z wyjątkiem okazji typu wesele kiedy większość z nas chce jednak mega szpachli.

08 kwietnia

08 kwietnia

Makijaż PALETKA SENSIQUE TURQUOISE LAGOON TRENDY EYESHADOWS

Makijaż PALETKA SENSIQUE TURQUOISE LAGOON TRENDY EYESHADOWS
Dzisiaj przedstawiam Wam makijaż wykonany paletką SENSIQUE TURQUOISE LAGOON TRENDY EYESHADOWS





I jak Wam się widzi ta paletka w akcji?

06 kwietnia

06 kwietnia

PROMOCJA ROSSMANN: NOWOŚCI WIBO I LOVELY- CO KUPIĘ I POLECAM

PROMOCJA ROSSMANN: NOWOŚCI WIBO I LOVELY- CO KUPIĘ I POLECAM
Zapraszam na pierwszy wpis z okazji nadchodzącej promocji  w Rossmannie.

Dziś zajmujemy się tylko nowościami od Wibo i Lovely.

Nie ukrywam, że sama się na nie szykuję i uważam, że są warte i Waszej uwagi i przemyślenia zakupu.


Oto i one:




WIBO


WIBO mood


TRANSPARENT BAKING POWDER - posiadam sypkie pudry Lovely i jestem z nich zadowolona, ciekawi mnie ta odsłona pudru Wibo.


SPARKLING EYESHADOW - błysk wydaje się bardzo obiecujący! A ja kocham błysk!


SPICY LIPS - ładne kolorki.



No i oczywiście

PALETA MY CHOICE ZMALOWANEJ

Śmiałe i jak dla mnie super kolory cieni i ich połączenie, oraz jeden rozświetlacz. Ciekawa jestem pod czym podpisała się youtuberka, która oglądam.




LOVELY


PALETKA CIENI SORBET - bardzo ciekawe, letnie kolorki. Ja się na nią nie skuszę, bo właśnie przeniosłam na nowe miejsce tonę moich cieni do powiek, ale wydaje się ciekawą propozycją.


DEVY PRIMER - odżywcza mgiełka to coś, co na pewno mi się przyda.

NO MORE DARK CIRCLES - uwielbiam kamuflaż tej marki, zobaczymy co oferuje nam ta nowość.

BLENDER STRAWBERRY - wciąż poszukuję tańszego odpowiednika oryginalnego Beauty Blendera, Wibo całkiem dobrze daje radę zobaczymy jak to akcesorium.

GOLD PINAPPLE PRIMIER & SERUM - moja skóra lubi tego rodzaju kosmetyki. "Odżywczy eliksir o zapachu ananasa" - oczywiście!


Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger