02 czerwca

02 czerwca

KWARANTANNA, KWARANTANNA I PO... CO NAM ZOSTANIE PO CZASIE KWARANTANNY I EPIDEMII

KWARANTANNA, KWARANTANNA I PO... CO NAM ZOSTANIE PO CZASIE KWARANTANNY I EPIDEMII


W kolejności nie-alfabetycznej:


maseczki

Sądzę, że długo będą się nam gdzieś walać po kątach. Na początku całej tej sytuacji były bardzo trudno osiągalne, potem zdaje się, że cały krajowy przemysł przerzucił się na ich produkcję, więc nie wydaje mi się, byśmy teraz wyrzucili je ot tak sobie, raczej będą gdzieś długo leżeć "na wszelki wypadek."



A jeśli  "na wszelki wypadek" to oczywiście

zapasy żywności, kupowanie jedzenia raz na tydzień, z listą

Nie mówię, że każdy dobuduje sobie spiżarnię, ale może więcej osób niż dotychczas nie będzie miało tzw. pustej lodówki i pozmieniają się trochę nawyki żywieniowo-zakupowe.
Po co ja w ogóle kupiłam wtedy mąkę???
Jakbym miała zamiar coś z niej robić?!
Sorry, taki był klimat.


aloesowy żel

kupowany naprędce do ewentualnego samodzielnego robienia DIY żelu antybakteryjnego.
Oczywiście żel antybakteryjny wymaga połączenia takiego żelu aloesowego z



czysty spirytus

Jak tam, jeszcze Wam został w zapasach?



ciąża i dziecko
rozwód
alimenty
wszystko na raz

Takie tam, samo życie.
Nieco pisałam już o tym we wpisie




nowe hobby
nowe nawyki
nowe uzależnienia

Nie bez kozery umieszczone przeze mnie w swoim sąsiedztwie.
Kojarzycie powiedzenie ojca toksykologii, Paracelsusa , iż to dawka czyni truciznę?
Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum
[Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną.]




technologie bezdotykowe i aplikacje do nich

Dalszy rozwój wszelkiego rodzaju takich technologii i pojawienie się nowych.
Wojna zawsze była motorem technologicznego postępu, wojna z koronawirusem też zapewne to uczyni.




e- produkty i zakupy wszelkiego dobra on line

I wszystko z tym związane: sklepy on-line, paczkomaty, firmy kurierskie itp., itd., etc.
We wzmożeniu, bo przecież są od dawna i tak cieszyły się coraz większą popularnością.



nowe zasady BHP w pracy

Zapoczątkowane reżimem sanitarnym.



praca zdalna

Czy naprawdę wszyscy i codziennie muszą bywać w sowich miejscach pracy?



odkrycie, że niektóre stanowiska pracy są po prostu niepotrzebne

Fizycznie w biurze, ale może i w ogóle?
Od XIX wiecznej rewolucji przemysłowej zastępują nas maszyny, a te są coraz bardziej zaawansowane i mogą robić coraz więcej rzeczy.
Ponoć przyszłość na rynku pracy należy do kobiet i do ich soft skills'ów, no wiecie, wszystkiego tego co jest przypisane do stereotypu kobiety - opiekunki. Czyli tego co jednak wymaga wyjścia z domu i pracy z ludźmi, a nie zdalnej. W całej reszcie coraz bardziej będą nas wypierać komputery.



większa ilość emerytów

Zarówno przez poczucie fizycznego zagrożenia poprzez podkreślanie w mediach, że ludzie starsi są bardziej narażeni na ciężką chorobą i zgon, jak i nowe wymogi pracy, a także przeróżne akcje mogące wzmagać zmęczenie pracą, wypalenie zawodowe itp., itd., etc. więcej osób, którym to przysługuje zdecyduje się odejść na emeryturę bądź nie pracować w nadal popularnym u nas w kraju trybie "emerytura plus praca."




świadomość, że nie wszystko w życiu da się zaplanować ani przewidzieć, za to wszystko może się zmienić w mgnieniu oka

Dla tych, co wcześniej nie wiedzieli.
No i którym refleksja nie jest obca.
Cóż, nie mieści się to w propagandzie sukcesu i kołczingowej wizji świata oraz pięcia się w nim po szczeblach wg planu i symulacji przyszłych sukcesów.
Patrz też:
JEŚLI CHCESZ OSIĄGNĄĆ SUKCES TO...


I nie czytali Barańczaka.
    Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
    Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu,
    Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
    Nie było przykro podnieść się i odejść;
    Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
    Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
    Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć
    gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
    na inna ulicę, kontynent, etap dziejowy
    lub świat
    Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
    Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
    Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
    w świecie
    czuł się jak u siebie w domu?
S.Barańczak, Jeżeli porcelana to wyłącznie taka


mycie rąk

Jeśli dla kogoś to nie było oczywiste- a na to wyglądało patrząc na to, jak znikało mydło  z półek...





Spójrzmy co już mamy po minionych zarazach:

ZARAZA I PAMIĘĆ ZBIOROWA. EPIDEMIE CHORÓB ZAKAŹNYCH I CO NAM PO NICH ZOSTAŁO

30 maja

30 maja

MOJE ZAKUPY NA PROMOCJI W ROSSMANN

MOJE ZAKUPY NA PROMOCJI W ROSSMANN
Zapraszam na moje zakupy dla mnie z rossmannowej fiesty.



Na promocji miałam trzy podejścia, i kupiłam na nich razem 9 sztuk kosmetyków.



Należy do moich ulubieńców, mam kolor 110 i jest on jednak dla,mnie cokolwiek za żółty, teraz zaopatrzyłam się w odcień


MISS SPORTY POMADKA MATOWA W PŁYNIE MATTE TO LAST 24 H
Bardzo chwalona w Internetach. No zobaczymy.


Mam już koor 1999 i tak mi się spodobał ten kosmetyk, że teraz dokupiłam jeszcze kolor


ISADORA POCZWÓRNE CIENIE DO POWIEK 18 BOHO BROWNS
Kiedyś, dawno temu miałam cienie tej marki, właśnie czwórkę. Też były to brązy, i zawsze spotykałam się wtedy z pytaniami, co takiego ładnego mam na powiekach. Nie należały one nigdy do tanich, więc skorzystałam z promocji.



PALETKI LOVELY



Uwielbiam kolory na powiekach, w cenach promocyjnych skusiłam się na te dwie paletki.



POMADKI MAYBELLINE

MATTE

965 SIREN IN SCARLET

982 PEACH BUFF

CREAM

715 CHOCO CREAM

Znam i lubię jakość pomadek tej marki.


Wydałam 165,5 zeta zamiast 368, a rabat wyniósł 202,5 zeta.

29 maja

29 maja

WŁOCHY : FIUGGI - FOTORELACJA

WŁOCHY : FIUGGI - FOTORELACJA
Dziś zapraszam Was do Włoch, konkretnie na spacer po uliczkach i zaułkach Fiuggi...


...miasta oddalonego od Rzymu o ok. 80 km, znanego z wód termalnych:



A konkretnie do Fiuggi górnego (jakby dolne nie było w górach!), średniowiecznego miasteczka dziś w większości opuszczonego, bo mieszkańcy przeprowadzili się  bardziej w dół.


Powitał nas widok Grand Hotelu, mi z racji swojego opuszczenia skojarzył się z Hotelem Panorama z "Lśnienia"...


Puste uliczki najpierw były bardzo wygodne do fotografowania, wow jak fajnie, nikt za bardzo nie właził mi w kadr (o co było trudno gdzie indziej, nawet w nie-w-sezonie, w którym byliśmy we Włoszech).





W połowie lutego w Apeninach (chyba środkowych)  była już wiosna, primavera, drzewka kwitły, a ptaszki śpiewały...


Kiedy zagłębiliśmy się dalej w w kamienne uliczki i zaułki, choć nadal brak ludzi był wygodny z powodu fotografowania...



...zaczęło jednak robić się dziwnie i niepokojąco...



...jakoś takie to było odrealnione, trochę  jakby się chodziło po scenografii filmowej... 




... po drodze spotkałam eleganckiego kota z obróżką, chciałam, żeby ładnie mi zapozował en face, ale oczywiście, jak to kot, mnie olał, nie byłam godna, żeby spojrzał wprost w moim kierunku...




A może to był jakiś odrealniony kot?
Albo jakiś stwór w garniturze z kota? 
Jak w Facetach w czerni obcy w garniturze z Edgara?







... a już najdziwniejsze były butelki z wodą stojące na wielu schodach i przed drzwiami domów... 


... mi to wygląda na jakieś przesądy...



...może ktoś z Was wie, co to ma znaczyć???



Jak dla mnie wyglądało jak zagrodzenie drogi komuś, kto przechodząc miałby ochotę zainteresować się drzwiami domostwa lub wejść  w boczne uliczki schodami w górę czy w dół...



A ta róża przypomniała mi bajkę "Piękna i bestia", i również było to jakieś takie niepokojące....



Mam nadzieję, że nikt nie ośmieli się jej zerwać!












Na spacerze było bardzo fotogenicznie, ale jakoś tak dziwnie, na dodatek mega zimno i strasznie wiało.

28 maja

28 maja

KOBO PRO FORMULA PODKŁAD FULL COVER FOUNDATION

KOBO PRO FORMULA PODKŁAD FULL COVER FOUNDATION
Kolejny podkład, o którym swego czasu przewaliła się przez Internety fala zachwytów.

I jak?


Długotrwały podkład o bardzo wysokim stopniu krycia i pigmentacji. Dzięki pigmentom w otoczkach precyzyjnie i łatwo się aplikuje oraz dopasowuje do odcienia skóry. Zastosowane składniki kontrolują wydzielanie sebum, a także nadają jedwabiste wykończenie. Nie wysusza delikatnych partii skóry. Formuła bazzapachowa.

INGREDIENTS: CYCLOPENTASILOXANE, TITANIUM DIOXIDE, AQUA, DIMETHICONE, BUTYLENE GLYCOL, PEG-10 DIMETHICONE, POLYMETHYLSILSESQUIOXANE/TRIMETHYLSILOXYSILICATE, POLYGLYCERYL-3 DIISOSTEARATE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, ISODODECANE, PEG/PPG-18/18 DIMETHICONE, MICA, ALUMINUM HYDROXIDE, ALCOHOL DENAT., SODIUM CHLORIDE, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, HDI/TRIMETHYLOL HEXYLLACETONE CROSSPOLYMER, POLYMETHYL METHACRYLATE, PHENOXYETHANOL, TRIBEHENIN, TOCOPHERYL ACETATE, PROPYLENE CARBONATE, CELLULOSE GUM, ETHYLHEXYLGLYCERIN, LAURETH-7, HYDROXYETHYLCELLULOSE, TRIETHANOLAMINE, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, SODIUM ACETATE, [+/- CI 77492, CI 77491, CI 77499].

Jego regularna cena to 40 zeta. 

Ja posiadam kolor 02 vanilla- wiedziałam, że teraz będzie dla mnie za ciemny, ale tak byłam ciekawa jego cudownych właściwości, że się skusiłam, bo najjaśniejszy był przecież już wykupiony. 


Kolor jest jak dla mnie ciemny i żółty


Porównanie kolorystyczne z REVLON 150 BUFF



No ale kolor jest w tym momencie sprawą drugorzędną albowiem: podkład jest dla mnie za ciężki i osadza mi się w porach bardzo szybko po aplikacji. Więc jak dla mnie jest on niestety zdyskwalifikowany. Ale i nie jest to dla mnie taki niewypał jak inne powody zachwytów internetowych:  AVON PODKŁAD POWER STAY albo nawet WET N WILD PODKŁAD PHOTOFOCUS i jestem nawet skłonna uwierzyć, że są ludzie, którzy naprawdę się nim zachwycają, i się im sprawdza. Nie mi.


26 maja

26 maja

CO ROBIĆ GDY MASZ DO CZYNIENIA Z NARCYZEM \ PSYCHOPATĄ I DLACZEGO UCIEKAĆ

CO ROBIĆ GDY MASZ DO CZYNIENIA Z NARCYZEM \ PSYCHOPATĄ I DLACZEGO UCIEKAĆ


Tytuł sugeruje, że już wiesz/podejrzewasz, że masz do czynienia z osobowością narcystyczną.
Gratulacje!
Już wiesz, ze narcyz to nie tylko mityczna postać i rodzaj rośliny należący do rodziny amarylkowatych.
Co do mitu - nie trzymałabym się kurczowo tego, że narcyz skończy marnie jak nieczuły na wdzięki Nimfy Echo młodzieniec... Niedoczekanie nasze. Bardziej jednak stawiam na to, że będzie żył jak pączek w maśle czerpiąc z innych i wysysając z nich siły życiowe, śmiejąc się prosto w nos prawom karmy. A nawet, jeśli w końcu karma dobierze się i do niego to po drodze wykończy tyle owieczek, co smok wawelski.


Czemu niektórzy zdają się być idealnymi dla narcyza "żywicielami"?

NARCYZ I JEGO OFIARA. CZ. 1 CZYLI ZŁODZIEJ MYŚLI, ŻE WSZYSCY KRADNĄ I CO Z TEGO WYNIKA

NARCYZ I JEGO OFIARA CZ.2: DYSONANS POZNAWCZY, EFEKT AUREOLI I BÓL KOSZTÓW UTOPIONYCH




Dziś zaś o tym dlaczego uciekać.
Lub dziękować losowi, że się zostało kopniętym przez narcyza w tyłek i nie gonić go/nie czekać aż wróci, za to robić wszystko, by już pozostać w tej bezpiecznej, dalekiej odległości, na którą się z rozmachem  i przytupem ( w to nie wątpię) zostało wykopanym, by nie rozpoczynać kolejnego, niby wędrówki kręgami piekielnymi - i to coraz bardziej w dół, jak to w piekle - cyklu znajomości z narcyzem.



Chociaż trudno dyskutować z maksymą naszej rodzimej noblistki:

Niczego w życiu nie należy się baćnależy to tylko zrozumieć


Maria Skłodowska-Curie



W tym przypadku jednak wystarczy się od razu bać, i zrozumieć jedno - trzeba uciekać. Gdyż  wysiłki w zrozumieniu toku myślenia i sposobu postępowania narcyza będą naprawdę przykre i wyczerpujące.

Do czego (oby! i oby tylko do tego!) mogą Cię doprowadzić?

Zrewidujesz sobie ckliwe powiedzenie "nie ma złych wilków, są tylko nieszczęśliwe."


Zrozumiesz, że niektórzy  ludzie zachowują się w sposób podły, gdyż jest to ich zachowanie naturalne i robią brzydko bo... mogą.
I kiedy tylko mogą.

Nie wspominając, że dla osoby, która patrzyła na ludzi i świat z wiarą, zaufaniem (no dobra- naiwnością) będzie to wstąpienie na ścieżki kręte i ciemne, niepewne i niepokojące, jak i  matactwa narcyza.
To coś jakby owca tropiła sposób myślenia i postępowania wilka.
To droga przez kompletny chaos, gdzie nic (początkowo i pozornie - jak zawsze, kiedy jeszcze nie widzimy mechanizmów i schematów)  kupy się nie trzyma i wszystko jest nielogiczne, zagmatwane, niewiarygodne. Aż niedowierzanie zmieni się w wiedzę, wątpliwości w pewność, podejrzenia w ból. 

To tak jakbyś urodził się wczoraj, nie wiedział, że są źli ludzie, albo że to może być ktokolwiek blisko,  na Twojej drodze, a potem odkrył, że są źli ludzie, a potem jeszcze chciał wiedzieć dlaczego. A potem się okazuje, że odpowiedzią prawdziwą, sensowną i w gruncie rzeczy wystarczającą jest: "a bo tak." 

A w międzyczasie miał rozkminy typu, że jak już nawet są źli i wykorzystują innych, to dlaczego dodatkowo im dokuczają, kiedy to nic im nie daje: w sensie, no np. ktoś pożycza od Ciebie kasę, wisi z oddaniem, ale dodatkowo jest dla Ciebie chamem, choć Ty jesteś cierpliwy itp.  Abo Twój partner-narcyz zdradza Cię, i jeszcze sam się stara Ci to zasugerować, ma z tego frajdę, kiedy męczysz się podejrzeniami, a on wprost zaprzecza, ale jednak sugeruje -  jakby mu nie wystarczył sam fakt ruchania na boku i  de facto i tak robienia Cię w bambuko, że o innych aspektach tej zabawnej  (nie dla Ciebie) i pełnej przygód (nie Twoich) sytuacji nie wspomnę. Co zresztą niechybnie kiedyś wyjdzie na jaw (choć może nie wszystko) kiedy albo Ty w końcu dasz sobie z narcyzem spokój, albo go przyłapiesz in flagranti, albo on postanowi zakończyć Wasz związek w obecnej postaci i wysłać Cię na pozycję stand by. 
O co chodzi? Co to da? Wtedy odkrywasz, że już samo dokuczenie komuś jest dla psychopaty celem, często, najczęściej, bywa to przy okazji środek do osiągnięcia czegoś innego, ale wcale nie musi. I czemu nie wystarczy samo bezczelne wykorzystywanie kogoś (jakby to w ogóle było dla Ciebie normalne, oczywiste, akceptowalne!), ale należy jeszcze go przy tym osobę, na której się pasożytuje niszczyć. Po co niszczyć kogoś, z kogo ma się korzyści?  Kurna, gdzie my zabrnęliśmy w tych rozważaniach.

Jeśli wcześniej nie zajmowałeś się intrygami, manipulowaniem innymi, wygłaszaniem patologicznych kłamstw i nie masz w naturze nic z drapieżnika i sadysty będą to dla Ciebie absolutne antypody, meandry, terra incognita - wszystko co oznacza coś trudnego, nieznanego i ciemnego, i zupełnie nie mieszczącego się jak dotąd w Twojej świadomości.

Prawda jest taka, że na do widzenia (bo docelowo masz przebywać gdzieś tam na marginesie, ale osiągalny, w razie czego służąc tymi swoimi zasobami, które Ci zostały, albo które sobie w znoju odzyskasz) narcyz musi Cię zniszczyć, a już na pewno siebie w swoim pokrętnym umyśle musi przekonać, że tak własnie jest. Musi mieć pewność, iż słusznie robi - po tym jak znalazł sobie kolejne źródło/-a zasilania jeszcze korzystając z Twojego - odstawiając Cię do lamusa jako osobę jednak niegodną jego wspaniałości, słabą, nudną, żałosną, histeryczną, wybierz  sobie cokolwiek, do czego czego Cię ta znajomość faktycznie doprowadziła lub co narcyz wziął sobie jako Twoją wadę zupełnie z sufitu, jak to on, lub to, co wcześniej w Tobie podziwiał, a teraz cynicznie zamienił w Twoją wadę, albo jakąkolwiek jego cechę, którą teraz przewrotnie przypisuje Tobie -  rzeczywistość i prawda  jest tu bez znaczenia, chyba zaczęliśmy już to ogarniać? Tak oto narcyz zyskuje pewność, że jednak nie masz  mu nic ciekawego, wartościowego, nowego, do zaoferowania , Ty rozczarowujący przegrywie, w przeciwieństwie do kolejnej osoby/innych osób.
Do czasu oczywiście. Ale to już nie będzie Twoja sprawa.

Dlatego choć cytat z noblistki jest za wszechmiar słuszny, zrozumieć należy jak najszybciej to, że narcyzi, psychopaci, osoby podłe są wśród nas i tyle.
Przeintelektualizowanie nic tu nie da, bowiem skoro dałeś się zwieść narcyzowi to oznacza, że wcześniej intelekt Cię przed nim nie uchronił.  Długie rozkminianie sprawy przypomina trochę szukanie dla siebie wygodnej pozycji kiedy znajdujesz się w czarnej dupie. Tam nie ma wygodnej pozycji i rozwiązanie sprawy nie tkwi w jej szukaniu. 
Nie da się narcyzów zmienić, oni sami nigdy się nie zmienią, nie da się z narcyzem wygrać jego własną bronią - nie dlatego,że jesteś słabszy, ale dlatego, że jesteś inny i wszelkie rzeczy,  w których on jest  już mistrzem nie są Twoją domeną.
Nie wygrasz z narcyzem/psychopatą na jego polu i jego metodami. W ogóle nie warto z nim grać.
Dorabiasz się nowej wiedzy i świadomości, ale to tak jakbyś był w żłobku, w przedszkolu, podczas gdy narcyz robi już doktorat lub habilitację z robienia rzeczy i sposobie patrzenia na ludzi i świat, których istnienie do Twojej świadomości trafia w bólach i z trudem.




Nie pamiętam niestety gdzie to przeczytałam, w czymś związanym z zen jak sądzę,  ale brzmiało to mniej więcej:

Nie można walczyć z pustką za pomoc pełni, To jak rzucać jajkami w kamień.

Rozumiesz?


Ty jesteś tymi jajkami, pożywnymi, pełnymi dobroczynnych składników zaczątkami kurzego życia lub jajecznicy, a narcyz jest kamieniem. 
Czarną dziurą, która wszystko zasysa. Tej pustki się nie da zapełnić, ani zniszczyć, ani z nią wygrać. Można tylko uciekać.

Nie rzucaj jajkami w kamień, nie tłucz głową w mur, zrób sobie lepiej jajecznicę, a jeśli nawet wciąż z trudem to wszystko ogarniasz (co nie dziwi, bo narcyz pracował nad przepraniem Ci mózgu!) to  wystarczy żebyś ogarnął jedno - trzeba uciekać.


25 maja

25 maja

EVELINE PODKŁAD SATIN MATT 4 W 1 I JEGO PORÓWNANIE Z EVELINE SELFIE TIME

EVELINE PODKŁAD SATIN MATT 4 W 1 I JEGO PORÓWNANIE Z EVELINE SELFIE TIME
Dziś zapraszam na recenzję podkładu, z którym (a raczej pochlebnymi opiniami o nim) spotkałam się dopiero jak na rynku pojawił się kolejny podkład od tej marki czyli EVELINE SELFIE TIME KRYJĄCO - NAWILŻAJACY PODKŁAD 2 W 1 & KOREKTOR.
SATIN MATT był ogólnie bardzo chwalony i to zarówno przez osoby, którym podpasował SELFIE TIME, jak i resztę. Skorzystałam z jakiejś promocji na niego i nabyłam go za 17 zeta.



Kolor 102 VANILLA


Porównanie z SELFIE TIME



Jeden kosmetyk 4 w 1, drugi 2 w 1: to razem wychodzi 6 w 2 :)



SATIN MATT jest bardziej śliski i rzadszy w konsystencji, najpierw odcień 102 ma jaśniejszy i chłodniejszy kolor niż 01 SELFIE TIME, ale szybko się utlenia ( w odróżnieniu od SELFIE TIME) i obydwa odcienie robią się bardzo podobne do siebie.


Info, obietnice producenta, składy:



Porównanie efektu przed/po



Cóż, nie było to sprawiedliwe foto porównanie, bo maja prawa strona była w stanie dużo gorszym niż lewa...Dlatego u może nie być widać tego, co stwierdziłam na żywo: SELFIE TIME dużo lepiej kryje ( a w jego recenzji jego krycie określiłam jako słabe!!!).
SATIN MATT zostawia za to na skórze bardziej satynowe właśnie, wykończenie, a SELFIE jest bardziej matowy.
Co do trwałości jest ona porównywalna - w obydwóch przypadkach mogę zapomnieć, żeby pod wieczór nie mieć czerwonych skrzydełek nosa.
Jeśli miałabym wybór wybrałabym selfiaczka. Krycie SATIN MATT jest dla mnie za słabe jak na podkład - nie mówię, że jest to kosmetyk do niczego, ale nie dla mnie.

23 maja

23 maja

KOLOROWY MAKIJAŻ PALETKĄ LOVELY MISS JUICY

KOLOROWY MAKIJAŻ PALETKĄ LOVELY MISS JUICY
Zapraszam na kolejny kolorowy makijaż.






O samej paletce mogę powtórzyć dokładnie to samo co o paletce CALL ME CRAZY.



Inne kosmetyki, których użyłam:

Twarz:



PAESE NANOREVIT PODKŁAD NATURAL FINISH LONGWEAR

MY SECRET LONG WEARING CONCEALER 01

PAESE NANOREVIT PERFRCTING AND COVERING POWDER

MY SECRET TROPICAL KISS WYPIEKANY PUDER BRĄZUJĄCY

BOURJOIS BLUSH 12 BRUN POUDRE

MY SECRET DISCO BALL HIGHLIGHTER



Oczy:


PAESE NANOREVIT BRIGHTENING CONCEALER

ESSENCE EYESHADOW BASE

NYX KREDKA SLIDE ON ESMERALDA

EVELINE EYEBROW CORRECTOR  LIGHT

BELL HYPOAllergenic LONG & VOLUME MASCARA



Usta:



MAYBELLINE POMADKA Z SERII MAT 982 PEACH BUFF

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger