16 listopada

16 listopada

RIMMEL WONDER'S SWIPE 2 W 1 - WIELKIE ROZCZAROWANIE

RIMMEL WONDER'S  SWIPE 2 W 1 - WIELKIE ROZCZAROWANIE
Zakupiłam dwa kolory na promocji w Rossku.
Kusiły mnie już od dawna, a cena regularna 44 zeta wydawała mi się sporą przesadą.
Kupiłam je jeszcze zanim zaczęłam oglądać na YT polecanki przed w/w promocją, w których to polecankach ten kosmetyk naprawdę często się przewijał, więc tak sobie myślę, że gdybym nie kupiła go sama z z siebie, to później te polecanki i tak by mnie zachęciły.




Informacje producenta:

Niezwykła innowacja, PIERWSZA NA RYNKU! Formuła 2-w-1, która za jednym pociągnięciem palca przekształca się z metalicznego eyelinera w ultra połyskujące cienie do powiek.
Dzięki WONDER’SWIPE uzyskasz:
Silnie napigmentowany, metaliczny liner
Wyrafinowane, ultra połyskujące cienie do powiek
Do 10h trwałości
Niesamowity impakt kolo
ru

Kolory są zaiste śliczne, i mają piękny blask.

006 MY BAE - róż.

004 SO SAVAGE - miedź.



Dalej zaczynają się schody.

W dół.

Eyeliner pięknie wygląda tylko na dłoni.

Na oku - aplikacji nie pomaga gąbkowy (?) pędzelek. Trudno wyciągnąć jaskółkę, a co jak co, ale robienie kresek na powiece to opanowałam już dawno temu.




Ale to dopiero początek - już po jakiś 3 godzinach kreska zaczyna znikać... Znika jej koniec, początek zostaje niewiele co pośrodku powieki.
Jeśli chodzi o funkcję eyelinera i  o metaliczne eyelinery ten produkt nie umywa się do takowych od  Golden Rose za ok. 14 zeta.


To może jako cień do powiek?
Tu jest nie lepiej.



Jako cień daje koloru co kot napłakał i leciutkie drobinki. Ten połysk również znika po jakiś 3 godzinach.

Porażka, bubel.

Żałuję tego zakupu.

Trzymam te kosmetyki do dziś, a kiedy opublikuję ten wpis z ulgą je wyrzucę. Ale równocześnie ze zniesmaczeniem...
Nie wiem jak coś takiego może kosztować 44 zeta, a nawet połowę mniej.
Druga rzecz, której całkiem  nie rozumiem to zmasowane polecanki tego produktu przez znane YTouberki.
Trzecia, to tytuł KWC na Wizażu.

Ja nie polecam, a wręcz odradzam.

14 listopada

14 listopada

IDŹ DO DIABŁA PIĘKNY NARCYZIE. PSYCHOPACI SĄ WŚRÓD NAS I ZAPOWIEDŹ NOWEJ SERII WPISÓW

10
IDŹ DO DIABŁA PIĘKNY NARCYZIE. PSYCHOPACI SĄ WŚRÓD NAS I ZAPOWIEDŹ NOWEJ SERII WPISÓW
Naprawdę wolałabym nagłówek "Graj piękny Cyganie" . No ale to nie pasuje do tego, o czym chcę mówić. 



A o czym? O Narcyzie. Zapewne każdy z nas kojarzy mit o nim i ma skojarzenia jaki mniej więcej typ osobowości czy też jej zaburzenia mamy na myśli tak kogoś określając. W tym momencie nadmienię tylko, że rys narcystyczny może być u kogoś silniejszy, u kogoś słabszy i rozłożony na całym suwaku jego nasilenia, ja będę mówić o typowym, "książkowym" (i nie będzie to bajeczka dla dzieci..!) przykładzie narcyza. Używać będę rodzaju męskiego, i o nim  pisać - natomiast oczywiście narcyzm dotyczy również rodzaju żeńskiego ludzkości. Choć nie wiem czy nie bez kozery ten mit wygląda właśnie tak,  a starożytni Grecy obsadzili osoby tej a nie innej płci w roli Narcyza i  Nimfy Echo... 

Narcyz, mityczna postać wydaje się naturalną kontynuacją bohaterów moich pojedynczych wpisów o postaci z powieści grozy jakim jest wampir (energetyczny), a także postaci hmmm...  bajkowej, jaką jest książę. Z lodu. Czyli mężczyzna niedostępny emocjonalnie.

Podtytuł o psychopatach może wydawać się nieco przesadzony, ale zastanawiam się, czy ktoś, kto  po prostu stwierdzi, że ma do czynienia z psychopatą, weźmie nogi za pas i tym samym zaoszczędzi swój czas, nerwy, a może i jeszcze więcej, żałuje tego, iż dokonał takiej nieprofesjonalnej diagnozy osoby toksycznej, manipulatora, kłamcy, egocentryka, choć ów nawet nie przeszedł specjalistycznych testów i badań w tym kierunku... 

Musimy bowiem pamiętać o tym, czego świadomość miała Wednesday z Rodziny Adamsów, która pojawiła się na Haloweenowej zabawie przebierańców ubrana jak zwykle, a zapytana o to, za kogo się przebrała, powiedziała, że maniakalnego mordercę, bo oni wyglądają zwyczajnie jak wszyscy. Jeśli tak wyglądają maniakalni mordercy, to jakże zwyczajnie wyglądają psychopaci, którzy nie mordują, ba, nawet nie biją, męczą i dręczą na inne sposoby... Uchodząc nierzadko - im dalsza perspektywa patrzenia na nich tym częściej - za godnych podziwu czy sympatii  ludzi. Przypominają raczej przyjacielskiego syna właścicielki motelu z "Psychozy" ( ale zanim dowiedzieliśmy się, iż jego mama, którą zamordował, i  z którą nadal rozmawia egzystuje w postaci zasuszonych zwłok, a on sam przebiera się i wypowiada za nią), niż uwięzionego prawomocnym wyrokiem Hannibala Lectera w żelaznej masce.

Tak narcyzm  jak potocznie mówiąc obłęd czy cechy psychopatyczne mają cały wachlarz możliwości i skalę nasilenia, a czy mogę wszystkie je tu stawiać obok siebie? A czemu nie? Czyż wszystkie nie są toksyczne i szkodliwe? Jeśli ktoś Cię zniszczy to już jaka jest różnica czy to był wampir energetyczny, narcyz, psychopata, wariat, zwykły dupek, Casanova Model 2.0. czy Człowiek-Pingwin z Batmana? Natomiast trudno bronić się nie wiedząc z jaką postacią spod ciemnej gwiazdy, jakim bajkowym/mitycznym potworem mamy do czynienia, i czy np. ktoś wypija z nas soki życiowe i w celu ratowania własnej skóry (krwi właściwie) należy obłożyć się czosnkiem, czy też nie mamy szans konkurować z czyimś odbiciem w lustrze wody?  

Zmierzam do tego, iż to nieprawda, że "nie ma złych wilków, są tylko nieszczęśliwe". Otóż "złe wilki" istnieją, a wmawianie sobie, że każdy jest w głębi ducha dobry, co najwyżej jest taki nieszczęśliwy jak Bestia z "Pięknej i Bestii"  jest utrzymywaniem iluzji, która może sobie długo trwać, owocować rozczarowaniami, a nawet dramatami - zależy cóż za naukę przygotuje dla nas tzw. szkoła życia. Niektóre bestie po prostu bestiami, chociaż - w odróżnieniu od tej bajkowej -  nie wyglądają. Czyż ten muchomor nie jest piękny ??? Może się poczęstujemy?
Wszystkich uratować się nie da, a niektórzy wprost nie chcą być uratowani - co najwyżej ratowani i wykorzystują taką pozę. Mityczny Narcyz i tak usechł z miłości do siebie, byłoby więc dobrze, gdyby uprzednio nie wyrósł na grobie którejś ze swoich ofiar...

Zamierzam poświęcić kilka wpisów narcyzowi - jego manipulacjom, schematom, które powtarza, ofiarom jakie wybiera - nieszczęsnym nimfom Echo podatnym na jego urok.
Tytuł tego posta to właściwie zaczęcie od końca - bowiem pożegnanie się z narcyzem bywa trudne/mega trudne/tragiczne i może to dziwić, ale tylko jeśli zapomnimy, że pożegnanie z innymi rujnującymi człowieka sprawami typu narkotyki czy nadużywanie alkoholu też do łatwych nie należy, choć to bez wątpienia wyniszczające - fizycznie i psychicznie - sprawy.

13 listopada

13 listopada

PLASTIK: STOP! PAKUJ SIĘ W... PAPIER: PROSTO, ELEGANCKO I EKOLOGICZNIE.

PLASTIK: STOP! PAKUJ SIĘ W... PAPIER: PROSTO, ELEGANCKO I EKOLOGICZNIE.




Stało się jasne, iż zalewa nas plastik, co tam zalewa: badania mówią, iż każdy z nas przez jeden rok wdycha ilość plastiku, która jest potrzebna do wytworzenia karty kredytowej! Przeciwdziałać temu można m.in. dzięki zmasowanym działaniom obejmującym szereg naprawdę podstawowych spraw, takich jak pakowanie towarów w sklepach.
Obecnie standardem stają się torby i torebki papierowe. Są one ekologiczne, a więc już na wstępie kojarzą się dobrze, z dbaniem o środowisko, do tego są bardziej eleganckie niż reklamówka - nieodłączny atrybut w ręku Janusza w białych skarpetach i klapkach. Torba papierowa jest opakowaniem nie tylko bardziej przyjaznym środowisku, ale i eleganckim. Papier jest materiałem naturalnym, i przez to o wiele bardziej szlachetnym niż plastik - nie na darmo czasem używamy tego ostatniego słowa jako synonimu tandety, co nie zdarza się nigdy w przypadku wynalazku starożytnych Chińczyków.  Takie ekologiczne torby posiadają całkiem dobrą wytrzymałość, a jednocześnie błyskawicznie się rozkładają w momencie ich porzucenia. Z dobrym odbiorem spotykają się nawet torby z szarego papieru - co mnie osobiście nie dziwi, gdyż ja od lat jestem miłośniczką właśnie szarego papieru... Zwracam uwagę, że obecnie wiele towarów różnego rodzaju ma proste, papierowe pudełeczka lub etykiety własnie z papieru szarego.
Torby papierowe można wyróżnić decydując się na eko torby z nadrukiem.
Wspomniana możliwość nadruku czyni z nich materiał promocyjny.
Nie sądź towaru po wyglądzie opakowaniu? Cukierka po papierku? Słusznie. Czyż jednak naturalną rzeczą nie jest, iż wartościowy towar wysokiej jakości jest również zapakowany w gustowne opakowanie dobrej jakości, a więc nasz smaczny cukierek zachęca do kupna i spożycia już na etapie znajdowania się w owym papierku?
Oferując towary lub usługi warto szczegółowo zadbać o wszystko, co będzie trafiać do rąk odbiorców - pójdzie w świat i będzie świadczyło o nas. Odpowiednie opakowanie odgrywa ogromną rolę w budowie profesjonalnego wizerunku  - bo czyż słowa "wizerunek""wygląd" nie są bliskoznaczne, a opakowanie bezsprzecznie nie odnosi się do wyglądu?  Odbiór toreb papierowych jest jednoznacznie pozytywny,  nawet jeśli znamionuje je pewna oszczędność formy – i to właśnie może okazać się atutem, symbolizować troskę o środowisko, elegancję i prostotę w dzisiejszych czasach przesytu i klęski nadmiaru


11 listopada

11 listopada

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA
Zapraszam na ulubieńców kosmetycznych minionego miesiąca.



Od lewej:




BOURJOIS PODKŁAD ALWAYS FABULOUS
Bomba!Odsyłam do podlinkowanej recenzji.



Trzy kosmetyki, które pomagają mi ogarniać moją cerę, którą od sierpnia zapycha niestety prawie wszystko:

BIELENDA SUPER POWER MEZO SERUM

AVA PORE SOLUTIONS DERMALINE SKUTECZNY PEELING ZWĘŻAJĄCY PORY

BARWA SIARKOWA KREM SIARKOWY DŁUGOTRWALE NAWILŻAJĄCY




WONDER GLOW HIGHLIGHTER 
Ładny kolor, przyjemna konsystencja, mega wydajny kosmetyk.



AA
HYDRO BAZA
FRESH
BAZA DODAJĄCA ENERGII
UTRWALAJĄCA MAKIJAŻ
 PŁATKI PIĘKNA
Baza w postaci żelu, w którym zawieszone są kremowe "płatki piękna". Czy dodaje energii nie wiem, ale nawilża skórę i ułatwia aplikację podkładu.



AVON
5 IN ONE LASH GENIUS MASCARA
Przyzwoity kosmetyk, a u mnie w temacie maskary takie stwierdzenie oznacza, że jest naprawdę dobrze.



BELL
MS. PERFECT
DUO BLUSH
PODWÓJNY RÓŻ
Matowy róż w ciepłym odcieniu, wracam do takich kolorów różu zawsze po urlopie, kiedy mam mocno zaróżowioną skórę, żeby dodatkowo nie podkreślać tego kolorem różowym. No i tak używam od lipca.



HYDROBASE UNDER EYES
Bogata konsystencja, bardzo wydajny, pięknie pachnie..kawą.

10 listopada

10 listopada

JAK TRAFIĆ DO POTENCJALNEGO KLIENTA?

JAK TRAFIĆ DO POTENCJALNEGO KLIENTA?

Jak trafić do potencjalnego klienta?

Skutecznie.





Napisano już o tym tomiszcza, praktycy wykorzystując wiedzę w owych tomiszczach zawartą wciąż zwiększają swe zdolności w tym temacie, a wiele firm ma w ofercie narzędzia bezpośredniej promocji.


Jak wiadomo nie od dziś szczęście sprzyja tym, którzy, tak się składa,  są we właściwym miejscu i we właściwym czasie.
Narzędzia bezpośredniej promocji mają nam w tym pomóc np.  tworząc stoiska targowe i inne ekspozycje, które mają na celu to, aby nikt nie przeszedł obok nich obojętnie.

Jak wiemy bardzo ważne jest tzw. pierwsze wrażenie - tak ważne, że jeśli będzie złe, to zazwyczaj będzie też od razu  i wrażeniem ostatnim... Stosowanie systemów wystawienniczych  wysokiej jakości i szeregu ich akcesoriów, począwszy od takich jak roll up czy potykacz zwiększa nasze szanse na przyciągnięcie uwagi potencjalnego klienta, zatrzymanie jej na chwilę, która wystarczy, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie, i trafić ze swym przekazem. Wystarczy, żeby nasz potencjalny klient zapamiętał co mu oferujemy i jak może do nas trafić, nie ma tu miejsca na długie elaboraty drobnym maczkiem.

Obecnie ulotki i plakaty odchodzą powoli do lamusa, a ich miejsce zajmują roll up'y, które są efektowne i uniwersalne, a także proste w obsłudze. Możemy biedować nad tym, że papier jako nośnik informacji staje się przeżytkiem, a same informacje robią się obrazkowe, ale wszyscy razem się do tego przyczyniamy, i jest to być może w ogóle nieuchronne, a jeśli chcemy skutecznie trafić do klienta musimy właśnie z tego korzystać. Konkurencja nie śpi, ludzie nie mają czasu, ani nawet ochoty czytać długie komunikaty, dlatego w bezpośredniej reklamie nie ma miejsca na wczytywanie się w niuanse i potok słów, przekaz ma być atrakcyjny (kolorowy), prosty i zapadający w pamięć.

Roll up'y wykorzystuje się na .szkoleniach, spotkaniach biznesowych, promocjach, prezentacjach a także jako element reklamowy stoisk wystawienniczych.


Zalety roll up'u to:
  • bardzo łatwy montaż 
  • bezpieczeństwo – metalowa kaseta zabezpiecza złożoną reklamę zarówno przez uszkodzeniami mechanicznymi, jak i wpływem czynników środowiskowych, np. promieniowanie słonecznym czy wilgocią, roll up'y, które mają znajdować się na zewnątrz są drukowane na specjalnie przeznaczonym do tego tworzywie
  • łatwy transport – jest lekki, a po złożeniu ma również niewielkie rozmiary
  •  możliwość wielokrotnego użytku
  • możliwość wymiany planszy reklamowej – dokupujemy już tylko nową planszę, oszczędzamy na reszcie instalacji
Na rynku działa dużo firm, które posiadają w swoich ofertach roll up'y oraz inne materiały reklamowe, mają w tym temacie potrzebną widzę oraz sprzęt rzecz jasna. 
No bo o ile dzisiaj można by się pokusić o samodzielny druk np. ulotek czy wizytówek no to już roll up'u nie zdziałamy sobie sumptem własnym :)

05 listopada

05 listopada

WSZYSTKO, CO TRZEBA WIEDZIEĆ O FARBOWANIU WŁOSÓW HENNĄ W 10 PYTANIACH (I ODPOWIEDZIACH). WPIS GOŚCINNY REZNORBLOG

WSZYSTKO, CO TRZEBA WIEDZIEĆ O FARBOWANIU WŁOSÓW HENNĄ W 10 PYTANIACH (I ODPOWIEDZIACH). WPIS GOŚCINNY REZNORBLOG
Zapraszam na wywiad z ReznorBlog, która jest znawczynią naturalnej pielęgnacji, a także takowego farbowania włosów.


Zanim jednak do niego przejdę, kilka (kilka?) słów tytułem wstępu.

Kto zagląda na mojego IG ten wie, że w zeszłym tygodniu umalowałam włosy henną.
Własnie taką, jak na powyższym zdjęciu, po lewej stronie.


Pierwszy raz od kilku lat umalowałam je czymkolwiek, bo już w lutym 2017 popełniłam wpis


Mniej więcej w tym samym czasie zapoznałam Was również z wcześniejszymi moimi kolorami włosów na przestrzeni lat, w tym owych dziesięciu farbowania....






Dla mnie z tego wszystkiego wynikło jedno: mocne postanowienie nie farbowania więcej włosów w ogóle. W tymże postanowieniu wytrwałam już ok. 5 lat. Aż teraz postanowiłam coś zmienić, ale po moich przygodach z farbami tym razem sięgnęłam po hennę, i to ( po researchu w Internetach) hennę o dobrym składzie - czyli henny :)

Już post factum na tzw. priv zaczął się mój dialog z  ReznorBlog dotyczący farbowania włosów henną  i...zamarłam. Dumna z siebie, że wykonałam wszystko jak widniało w instrukcji, a po pierwsze to w ogóle, że nie spaliłam sobie włosów zwykłą farbą, że tym razem wybrałam hennę o dobrym składzie (wcześniej już farbowałam włosy henną), że dodałam jak trzeba wody do mielonego zielska, że nie utytłałam zieloną a potem pomarańczową mazią całej chałupy, i  że wytrzymałam ponad 2 godziny z henną na głowie, odkryłam, iż... de facto o całej procedurze farbowania włosów henną nadal wiem niewiele, choć moje loki już zrobiły się, jak trzeba, czerwone i  wzorcowo woniały sianem...

Z naszej wymiany zdań do mojego pomysłu, by więcej osób, a nie tylko ja, skorzystało z zasobu wiedzy teoretycznej oraz praktycznej Mojej Interlokutorki był już jeden krok.
Wykonałyśmy go!







Oto wszystko, co trzeba wiedzieć o farbowaniu włosów henną w 10 pytaniach (i odpowiedziach).




1. Jak długo farbujesz włosy henną? Co Cię do tego skłoniło?

Mijają dwa lata odkąd używam henny. Do hennowania włosów najbardziej przekonało mnie to, że to zioło pogrubia włosy (potwierdzone naukowo, nie jakaś folia ;) ), na czym szalenie mi zależało przy moich ekstremalnie cienkich i rzadkich włosach, oraz to, że to jak najbardziej się da naturalny sposób na koloryzację włosów :) Do tego, oczywiście, henna pielęgnuje skórę głowy. Kolor nie był dla mnie już tak istotny, po prostu chciałam mieć ładniejsze i „zdrowsze” włosy.
Hennę dojrzałam na kanale na YouTube Agnieszki Niedziałek (WWWLOSY.PL) i choć od razu spodobał mi się koncept użycia zielska to miałam przed tym opory – nie wiedziałam jak się za to zabrać :) Na szczęście Agnieszka w jednym ze swoich filmów na YT poleciła grupę i bloga „Miksologia” (http://henna-miksologia.blogspot.com) i wtedy wszystko stało się dla mnie jasne ;) No ok, trochę przesadziłam, nie od razu stało się wszystko jasne, wertowałam przynajmniej z dwa miesiące „Miksologię”, zanim zdecydowałam się na pierwsze położenie henny na włosy :)


2. Jaki kolor ma henna?

Sama w sobie henna (Lawsonia Inermis) nadaje odcienie od rudego, nawet jasnego, aż do czerwonego, wiśniowego – na, powiem nieco enigmatycznie, jasnych włosach, na ciemniejszych może dać ciemne, czerwone refleksy, ale nie zmieni koloru – henna nie rozjaśnia włosów. Kolor zależy od regionu z którego pochodzi, sposobu przechowywania i tym podobnych czynników – w końcu mówimy o roślinie – okoliczności jej wzrostu jak i przechowywania mają olbrzymie znaczenie :) 


3. A skąd inne niż czerwona farby na bazie henny? Czy one też mogą być naturalne?

Jeżeli mówimy o gotowych mieszankach ziołowych, to tak, one też są jak najbardziej naturalne :) Jednakże tu pojawia się podstawowy problem - co dokładnie znajduję się w składzie, bo zdarza się, że zarówno jasne jak i ciemne mieszanki ziołowe mogą zawierać indygo (Indigofera Tinctoria Leaf Powder) – ziółko problematyczne, bo to właśnie po rozjaśnieniu chemicznym indygo wychodzi glonek, zielony odcień włosów. Odradzałabym za pierwszym zamachem pójść jednocześnie w hennę i indygo, gdy nie mamy pewności, że zostaniemy przy takiej gotowej mieszance ziołowej na dłużej :) 


4. Czy są jakieś " triki" dotyczące farbowania włosów henną, coś czego nie znajdziemy w instrukcji obsługi?

To, czego nie ma na opakowaniu mojej henny, to nie trick, ale element prawilnego hennowania – aby wzmocnić działanie henny oraz bardziej kontrolować jej odcień należy dodać zakwaszacza (kwaśnego dodatku, innej sproszkowanej rośliny lub jej części :) ) rozmieszać go z wodą (najlepiej destylowaną lub chociaż przefiltrowaną, co by kamienia nie było, lub z żelem lnianym (zrobionym na takiej „czystej” wodzie) oraz odstawić na kilka do kilkunastu godzin (zależy w jaki kolor celujemy). Kolejnym punktem odpowiedniego hennowania jest przygotowanie włosów do nałożenia henny – umycie ich szamponem o mocniejszych detergentach i zrobienie maski chelatującej na włosy, która usunie nadbudowane minerały (twarda woda) z powierzchni włosa i dzięki temu barwnik henny lepiej połączy się z keratyną. 
Przed użyciem nowego kosmetyku, ziół itp. zawsze należy pamiętać o wykonaniu próby uczuleniowej (henna raczej nie uczula, ale...). 


5. Od czego zależy kolor, jaki uzyskamy na włosach za pomocą henny?

Kolor henny zależy od tego jakiego producenta wybierzemy (co jest bezpośrednio związane z czynnikami wymienionymi w punkcie drugim) oraz od tego w jaki sposób przygotujemy mieszankę henny i zakwaszacza – jakich dodatków zakwaszających użyjemy do sproszkowanego zielska i w jakiej proporcji, na ile odstawimy mieszaninę, jak przygotujemy włosy przed hennowaniem, co zrobimy z włosami po zmyciu wodą zielska oraz od tego ile damy czasu włosom na utlenienie się po ich pierwszym umyciu. Brzmi bardzo skomplikowanie, ale daję słowo – wystarczy dokładnie przeczytać podstawowe artykuły odnośnie do henny na blogu „Miksologia” i wszystko będzie jasne :) Ja jako zakwaszacza używam amli, odstawiam mieszankę na żelu lnianym (czyli glutku ;) ) na 18 godzin, przed nałożeniem henny chelatuję włosy, a po zmyciu zielska wodą daję im dwie doby na utlenienie się :) Kolor moich włosów to zgaszony rudy, który nadbudowuje się do wiśniowego – nie raz próbowałam uchwycić ten efekt przejścia na zdjęciach, ale do tej pory mi się to niestety nie udało :( :) 




6. Jak jest on trwały?

Kolor henny jest bardzo trwały, wręcz okropnie trwały, szczególnie, gdy dotrzymamy wszystkich procedur prawilnego hennowania :) Bez porównania do farb chemicznych wypłukujących się z włosów po 3 tygodniach... Mocarna trwałość henny wynika z tego, że barwnik zawarty w zielsku łączy się z keratyną w naszych włosach. 



7. Jakie dostępne na polskim rynku henny polecasz i dlaczego te?

Ujęłabym to tak - wszystkie, które mają w składzie 100% Lawsonia Inermis, czyli 100% henny, a ich producenci działają (mają zarejestrowany oddział itp.) na terenie UE (wytwórcy mają obowiązek podawać wtedy skład).
Sama od dwóch lat używam jedynie henny od Sattvy Ayurvedy (o nazwie Red, czerwona) :) Nie pamiętam dokładnie co sprawiło, że wybrałam akurat tę markę, ale, z racji tego, że dobrze mi się sprawdziła, to postanowiłam przy niej trwać ;) 


8. Komu poleciłabyś sięgnięcie po hennę?

Osobom, które kochają rudości i czerwienie, a mają jasne lub rude włosy (henna nie rozjaśnia włosów), którym nie zależy na kolorze, a chcą pogrubić, wzmocnić i czasem wręcz naprawić skutki rozjaśniania włosów czy farbowania (czyli tu wszystkie kolory włosów wchodzą w grę ;) ), tym którzy chcą w naturalny sposób koloryzować (a w zasadzie to ziołować lub hennować) włosy. Ale tak całkowicie ogólnie – ludziom, którzy naprawdę dobrze przemyśleli plusy i minusy hennowania, są świadomi na co się piszą :)


9. Jakieś wady farbowania włosów henną?

Minusem jest ograniczona paleta możliwych kolorów do uzyskania (w porównaniu do farb chemicznych) – w przypadku lawsoni liczyłabym głównie na rudości i czerwienie ;)
Do hennowania trzeba się przyłożyć – przygotować mieszankę, odstawić na określony czas, trzymać na głowie o wiele dłużej niż farbę tradycyjną, ten cały proces hennowania (mimo tego, co może się wydawać na początku) jest prosty, ale wieloetapowy i długotrwały.
Trwałość henny, która jest jak najbardziej cechą pożądaną, również może stać się wadą w sytuacji gdy chcemy zmienić kolor włosów, tutaj raczej nie będzie jednej wizyty u fryzjera i rozjaśnienia włosów do platynowego blondu :)
Wraz z kolejnymi warstwami henny kolor się nadbudowuje, trzeba świadomie kontrolować odcień henny albo się z tym nadbudowywaniem pogodzić ;)


10. A henna bezbarwna? Czy ma takie same jak henna właściwości pielęgnacyjne?


Nie ma czegoś takiego jak henna bezbarwna :) Mowa teraz o innym zielsku – cassii (Cassia Obovata), która ma podobne, lecz słabsze niż henna, działanie pielęgnacyjne dla włosów jak i skóry głowy. Cassia barwi włosy na złoty lub nawet żółty kolor (efekt kolorystyczny tego zielska powinien być widoczny dla włosów od siwych do ciemnego blondu) i tak jak lawsonia nie rozjaśnia włosów :) Myślę, że to może być dobre zielsko na początek, żeby oswoić się z roślinnym farbowaniem włosów przed hennowaniem (dla jasnowłosych) :) Cassię powinny polubić także osoby, które chcą przeciwdziałać zmianie koloru hennowanych włosów na długości przez nadbudowywanie henny (czyli innymi słowy robić mieszankę na długość z henny i cassii, w odpowiednich proporcjach i, oczywiście zakwaszając te zielska, a na odrost lawsonię ;)).



Dziękuję za solidną garść, ba - bukiet cały!- wiedzy.

Odtąd już inaczej będę patrzyła na hennowanie włosów :)

03 listopada

03 listopada

KOBO CIENIE DO POWIEK PRO FORMULA FOIL EYESHADOW - 4 KOLORY

KOBO CIENIE DO POWIEK PRO FORMULA FOIL EYESHADOW - 4 KOLORY
Dziś przedstawiam Wam nowość od Kobo, mianowicie zakupione przeze mnie cztery kolory



 z nowej, liczącej 10 sztuk kolekcji PRO FORMULA FOIL EYESHADOW





Cena regularna za 1 szt./ 18 zeta


Moje nabytki to dwa cienie o lśniącym, gładkim, satynowym wykończeniu, i dwa w typie sprasowanych pigmentów coś a la Turbo z Glam Shopu. Kolory są boskie, natomiast tych "gładkich" cieni nie nazwałabym w żadnym wypadku foliami.







Od lewej i od góry:

802 coral sunrise sky -  kolor podobny do rose gold, na koralowym podbiciu niebieskie drobinki, piękny blask i gruba, płatkowata konsystencja

805 blazing sun - cudny, lśniący pomarańcz

804 exotic beach - złotobrąz identyczny z tym z paletki trójeczki Desert Jewels



 w konsystencji identyczny z 802, jasny brąz ze złotymi drobinkami


806 jungle flower - cień w typie 805, piękny, lśniący róż.




Fokus na cienie z drobinkami, grubo zmielone i lubiące się wydostawać z pudełeczka mimo sprasowania:



Cienie w regularnej cenie nie są zbyt tanie, tym niemniej jak dla mnie są warte uwagi. Przeważają w nich śmiałe, jaskrawe, kojarzące się z latem kolory, więc jak dla mnie to bomba. Jestem zadowolona z ich zakupu i nie raz będzie można zobaczyć je na moich powiekach :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger