14 października

14 października

Makijaż na Haloween: Geisha

Makijaż na Haloween: Geisha
Bójcie się!






Kosmetyki, których użyłam:


Etude House BB CREAM Precious Mineral Perfect Fit

KOBO WHITE BRIGHTENER

MY SECRET PALETKA HOT COLORS REVOLT AGAINST THE NUDE

ANNABELLE MINERALS CIEŃ GLINKOWY ALMOND MILK

WET N WILD PALETKA 336 SPOILED BRAT

BELL HYPOALLERGENIC POWDER LIPSTICK 04

INGLOT DURALINE

MY SECRET KREDKA BIG EYE 2 W 1 MILK

10 października

10 października

Makijaż paletką KOBO OVER THE RAINBOW i moje wrażenia na temat tej paletki

Makijaż paletką KOBO OVER THE RAINBOW i moje wrażenia na temat tej paletki
Makijaż:





Swatches, na sucho, bez bazy:



Filmik z IG:



Moje zdanie:

- holograficzne opakowanie paletki jest cudne, tak samo jak dobór kolorów
- pigmentacja cieni jest różna, rozumiem, że dwa chromy i cień metaliczny służą głownie nadaniu połysku i mienieniu się, ale nie widzę wytłumaczenia dla słabej pigmentacji koloru kobaltowego, która w miom odczuciu jest najsłabsza
- kolor limonkowy gdy się go buduje robi plamy (co jest niestety widoczne na moich zdjęciach gdy przyjrzycie się bliżej),
- nie użyłam koloru pomarańczowego i bordowego, więc na ich temat nie wypowiem się w ogóle,
- cena: 9 cieni za 50 zeta to nie wydaje się zbyt dużo, tym bardziej, że reklama i opakowanie bardzo kuszą. Ja posiadam wiele różnych kolorowych cieni, więc nie kupiłam jej i jej nie kupię, na potrzeby tego posta użyłam paletki pożyczonej od siostry,
- ogólnie mam bardzo mieszane odczucia względem tej paletki, zachwyca na oko, ale już nie na oku, a najwięcej uwag mam do pigmentacji cieni.

09 października

09 października

Jesienna leśna sesja w fascynatorach własnej roboty

Jesienna leśna sesja w fascynatorach własnej roboty



Ozdoby głowy - fascynatory - mego autorstwa, prezentowane na mnie, na tle jesiennego lasu.

Jesienne motywy, złota, ciepła, kwietna i owocowo-warzywna jesień oraz - na ostatnim zdjęciu - zapowiedź Haloween.












Na oku mam cienie z JAJKA MAKEUP REVOLUTION SURPRISE EGG ROSE GOLD




06 października

06 października

Grand Hotel Łódź - fotorelacja

Grand Hotel Łódź - fotorelacja
Dziś kolejny raz zapraszam Was do Łodzi , a konkretnie do Grand Hotelu, gdzie nocowaliśmy przy okazji See Bloggers.



Albowiem nie wystarczyło nam po prostu gdzieś przenocować, przy okazji chcieliśmy znowu zbliżyć się do historii Łodzi. I to kilku historii! 
Nie widziałam tam nikogo, kto by mi wyglądał na innego uczestnika  See Bloggers.
My potraktowaliśmy ten nocleg jako okazję do przeniesienia się w przeszłość, w dawną Łódź, w filmowy świat... Czy to się udało? Zapraszam do lektury!

Agnieszka Holland nazwała Grand hotelem z duszą, i rzeczywiście coś jest na rzeczy. Ale o tym dalej.

Grand Hotel to najsłynniejszy i najstarszy hotel w Łodzi, funkcjonujący nieprzerwanie od 1888 roku. Od samego początku swej działalności był synonimem prestiżu i elegancji, a znajduje się w doskonałym miejscu, na ulicy Piotrkowskiej.
To tu za czasów Ziemi Obiecanej bywała łódzka i przyjezdna finansjera, a także wszelaka wywodząca się z Łodzi i bywająca w niej kultura, choćby w osobie Tuwima. Nocowało w nim wielu ludzi kina i teatru oraz innych rodzimych i zagranicznych sław takich jak Modrzejewska, Schiller, Jaracz, Ćwiklińska, Ordonówna, Juliette Greco, Robin Williams, Michael York, Zbigniew Cybulski, Kirk Douglas, Kiepura,  Sienkiewicz, Kornel Makuszyński, Broniewski, Nałkowska, Jan Brzechwa, Jose Cura, Paul Anka, Krzysztof Penderecki, Paderewski, i wielu innych.

Hotel ma na koncie liczne role filmowe w filmach: Zaklęte rewiry, Vabank, Ucieczka z kina „Wolność” Kroll, Lepiej być piękną i bogatą, Reich,  Inland Empire Davida Lyncha o ostatnio w Zimnej wojnie.


Hotel obecnie posiada ok. 160 pokoi na pięciu piętrach, sześć sal konferencyjnych, dwie restauracje, i bar kawowy . Jest ogromny, czego tak jakoś nie widać gdy po prostu idzie się Piotrkowską.



Wchodzi się do niego naszą rodzimą Aleją Gwiazd:




Wita nas modernistyczne foyer





i wyraźnie przypomina się historię i długą tradycję miejsca, w którym się znajdujemy:







W hotelu mamy mariaż moderny z secesją








,

i to ze względu na secesję Hotel doskonale nadawał się do roli w Zaklętych rewirach



A tu wydaje mi się mieszkała postać grana w nim przez Marka Kondrata:



Hotel nawiązuje i do swojej filmowej historii, znajdziemy w nim apartamenty, którym patronują aktorzy, a na ścianach plakaty filmowe, noty biograficzne aktorów i ich podziękowania za hotelową gościnę. Przepraszam za jakość tych korytarzowych zdjęć, ale było tam po prostu ciemnawo:




Do apartamentu Rubinsteina jakoś nie dotarliśmy.








Momentami wnętrza są ciemnawe i wyglądają dość mroczno, kojarzą mi się z filmem "Lśnienie"  i przypominają, że miejscu temu rzeczywiście przydał by zapowiadany remont, gdyż jego niewątpliwy prestiż i splendor obecnie nieco pobladł ( myślę też sobie, że remont takiej kubatury to będzie mega wyzwanie):




"Pobaw się nami":




Malinowa Sala restauracyjna, gdzie m.in. serwuje się śniadania:




Balowej Sali Złotej niestety nie widzieliśmy.
A modernistyczną w wystroju Galerię 7.15 widzieliśmy, ale zupełnie nie wiem dlaczego nie sfotografowałam jej! A szkoda! 


I trochę moderny ("Toż to Pałac Kultury") :




I przypomnienie historii i dawnych balów:




No i widoki z naszego okna, powiem Wam, że to super z takiej perspektywy patrzeć na ulicę Piotrkowską:








Podsumowanie: 
Grand hotel ma bogatą i zaszczytną historię i tradycję i jest miejscem bardzo ciekawym. 
Poziom jego usług zasługuje tylko na pochwały.
Samemu budynkowi, jego wnętrzom przydałby się remont i odświeżenie.
Z tego co zaobserwowaliśmy na miejscu, i co obserwuję w Internecie miejsce to nadal żyje, gości przyjęcia weselne, odbywają się potańcówki itp., itd., tak więc nie jest to szkielet bez ducha, żyjący tylko swoją historią i wspomnieniami dawnych lat,  ale  nadal hotel i miejsce, gdzie coś się dzieje
Pobyt tam spełnił wszystkie nasze oczekiwania.



Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger