20 lutego

20 lutego

GDZIE KUPUJĘ UBRANIA, BUTY I DODATKI I CO MOGĘ WAM POLECIĆ

10
GDZIE KUPUJĘ UBRANIA, BUTY I DODATKI I CO MOGĘ WAM POLECIĆ


Bluzeczki to najczęściej w tym sklepie tu na dole.

Ale o nim nie napiszę, bo to po prostu sklep odzieżowy Pani Edyty, bez żadnych ogólnopolskich czy międzynarodowych marek i sieciówek.

Tutaj przedstawię tylko to, o czym mam pewność, że Wy też możecie to sobie kupić - albo stacjonarnie, albo on line. Stąd własnie takie i tylko takie pozycje oraz marki w tym wpisie. Wszystko to z czystym sumieniem mogę Wam polecić: wiecie, jak farmaceuta w reklamie jakiegoś suplementu "sam to stosuję" :)

Żeby była jasność: sponsorem tego wpisu jest mój własny portfel.
Płacę za tę wiedzę, ale jeśli coś mi się sprawdza na sto procent i jestem bardzo zadowolona to wracam po to, a nawet od razu kupuję więcej niż jedną sztukę, i nie spieszno mi szukać czegoś innego.

Oto uchylam Wam rąbka mego outfitu (oraz dessusu).


STANIKI

Od lat jestem wierna polskim markom. Wysoka jakość, piękne i różne modele przy rozsądnej w stosunku do niej cenie. Wiecie, że konstrukcja stanika przypomina konstrukcję mostów? I jak ważne jest jego dobre dopasowanie? Pewnie już wiecie, bo teraz brafitting, przynajmniej deklaratywnie, jest bardzo modny, a słowo bardzo znane.  To mi nasuwa myśl,, że chcę temu tematowi poświęcić osobny wpis. Ja nie posiadam jakiegoś nietypowego rozmiaru w rodzaju 65  M, mam duży rozmiar, ale raczej duży pod biustem, a na wybór nie narzekam.
Obecnie mój nr 1 to marka KINGA





Bielizna to wszak podstawa, a druga podstawa to


BUTY

Pomijając sportowe w moich pudełkach na buty od kilku lat - w każdym sezonie oprócz lata -  rządzi marka Carinii





Korzystam też z tego, że fabryka znajduje się w okolicy i mam tu dostęp i do salonu firmowego i nawet do do permanentnego kiermaszu tej marki w dużej hali, gdzie ceny są niższe nie gdzie indziej.




Sandały

Od lat noszę różne - najlepiej jak najbardziej kolorowe- wierzchy, ale zawsze na tej samej, wygodnej dla mnie i mojej stopy po kontuzji i z ostrogą piętową podeszwie i są to buty marki LEMAR
Historia jest ta sama co z poprzednią marką, producent ma zakład w tej samej miejscowości. Kolorowe modele z kwiatkami wzdłuż stopy na przestrzeni kilku lat to chyba ja wykupiłam do cna: wyglądały ekstra, przewygodne, kiedy ostatni raz kupowałam na raz dwie pary turkusowych (bo nie było wyboru kolorów) to sprzedawczyni była pod takim wrażeniem, że mi dołożyła długopis :) Nie tłumaczyłam jej, że to chyba jakiś szósty rok kiedy w takich chodzę, i własnie kupuję 6 i 7 parę. Niestety ten model już nie jest produkowany, nad czym boleję, ale na szczęście korzystają jeszcze z tych samych podeszw, więc wybieram z nich najbardziej kolorowe wierzchy.



Oprócz tego podoba mi się bardzo marka IRREGULAR CHOICE i mam na razie dwie pary ich bucików.







  Żałuję, iż nie poznałam tej oferty wcześniej, bo miałabym buty tej marki kupione na różne okazje, które już minęły... Obecnie z racji ortopedycznych odpadają mi już obcasy wyższe niż 6 cm... Te buty kupiłam on line na Spartoo




C & A

Zdarza mi się tam kupować każdy rodzaj ubrania - oprócz staników.
Rozsądne ceny, ładne, praktyczne i znalezienie mojego rozmiaru czegokolwiek tam nie graniczy z cudem, na dodatek ma to metki  liczbą 46 lub 48, natomiast w takich sklepach jak ten wspomniany na samym początku rzeczy dobre na mnie (tzn. takie, w które się mieszczę, ale niekoniecznie wszystko to dobrze na mnie leży)  mają raz rozmiar 48, innym razem 50 lub XXXXL.






Za jakość kolejnych zdjęć przepraszam, ale są to zdjęcia monitora  mojego autorstwa, a nie ściągnięte, przez co ta słaba jakość 


GATTA

Tej marki mam body


 oraz takie eleganckie bluzeczki w typie body





 jednak do eleganckich bluzeczek (i podkoszulek) bardziej polecam markę


ELDAR 

gdzie też swego czasu porządnie się zaopatrzyłam, jeszcze wtedy nie było sklepu on line tej marki i kupowałam je na Allegro. Widzę, że po latach muszę powrócić na zakupy po bluzeczki Eldar!







LIDL



W Lidlu - choć to akurat zdjęcie mówi Wam co innego - kupuję głównie takie dzianinowe spodnie - rybaczki lub haremki, spodnie i bluzy dresowe, podkoszulki, logginsy. Rzadko kiedy co innego. Czasem podobają mi się jakieś rzeczy, ale w rozmiarówce do L czy też 44 po prostu się nie mieszczę... Zawsze witam z radością tydzień XXL... Kiedyś jeden mój znajomy nazwał Lidla "sklepem dla biednych", ale tak się składa, że to na nim nie raz ciążył komornik, a nie na mnie... 




SKÓRZANE RZECZY

Posiadam tylko jedną - czarną ramoneskę, drugą w mojej karierze. Poprzednią nosiłam 8 lat. Jest marki OCHNIK (tak jak poprzednia).



Chociaż dysponuję tu również salonem tej marki z cenami outletowymi to i tak nie jestem w stanie (psychicznie) wydać ponad 300 zeta na torebkę lub ok. 150 na portfel dlatego, że są skórzane. Wittcheny w Lidlu też mnie nie pociągają.




Dlatego w takich sieciówkach jak  NEW LOOK, CROPP (ZDJĘCIE PONIŻEJ) , HOUSE
kupuję portfele.
Też zawsze w tym samym rozmiarze, układzie kieszeni i rozkłądające się na trzy.





TOREBKI jeśli sieciówka to NEW LOOK, obecnie od dawna noszę zawsze ten sam model kupiony tutaj w sklepie, zrobiłam się wygodnicka i można tę torbę przerzucić przez ramię i mieć wolne obydwie ręce, na dodatek nie jest duża, ale pakowna i ma duży udźwig ramienia, a sam mój powerbank waży. Na przeróżne okazje torebki tez kupowałam albo  w NEW LOOK, albo w lokalnych butikach.





DODATKI, BIŻUTERIA HANDMADE, RĘKODZIEŁO, FIMO, SUTASZ ITP.






Allegro, dawniej Dawanda teraz to ETSY.

A jeśli jest okazja to jarmarki, kiermasze rękodzieła, stragany przy okazji zwiedzania i wycieczek, a nawet kiedyś Mazowieckie Dożynki ( z nich mam ten cudny wisiorek-dzbanuszek z filiżanką i łyżeczką), gdzie można znaleźć cuda o wiele taniej niż w Internecie albo w stacjonarnym sklepie z rękodziełem, - tam to dopiero ceny bywają horrendalne.




Tyle dzisiaj ode mnie.

Mam nadzieję, że moje informacje się Wam przydadzą.


17 lutego

17 lutego

WIOSENNY MAKIJAŻ Z LIMONKOWĄ I MORSKĄ KRESKĄ

WIOSENNY MAKIJAŻ Z LIMONKOWĄ I MORSKĄ KRESKĄ
Zaklinania wiosny ciąg dalszy.

Zapraszam na wiosenny makijaż z kreskami w odcieniach zieleni na oku: limonkową na powiece i morską na linii wodnej.






Kosmetyki, których użyłam:





Twarz:


BIELENDA BAZA POD MAKIJAŻ PEARL BASE

REVLON COLORSTAY 150 BUFF

BOURJOIS BLUSH 37 ROSE POMPON

MY SECRET FACE'N'BODY BRONZING POWDER


LIRENE CITY MATT MINERALNY PUDER MATUJĄCY 01

BELL CONTOUR STICK

 Wibo DIAMOND ILLUMINATOR



Oczy:

ESSENCE EYESHADOW BASE

LOVELY LIQUID CAMOUFLAGE 02




KOBO PURE PEARL PIGMENT 514 HYPNOTIC MANGO

TAMMY TANUKA PIGMENT 143

INGLOT DURALINE

L'OREAL maskara MEGA VOLUME MISS BABY ROLL

EVELINE EYEBROW CORRECTOR  LIGHT




Usta:


BOURJOIS BŁYSZCZYK EFFET 3 D MAX 11 BEIGE MELLOW


MY SECRET LIP LINER 01 PARTY PINK

14 lutego

14 lutego

WIOSENNY MAKIJAŻ Z KRESKĄ NA POWIECE

10
WIOSENNY MAKIJAŻ Z KRESKĄ NA POWIECE
Zaklinamy wiosnę.

Zapraszam na lśniący makijaż z matową kreską i cukierkoworóżowymi ustami.





Kosmetyki, których użyłam:



Twarz:




BIELENDA BAZA POD MAKIJAŻ PEARL BASE

BIELENDA MATT fluid matujący 0 + THE BODY SHOP RADIANT HIGLIGHTER

BOURJOIS BLUSH 37 ROSE POMPON

MY SECRET FACE'N'BODY BRONZING POWDER

WIBO MARSHMALLOW SWEET KISSING POWDER

RIMMEL PUDER LASTING FINISH

Lovely HIGHLIGHTER SILVER <klik>



Oczy:

ESSENCE EYESHADOW BASE

LOVELY LIQUID CAMOUFLAGE 02




ESSENCE GLOW HOLOGRAPHIC LOOSE POWDER

KOBO PURE PEARL PIGMENT 514 HYPNOTIC MANGO

BEYOND ALICE IN WONDERLAND CIEŃ 04 ROSY CUPCAKE

INGLOT PIGMENT 84

INGLOT DURALINE

MY SECRET TRIO SWEET'N'SPICY

L'OREAL maskara MEGA VOLUME MISS BABY ROLL

EVELINE EYEBROW CORRECTOR  LIGHT




Usta:


GOLDEN ROSE PRIME & PREP LIPSTICK BASE


PIERRE RENE AUTOMATYCZNA KREDKA DO UST LIP MATIC O1

12 lutego

12 lutego

MOJA WIOSENNA WISHLISTA

12
MOJA WIOSENNA WISHLISTA
Zapraszam na mój pierwszy chyba wpis z tego rodzaju.

Jak dotąd prawie nie robiłam takich list, tylko od czasu do czasu od razu przystępowałam do zakupów, z którymi ogólnie, jak z większością rzeczy, nie wożę się zbyt długo, nie czaję i nie waham. Ponieważ w ramach racjonalizacji wydatków w tym roku zaczęłam je spisywać w kalendarzu, na jego końcu, niejako dla przeciwwagi zaczęłam robić wishlistę. To dobry pomysł, bo choć minęło dopiero półtora miesiąca nowego roku i choć wishlista zapełnia się szybko, to niektóre jej punkty już zdążyły wylecieć. Niektóre zaś zrealizować, bo np. planowałam zakupy on line w sklepie Laboratorium Ava, a tymczasem była super dostawa towaru tu w aptece stacjonarnej, więc kupiłam, żeby już nie płacić za przesyłkę. Dlatego na tej liście nie ma nic z pielęgnacji.

Na dzień dzisiejszy moja wishlista wygląda tak:







Wodoodporne kredki do oczu


NYX

SLIDE ON PENCIL
Wodoodporna kredka do oczu.

Wodoodporną kredkę NYX, w kolorze dość ciemniej zieleni koleżanka przywiozła mi z USA. Powiem tak, sama bym jej w życiu nie kupiła. A to byłby błąd. To jedyna kolorowa kredka, którą posiadam - choć mam multum kolorów kredek glimmerstick diamonds od AVON, która nadaje się na linię wodną! Sunie po niej pięknie, i dobrze się trzyma. Tylko, że ja lubię kolory, a ten jest tylko jeden... Dlatego zamierzam kupić choć jeden - na spróbowanie - kolor wodoodpornej kredki NYX, i ponieważ mam odcień zieleni to może teraz błękit..?



Z tego samego powodu chcę również spróbować dużo tańsze od NYX  kredki wodoodporne z dwóch serii marki 


GOLDEN ROSE


Emily  i Classis


a jeśli jesteśmy przy Golden Rose to robiąc zakupy on line skuszę się na 


Vinyl Gloss High Shine Lipgloss - Winylowy błyszczyk do ust o wysokim połysku

HD Concealer - Korektor HD
Choć mam kamuflaż od Lovely i jestem nim niezmiennie zachwycona, to jestem ciekawa tego korektora tym bardziej, że podkład z tej serii czyli


HD FOUNDATION
to obecnie wg mnie najlepszy podkład, jaki miałam, i też chcę go znowu kupić. 

Zakupy w Golden Rose planuję na wiosnę, więc może jeszcze pojawi się tam jakaś nowość, na którą się skuszę, a teraz jeszcze jej nie ma w ofercie.



SZTUCZNE RZĘSY
Nie wiem ile mogą trwać początki czegoś, bo wg mnie wciąż jestem w początkach używania sztucznych rzęs
patrz: SZTUCZNE RZĘSY - JAK ZACZĄĆ ICH UŻYWAĆ. MOJE POCZĄTKI I MAKIJAŻE

Teraz chciałabym spróbować tych marki

BLEND IT

modele FAIRY i DOLLY



RIMMEL


Wonder'Swipe 2-in-1 Liner to Shadow
Nawet jeśli jesteś tu pierwszy raz to już możesz zauważyć, że lubię kolorowe kreski na powiekach. W/w kosmetyki Rimmel kuszą mnie jako eyelinery, ale nie ich stacjonarna cena regularna, może kiedyś dorwę je on line.




KINGA LINGERIE

Stanik - model jeszcze nie znam nazwy.
Zostałam wielbicielką tej marki bieliźnianej. Kupuję w sklepie on line. Teraz czekam do marca, bo dopiero  wtedy pojawią się modele widoczne na zdjęciu (dlatego ich nazwy są mi nieznane). Ja planuję kupić ten z prawej strony, z siateczki i koronki. Ten z lewej też jest super, ale i tak modele push -up ( a ten z lewej taki jest) nie są dostępne w moim rozmiarze.


IRREGULAR CHOICE


Model SUMMER BREEZE.
Dodałam ten punkt tutaj, bo butki są piękne, wiosenne, mają (mam nadzieję) akceptowalną dla mojej stopy i kostki wysokość obcasa  i chciałabym je mieć. To chyba jedyny na tej liście punkt będący typowo chciej punktem, a nie planem zakupów...  Na razie jestem posiadaczką dwóch par butów tej marki toteż z zakupem trzeciej nie będę się zbytnio śpieszyć, tym bardziej, że z czasem trochę spadnie ich cena, a może i dostanę jakiś kupon urodzinowy czy co, więc jak w końcu zasiądę do zakupów to po pierwsze będzie już po wiośnie, a po drugie może jednak już inny model skradnie me serce... :)

10 lutego

10 lutego

ULUBIEŃCY STYCZNIA

15
ULUBIEŃCY STYCZNIA

Zapraszam na ulubieńców stycznia, cztery sztuki, dwa rodzaje produktów- pudry i sera, dwie marki, obydwie polskie. 

Zapraszam!




Makijaż


LOVELY 

SYPKIE PUDRY SWEET KISSING POWDER 

Oba pudry słodko pachną i smakują.
Puder babmbusowy jest drobniej zmielony niż HD.

HD LOOSE POWDER - pozostawia na twarzy ładny efekt (ale nie pod oczami - tam mnie wysusza) , nie matuje jakoś przesadnie więc do strefy T używam

BAMBOO LOOSE POWDER ULTRA MATTE SKIN- skutecznie matuje.

i ten duet był moim ulubieńcem makijażowym w styczniu.





Pielęgnacja

AVA

serum

AKTYWATOR MŁODOŚCI
PEPTYD BIOMIMETYCZNY
SERUM PRZECIW ZMARSZCZKOM MIMICZNYM

Działa! Pozostawia skórę gładką i jędrną, tam gdzie mam największe zmarszczki - pod oczami - też widać dobry wpływ tego kosmetyk! Używam drugiego opakowania i polecam.




PORE SOLUTIONS
BIO PEELING ZWĘŻAJĄCY PORY

Już po jednym użyciu skóra rano jest gładsza i milutka. Obiecywane przez producenta odświeżenie, przywrócenie naturalnego blasku, równomiernego kolorytu oraz zwiększenie napięcia skóry widać bardzo szybko. Co do zmniejszenia porów no tutaj jeszcze wiele zostało u mnie do roboty, ale jestem dobrej myśli.

09 lutego

09 lutego

GOLDEN ROSE PODKŁAD TOTAL COVER 2 W 1

10
GOLDEN ROSE PODKŁAD TOTAL COVER 2 W 1
Zapraszam na recenzję podkładu TOTAL COVER od GOLDEN ROSE.

Dość o nim głośno, słychać wiele zachwytów na jego temat.

Ja kupiłam go w czerwcu w sklepie stacjonarnym Golden Rose w Łodzi przy okazji wizyty w tym mieście na See Bloggers.

Co ciekawe pani ekspedientka, która polecała ( za wszech miar słusznie!!!) mi HD FOUNDATION to TOTAL COVER wprost mi... odradzała, że ciężki, że maska.  Ale ja się sparłam, że muszę go mieć, a jeszcze kupiłam drugą sztukę dla siostry. Choć ekspedientka dość uparcie mnie zniechęcała...

Jak ten kosmetyk sprawdza się na mnie? Hit czy jednak ciężka maska przed którą ostrzegała sprzedawczyni?

Czytajcie!






Info od producenta:

Idealnie kryjący podkład i korektor w jednym.
Doskonale wyrównuje koloryt skóry, gdy nakładany jest na całej powierzchni twarzy jako podkład, a stosowany jako korektor zapewnia punktowe pokrycie niedoskonałości.
Jest bezolejowy, a jego lekka formuła zapewni całkowite krycie i delikatny, nieskazitelny wygląd przez cały dzień.
Zawiera witaminę E i SPF 15 chroniący skórę przed szkodliwymi promieniami słonecznymi.


SKŁAD:

aqua, cyclopentasiloxane, dimethicone, hdi/trimethylol hexyllactone crosspolymer, trimethylsiloxysilicate, cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone, caprylyl methicone, polymethylsilsesquioxane, propylene glycol, peg-10 dimethicone, isononyl isononanoate, ethylhexyl methoxycinnamate, zinc pca, phenoxyethanol, peg-12 dimethicone/ppg-20 crosspolymer , disteardimonium hectorite, isododecane, sodium chloride, tocopheryl acetate, peg/ppg-18/18 dimethicone, talc, dimethicone/vinyl dimethicone crosspolymer, xanthan gum, triethoxycaprylylsilane, titanium dioxide, silica, ethylhexylglycerin, parfum, magnesium stearate, isoceteth-10, aluminum hydroxide, linalool (+/-):, ci 77891, ci 77491, ci 77492, ci 77499
https://goldenrose.pl/produkty/cera/total-cover-2-in-1-foundation-concealer---kryjacy-podklad-i-korektor-2-w-1---golden-rose.html



Mój kolor to drugi z kolei 02 ivory.  (Trzeba przyznać że 01 jest naprawdę jaśniutki.)
Jak zaraz zobaczycie na zdjęciu podkład ma naprawdę gęstą konsystencję:





A oto porównanie kolorystyczne naszego podkładu i REVLON COLORSTAY 150 BUFF  (dla skóry normalnej i suchej), widać też, że COLORSTAY ma jednak lżejszą, rzadszą konsystencję...



Efekt w makijażu w naturalnym świetle





 i w pełnym, ostrym słońcu, nad górną wargą po lewej stronie zaszpachlowany owym kosmetykiem jakiś syf:





Moja opinia:

Kosmetyk JEST ciężki. Doprawdy wygląda i zachowuje się jak mieszanka podkładu i korektora... Czyli w sumie tak, jak obiecuje producent. 
W/w sprzedawczyni...miała rację. Chwała jej za ostrzeżenia, których i tak nie posłuchałam.
Podkład najpierw wygląda na mojej skórze idealnie, mega kryje oczywiście, ale szybko włazi w pory, tworzy jakieś placki, warzy się na skrzydełkach nosa... Dzieje się to na każdej bazie, także lekkiej i rozświetlającej - również tej mega rozświetlajacej od Golden Rose.
Za ciężki jest dla mnie na co dzień, na tzw. bal jako pewniaka też bym go nie użyła, bo tam też ludzie mieliby okazje widzieć mnie z bliska i podziwiać go w moich porach skóry...  
Za to sprawdza się... na zdjęciach. Tapeta, którą robi całkiem dobrze wygląda na fotkach. Dlatego go nie oddam, ale będę używała tylko gdy będę planowała zdjęcia, a na co dzień tylko kiedy ewentualnie będzie to krótki dzień aktywności "wśród ludzi".


07 lutego

07 lutego

CHORWACJA: WYSPA HVAR - JELSA. FOTORELACJA

CHORWACJA: WYSPA HVAR - JELSA. FOTORELACJA
Michałowi,
za sprawą Którego pierwszy raz
zobaczyłam piękno Chorwacji.





Dziś zapraszam Was na ostatni wpis dotyczący mojego [już] zeszłorocznego urlopu w Chorwacji. 

Czas najwyższy, bo nowy sezon nadciąga!

Tym razem będzie to fotorelacja z miasta Jelsa na wyspie Hvar - jednej z najpiękniejszych wysp na świecie, gdzie spędziliśmy uroczy tydzień.

To pierwsze miejsce, gdzie zatrzymaliśmy się na dłużej, i w którym zobaczyłam z bliska tę Chorwację w której, nie przesadzę jeśli powiem, że się zakochałam.


Błękit nieba, biel kamienia, lazury i turkusy morza, zachody słońca, urokliwe zaułki, palmy, oleandry, oliwki, rozmaryn, figowce, cytryny, plaże, winnice, pachnące wieczory, góry widziane i cykady słyszane na lawendowej wyspie Hvar.

Teraz już nie przedłużając zapraszam Was na piękne widoki z Jelsy.

Jeśli niektóre zdjęcia wyglądają na prześwietlone - to po prostu takie są, tak mocno świeciło nam słońce, że czasem zjadało kolory fotek.
Niech Was też nie zmyli brak ludzi na tych zdjęciach - nieźle się w tym celu musiałam nagimnastykować, żeby mi obcy czynnik ludzki w kadr nie właził bo wszędzie było pełno luda.









Na Hvar dotarliśmy promem ze Splitu






Miasto jest urokliwe, a jego zaułki wprost przypominają momentami scenografię teatralną, np. z Romea i Julii (to widoczki z balkonem)...











Widoki z okna w kuchni:






Śródziemnomorska flora:











Jako przedstawiciel fauny - kot. 


Ładny, zamieszkały na górze, bo w dole Jelsy mieszkały bardzo licho, o dziwo, wyglądające koty, zupełne przeciwieństwo tłustej i lśniącofutrej szajki kotów z portu z naszego rodzimego Helu wypasionej na rybkach z Bałtyku.




Oprócz natury architektura:







W tematyce kościoła: winnice i gaje oliwne kojarzą mi się tak biblijnie, z miejscami, których [jeszcze] nigdy nie widziałam:








Po drodze, wśród oliwek i winorośli natknęliśmy się na takie przeurocze miejsce, nazwane przez mnie roboczo "kamienną altanką". Tu przyszedł mi na myśl Grek Zorba, oliwa, wino, śpiew i taniec...





Widok na miasto z góry:






Oczywiście nie samymi widokami żyliśmy:




Dawka kultury czyli festiwal chórów:







Przydrożna kapliczka:




Cmentarz:







Park:



I urokliwe zaułki zabudowane białym kamieniem...





... również lawendowe, bo Hvar słynie z upraw lawendy (uwielbiam lawendę!):









No i coś, co podziwiam w zachwycie zawsze, czyli zachody słońca:









Morze i plaże. 
Bliżej miasta, przy hotelach, kempingach, i od miasta oddalone.
Dla każdego coś miłego.
Mnie, przyznaję, nieco pobijały te kamienne plaże, i już zrozumiałam zachwyt nad naszym bałtyckim piaskiem, następnym razem na pewno zaopatrzę się w specjalne buty do chodzenia po nich.








Wiadomo, że im bardziej oddalone od miasta plaże tym mniej wygodne zejście do morza,  zgoła nieprzypominające chodnika ze schodkami lub drabinką, za to jakie cudne widoki...





Wszędzie wspaniała przejrzystość wody:




Pewnego dnia idąc kawałek za miasto dotarliśmy pod opuszczony hotel: przedziwne robił wrażenie, obrośnięty wspaniałym kwieciem,  pachnącym w upale, wśród huczenia cykad i brzęczenia innych owadów,  pachniał owym kwieciem oraz śmierdział z tego powodu, że służył za plażową toaletę... 




A przy nim idealnie turkusowa zatoczka:








Ostatni wieczór w Jelsie:





Kolejny mecz Chorwatów na mundialu licznie oglądany w knajpach na mieście:




Małoletni sprzedający morskie skarby:







Spacer nad Adriatykiem:



Do sąsiedniego miasteczka Vrboska - najmniejszego na całym Hvarze, obfitującego również w urokliwe zaułki, winiarnie, a także kościoły (już nie wspomnę ile ich było, co najmniej cztery):



Warowny kościół, mi skojarzy się z Zorro:



I mały kościółek:








Pozwólcie, iż zakończę ten wpis Królikiem Zgryźliwym z chorwackim słońcem nad Jelsą w swoim szerokim uśmiechu:




Zapraszam również na moją relację z Chorwacji na IG






Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger