03 lipca

03 lipca

POMADKI MAYBELLINE - LUBIĘ TO!

POMADKI MAYBELLINE - LUBIĘ TO!
Pomadki w sztyfcie Maybelline są chwalone od dawna i często.
Miałam je, mam, i polecam. Obecnie mam dwie z serii MATT i jedną z serii CREAM.
Te trzy kupiłam na promocji w Rossmannie, ale na co dzień w takich cenach można je kupić przez Internet.







715 CHOCO CREAM - uroczy, lśniący nudziak. Na dłoni wygląda może nijako, jakoby go nie było,  ale w praktyce cudownie się prezentuje i  pasuje do mocniejszego oka lub subtelnych makijaży.



982 PEACH BUFF - jaśniutka brzoskwinia. Matowa.



955 SIREN IN SCARLET - klasyczna czerwień. Wymiata.



Każda z tych pomadek super się nakłada i ładnie nosi i zjada. Bardzo ładnie wyglądają na ustach, ich używanie to czysta przyjemność. Ich trwałość nie jest jakaś wybitna, ale na pewno nie weżrą się w usta, nie zrobią na nich  pustyni i można je łatwo poprawiać. Często po nie sięgam, są jednymi z moich mocnych motywatorów do częstszego sięgania po szminki.  Jestem na tak!

02 lipca

02 lipca

ODSZKODOWANIE A ZADOŚĆUCZYNIENIE

ODSZKODOWANIE A ZADOŚĆUCZYNIENIE


Dziś dwa trudne słowa. Pojęcia.


Odszkodowanie – jest to świadczenie pieniężne, o które może wystąpić osoba poszkodowana. Jest związane z wynagrodzeniem szkody majątkowej (rzeczowej).

Zadośćuczynienie - jest szczególnym rodzajem odszkodowania i nie dotyczy strat materialnych, a tych na zdrowiu - fizycznym i psychicznym.


Po pierwsze są to sprawy trudne, jak wszystkie takie sprawy dla laika - wymagające fachowej, prawniczej wiedzy i skomplikowane pod względem procedur i czasu.
Nie wiem też  czy Wy też już zauważyliście, że wszystko, co skutkuje naszym wydaniem na to pieniędzy jest bardzo łatwo/łatwo załatwić, sformalizować, uzyskać. Łatwo się ubezpieczyć, przedłużyć umowę, zwiększyć sobie abonament, itp., itd. Wszyscy zadają się wtedy iść nam na rękę, frontem do klienta, jak to się mówi.
Gorzej w tę drugą stronę. Tu zaczynają się tzw. schody. Kiedy potrzebujemy uzyskać coś - a mowa tu  konkretnie o pieniądzach - dla nas, nagle wydaje się, iż stosowne urzędy/ludzie/firmy zwracają się do nas czymś zgoła innym niż ich front...

Tematyka odszkodowań jest także trudna dla najbardziej zainteresowanych czyli poszkodowanych z tego powodu, iż są to niejednokrotnie ciężkie tematy bo dotyczą ludzkiej krzywdy i jej poczucia - a wszystko, co jest tak osobiste i przykre nie ułatwia nam zajmowania się tym, nie pomaga, a utrudnia. Nieraz ciężko jest wycenić na pieniądze poniesione na zdrowiu straty, a wszystko to , co tu dużo mówić,  wymaga wiele tzw. papierkowej roboty i mnożenia biurokracji... 

Dlatego w takich przypadkach - jak w wielu innych, i mniejszego kalibru - kto tu bywa dłużej, ten już o tym wie: polecam oddać sprawy w ręce fachowców.
Dać ludziom zarobić, żeby samemu skorzystać - oszczędzić sobie czasu, nerwów, i zdrowia ( w takich wypadkach nieraz już nadwyrężonego).
Istnieją kancelarie, które specjalizują się właśnie w tego rodzaju usługach: np. Kancelaria odszkodowawcza Codex

30 czerwca

30 czerwca

GDZIE NA WAKACJE W POLSCE- SPRAWDZONE PROPOZYCJE! CZ. 2.: TA UROKLIWA LUBELSZCZYZNA

GDZIE NA WAKACJE W POLSCE- SPRAWDZONE PROPOZYCJE!  CZ. 2.: TA UROKLIWA LUBELSZCZYZNA
Wisła? Bug? Jeziora? Pagórki? Zabytki?Uzdrowisko?  Historia? Kultura? Natura? Dobre jedzonko?

Zapraszam na Lubelszczyznę - rodzinne strony Sztukmistrza z Lublina, wielu pisarzy oraz innych wybitnych ludzi i oczywiście cebularza, do miejsc będących pierwowzorami tych z literatury, goszczących często w filmach i na obrazach. Do tego, co pozostało nam po dawnej wielokulturowości i bliskim sąsiedztwie różnych religii, po bogatej  Rzeczypospolitej Obojga Narodów i przedwojennych żydowskich mieścinach na prowincji, do rangi których spadło wiele wcześniej bogatych miast.

Zapraszam na agroturystykę, lub wycieczki jednodniowe, lub tour objazdowy, lub też to wszystko na raz!

Co dotąd sprawdziłam na sobie i polecam?






Roztocze 

Kraina geograficzna łącząca Wyżynę Lubelską z Podolem.
Przepiękne, sielskie okolice, klimaty i widoki. Wiele miejscowości wartych uwagi.
Przyjazna turystom infrastruktura, idealne okolice na agroturystykę i wycieczki fakultatywne.



 Zwierzyniec


Zwierzyniec leży w dawnej ziemi chełmskiej na historycznej Rusi Czerwonej. Zawdzięcza istnienie Ordynacji Zamojskiej, której działalność gospodarcza była oparta na pozyskiwaniu i przetwarzaniu bogactw pochodzących z okolicznych lasów. Powstał w 1593, cztery lata po założeniu ordynacji. Prawdopodobnie już na początku XVII wieku, funkcjonował jako letnia rezydencja rodziny Zamoyskich. Zalążkiem osady był dwór myśliwski zbudowany nad stawem. Niedaleko dworu funkcjonował wielki zwierzyniec otoczony wysokim płotem, w którym trzymano m.in. jelenie, sarny, łosie i dziki. Zwierzyniec, znaczy się. 
A jak tu do dziś sielsko! Zresztą sami zobaczcie:








Szczebrzeszyn

Wszyscy wiemy gdzie chrząszcz brzmi w trzcinie...

Warto zatrzymać się w tym miasteczku, którego okolice są zasiedlone co najmniej od X wieku. Szczebrzeszyn posiada prawa miejskie od 1352 roku. Jak i na całej Lubelszczyźnie  obecne były tutaj różne kultury i religie: katolicyżydzi, kalwini, bracia polscy. Zostały po nich budowle: barokowy przyklasztorny kościół św. Katarzyny, cerkiew o charakterze obronnym z XV wieku, synagoga i kirkut.





Chełm

Miasto na siedmiu wzgórzach, historycznie ciążące ku miastu Lwów, który jest już doprawdy niedaleko stąd. W  XIII w. stolica księstwa halicko-włodzimierskiego księcia Daniela Halickiego, w XVII w. spalony przez kozaków Chmielnickiego. Chełm położony jest na terenie historycznej Rusi Czerwonejdo czasu rozbiorów znajdował się w województwie ruskim. Leży w zachodniej części Polesia Wołyńskiego. Przed wojną Chełm dla Żydów był tym, czym jest Wąchock dla nas - tematem dowcipów. 
W Chełmie czuć wschód, klimat przedwojennego, żydowskiego miasteczka, żywa jest pamięć o rzezi wołyńskiej, a w kredowych podziemiach możemy spotkać Ducha Bielucha.
I jada się tam bułki z kaszą!!!!









Włodawa pierwotnie położona była na obszarze Grodów Czerwieńskich, następnie należała do ziemi chełmskiej, stanowiącej część Rusi Czerwonej. W I połowie XIV wieku miejscowość została włączona do Wielkiego Księstwa Litewskiego.
We Włodawie byłam jak dotąd trzy razy, i poczyniłam tu trzy wpisy o niej.
Słyszałam o tej miejscowości, kiedy to w radiu podawali stan wody na Bugu we Włodawie.
Na miejscu okazuje się, że we Włodawie jest więcej ciekawych rzeczy do zobaczenia niż rzeczony wodowskaz.
Miasteczko ożywa podczas Festiwalu Trzech Kultur, natomiast świadectwa obecności tychże widać w mieście na co dzień: są to kościół, cerkiew i zespól synagogalny. Dziś dawna część Włodawy znajdująca się niegdyś za Bugiem jest już na terytorium Białorusi.
Niesamowity klimat, piękny Bug, dobre jedzenie - na pewno tam wrócimy!

Okolice Włodawy mają też atrakcje dla miłośników natury i przyrody: w okolicy jest wiele jezior (wszak to Pojezierze łęczycko-włodawskie) oraz Poleski Park Narodowy.










Będąc cały czas na Lubelszczyźnie z historycznej Rusi Czerwonej skierowaliśmy się do historycznej Małopolski, a konkretnie do ziemi sandomierskiej. Nad urokliwą miejscowością znajdującą się na skraju Małopolskiego Przełomu Wisły góruje zamek Firlejów. Zakątki te były scenerią m.in. jednego z odcinków "Lalki" Ryszarda Bera.







Z w/w Janowcem łączy go prom na Wiśle i Festiwal Filmowy Dwa Brzegi. Czuć w nim artystyczny klimat i widać w zabytkach Renesans Lubelski i dawne bogactwo tego miejsca. Dziś ruchliwe turystycznie, niegdyś handlowo miasteczko nad Wisłą. Jego złote czasy wynikające z handlu nim i spławiania zboża Wisłą minęły w połowie XVII w. wraz ze zniszczeniem przez Szwedów i zarazą <klik>, o której przypominają Trzy Krzyże na górze nad miastem, która od nich wzięła swoją nazwę. Od tamtej pory Kazimierz był senną, żydowską mieściną przytuloną do Wisły, do której swego czasu zaczęli ciągnąć artyści. Dziś - i jest tak od XIX w. - do Kazimierza ciągną tłumy zwykłych zjadaczy chleba, jak i artystów na plenery oraz prezentacje i sprzedaż swoich dzieł. Od kiedy, dawno temu, obejrzałam film "Dwa księżyce" będący adaptacją powieści Marii Kuncewiczowej Kazimierz, mimo swojego hałasu i ruchliwości, ma dla mnie coś nostalgicznego, ledwo uchwytnego w swoim dzisiejszym zgiełku. Kto trafi tam poza sezonem może lepiej zrozumie to, co mam na myśli twierdząc, że genius loci tego miejsca jest co najmniej dychotomiczny - mieści się w nim tłok, hałas deptających bezrefleksyjnie kazimierski bruk jednodniowych wycieczkowiczów, cień bogatego kupieckiego miasta w epoce nowożytnej, a także żydowskiej, sennej, artystycznej mieściny na prowincji...
Kazimierz to też przyroda i wąwozy lessowe.




będąc w Kazimierzu można skoczyć do Mięćmierza, turystycznej wioski z wiatrakiem, pięknym widokiem na Wisłę i Krowią Wyspę, na której mieści się rezerwat ptactwa, o jak dla mnie nieco dziwacznym artystyczno- turystycznym klimacie. Tu w 1974 roku kręcony był film "Awans" na podstawie prozy Redlińskiego, i jest to dziwny film, pasujący wg mnie do tego całego dziwnego miejsca.






Pierwowzór Cisów  w "Ludziach Bezdomnych" Żeromskiego.
Zresztą tu znajduje się góralska chata Żeromskiego, i tu w ogrodzie obok niej leży pochowany syn pisarza.
Jedyne w Polsce uzdrowisko o profilu wyłącznie kardiologicznych. Tylko dla sercowych :)
Wspaniały Park Zdrojowy z zabytkową architekturą, liczne sanatoria i pijalnia wód. Zabytkowe wille - zarówno drewniane jak i murowane. Moja ulubiona to Willa Podgórze. Uzdrowiskowy klimat przez dziesiątki lat ściągał nie tylko zwykłych Kowalskich ale i artystów- Żeromskiego, czy Prusa. Typowy mariaż/romans/związek twórców i branży uzdrowiskowej/turystycznej. Żeromski tego najlepszym  dosłownym przykładem, bowiem poślubił córkę właścicieli tutejszej willi (dziś można nocować w willi sąsiedniej, ale także w willi, gdzie pomieszkiwał Prus )... Duża baza noclegowa.




Rzut beretem od Nałęczowa jest Wojciechów - znajduje się w nim Wieża Ariańska, a także Muzeum Kowalstwa oraz stara kuźnia, gdzie można nabyć bądź zamówić dzieła rzemiosła czy też sztuki kowalskiej.





Znana z zespołu pałacowo-parkowego rodziny Zamoyskich.
Ogólnie dużo w tych stronach Zamoyskich i o Zamoyskich, co chyba nie dziwi biorąc pod uwagę , iż ordynacja Zamojskich była największa w Polsce, a sam założony przez Jana Zamoyskiego i w latach 1990-92, 2002-2014 rządzony przez prezydenta Marcina Zamoyskiego, syna ostatniego ordynata zamojskiego  Zamość znajduje się właśnie na Lubelszczyźnie.
Bardzo dobrze zachowane wnętrza pałacu, piękny park, ogród różany, muzeum socrealizmu. Czegóż chcieć więcej?






Rezerwat przyrody Jata

Leśny rezerwat przyrody znajdujący się na terenie gminy Łuków w województwie lubelskim, w Lasach Łukowskich.
Co tu dużo mówić - wspaniałe miejsce na relaks!









Miejsce urodzenia, strony rodzinne i Muzeum Henryka Sienkiewicza.
Znakomity wypad na jednodniowy tour de noblista na Ziemi Łukowskiej.








Na koniec to, co na Lubelszczyźnie warte polecenia, ale i oczywiste - zwiedzane przez nas nie raz, również wielodniowo (o miejscach tych nie popełniłam tu [jeszcze?] osobnych wpisów, więc Wam  ich nie podlinkuję, a bez sensu jest teraz zarzucać Was wieloma informacjami, bo możecie znaleźć je gdzie indziej) - sama stolica województwa

Lublin



oraz

Zamość




W obydwu miastach nie będziecie się nudzić przez co najmniej weekend, ale wiem, że wiele osób wpada tam na jeden dzień, i tez są zadowoleni. Wybór należy do Was.



24 czerwca

24 czerwca

GLAM SHOP - KONTURÓWKA I BŁYSZCZYK

GLAM SHOP - KONTURÓWKA I BŁYSZCZYK
Dziś przedstawię Wam dwa produkty do ust od Glam Shop.

Jest to wysuwana konturówka w kolorze IDEALNA i błyszczyk w kolorze ZŁOTY NUDE.




KONTURÓWKA
Wysuwana, kremowa i bardzo długotrwała konturówka do ust w odcieniu IDEALNA. Kolor bardzo naturalny, lekko przybrudzony róż, idealny do optycznego powiększania ust makijażem. 
produkt POLSKI
produkt nie testowany na zwierzętach 

BŁYSZCZYK
Kremowy, połyskujący, lekko kryjący błyszczyk do ust w odcieniu złotego nude.
produkt POLSKI
produkt nie testowany na zwierzętach 
pojemność 4ml
Cena: 15 zł za każde.

Konturówka jest w kolorze brudnego różu i ma temperówkę.



Błyszczyk ma pojemność 4,5, zazwyczaj pojemności błyszczyków to 6,5, dodatkowo trzeba przyznać, że jego opakowanie jest skromne i po prostu malutkie. Jest bardzo gęsty i ma drobniutkie drobinki.




Od prawej: sama konturówka, sam błyszczyk, błyszczyk na konturówce:





PODSUMOWANIE:

Obydwa kosmetyki są poprawne, szału nie ma. Ich cena spokojnie mogłaby być o połowę niższa- szczególnie, jeśli chodzi o konturówkę, bo doprawdy nie widzę w czym jest ona lepsza od konturówek Golden Rose lub My Secret. Ja kupiłam te produkty na promocji po 12 zeta i nadal jednak to nieco za drogo jak na nie. Konturówka nie była na mnie zbyt rwała, za to błyszczyk jest wydajny, a jego trwałość, no cóż, zwyczajna trwałość błyszczyka.   Kolorki bardzo przyjemne. Z tej dwójki jednak błyszczyk uważam za bardziej godny uwagi.

21 czerwca

21 czerwca

GDZIE NA WAKACJE W POLSCE - SPRAWDZONE PROPOZYCJE! CZ. 1: TO PIĘKNE PODLASIE...

GDZIE NA WAKACJE W POLSCE - SPRAWDZONE PROPOZYCJE!  CZ. 1: TO PIĘKNE PODLASIE...
Gdzie na wakacje w Polsce?

A może magiczna kraina Bugu?

Agroturystyka, wiejska sielanka, idylla w puszczy, slow life, aktywność fizyczna czy zwiedzanie, turystyka miejska, wielokulturowy, wieloreligijny, historyczny szlak i tzw. objazdówka?  Albo wszystko to na raz ewentualnie w dowolnym połączeniu!
Można zaszyć się gdzież na agroturystyce, a można potraktować to jako bazę wypadową na wycieczki.


Zapraszam na moje sprawdzone na własnej skórze propozycje spędzenia wakacji (i nie tylko!) w Polsce - jako pierwsze przedstawię Wam i polecę Podlasie i jego różnego rodzaju atrakcje. A jest ich wiele!
Jestem Podlasiem zachwycona - muszę się przyznać, że musiałam poprawiać ten tekst, bo zbyt często powtarzały się w nim słowa: przepiękne, przepiękna, przepiękny. Niech to o czymś świadczy!

Natura, kultura, Puszcza, prawosławie, drewniana "koronkowa" architektura, wspaniałe jedzenie, agroturystyka, żubry, ścieżki dla rowerzystów i pieszych... Długo by wymieniać. Ja się zakochałam, i na pewno nie raz tam jeszcze zawitam, na razie byłam we wrześniu i w maju. Rozśpiewana Puszcza w maju i kwitnące stare jabłonki... Litewska słonina i dania kuchni białoruskiej.... Carskie klimaty, bo i car tu bywał. Ach...










Polska malownicza, sielankowa i wielokulturowa, a raczej prawosławna. No i tatarska. Wszędzie pięknie, wszędzie można się zatrzymać, przenocować, dobrze zjeść, można zrobić sobie też - naszym wzorem - tour de Podlasie. I to niejeden! Kolorowe cerkwie, drewniany meczet, piękne krajobrazy, bociany (w stosownej porze roku), prawosławna pustelnia... Marzenie. Nietrudne do spełnienia!








Uliczki i zabudowa tego sennego, choć turystycznego miasteczka nasuwają przypuszczenie, że oto znalazłeś się w scenografii przedwojennego filmu, najpewniej żydowskiego (może "Dybuk"..?) Ale ito scenografia "U Pana Boga w ogródku." 

Jest to też najstarszy zespół urbanistyczny historycznego Podlasia z zachowanym układem charakterystycznym dla miasteczka żydowskiego. Kościół, synagoga - druga co do wielkości i jedna z najstarszych synagog w Polsce. Odrestaurowany zamek, rzeka Narew, a nad wszystkim czuwa hetman Czarniecki na pomniku.








Szlakiem [nad samą granica z Białorusią] historii, kultury, prawosławia, przez jedyną na świecie parafię neounicką by dotrzeć do miejsca znanego m.in. z sanktuarium maryjnego - Kodnia, dawnego miasta po obu stronach Bugu, a dziś wsi po jednej jego stronie. 






Przepiękny przełom Bugu widziany z zamkowego wzgórza w Drohiczynie, śliczna niebieska drewniana cerkiew w Dubiczach cerkiewnych, wszędzie wspaniałe jedzenie, duża murowana synagoga w Orli - miejscowości, gdzie nawet nie ma kościoła (cerkiew jest), a językami urzędowymi jest polski i białoruski oraz sklep w Bielsku Podlaskim (dziś z butami) gdzie pracowała Anna Dymna jako doktorówna Wilczurówna w filmie "Znachor".





Wspaniałe, przepiękne, idylliczne, iście magiczne klimaty, przyroda i okolice!

19 czerwca

19 czerwca

KTO CI POWIE, ŻE MASZ DO CZYNIENIA Z NARCYZEM PSYCHOPATĄ

KTO CI POWIE, ŻE MASZ DO CZYNIENIA Z NARCYZEM PSYCHOPATĄ

Wszyscy.

Myślisz, że przesadzam?


Och, to tylko dlatego, że  po prostu


"Ironia życia leży w tym, że żyje się do przodu, a rozumie do tyłu."


Soren Aabye Kierkegaard



Słowem kiedy człowiek sam zda sobie sprawę jak się sprawy mają i zrozumie do tyłu, to przypomni sobie  i uświadomi to, że inni już go o tym informowali kiedy wszystko na bieżąco działo się do przodu!
I to w większości przypadków, tym, hmmm ponoć najszybszym i najprostszym sposobem, czyli werbalnym!

A nie mówili?

Kto? 


inni ludzie mówiąc kiedy narcyz nie słyszy



Za tzw. plecami. W zależności od swoich charakterów, bezpośredności i stopnia zażyłości z Tobą będą mówili półsłówkami, naokoło, za pomocą omówienia (ta figura stylistyczna w literaturze nazywa się peryfrazą), będą sugerowali. Lub po prostu, powiedzą Ci wprost: to psychopata.

Wiadomo, kiedy mówi tak jedna osoba, to może to ta osoba jest nieobiektywna, ma w tym jakiś interes, może ma paranoje. Jeśli jednak wiesz z kim masz do czynienia, i że ten ktoś nie mówi tak np. o większości społeczeństwa, nie tropi spisków i nie widzi wszędzie zasadzek i psychopatów, a na dodatek jeśli takich głosów jest więcej: wiedz, że coś się dzieje.



inni ludzie, mówiąc do narcyza


"Jesteś biegłym manipulatorem."

" Jesteś patologicznym kłamcą."
"Kiedy oddasz X. tę kasę?"


Nie wiem czym wiedzeni i  w jakim celu, ale ludzie naprawdę potrafią tak takiemu osobnikowi powiedzieć, i to w trakcie zwyczajnej gadki w większym towarzystwie.
Reakcje takiej osoby, do której było to zaadresowane: żadne. Gadaj zdrów. Jak po kaczce. Rzeczywiście, jeśli ktoś już coś wie, a mimo tego można go dalej wykorzystywać, to chyba taki tekst nie ma znaczenia. Po prostu go nie było.



Twoje własne wrażenie, że z nim coś jest nie halo

Które jednak prawdopodobnie wiele razy olejesz, szukając jakiegoś sensownego, logicznego wytłumaczenia i usprawiedliwienia.


Patrz także:


NARCYZ I JEGO OFIARA CZ.2: DYSONANS POZNAWCZY, EFEKT AUREOLI I BÓL KOSZTÓW UTOPIONYCH




Twoje własne wrażenie, że z Tobą jest coś nie halo

Być może wychowały Cię wilki, nikt Cię nie lubi, nie posiadasz żadnych kompetencji społecznych, nie masz znajomych, a wszyscy jednogłośnie i od lat twierdzą, że jesteś okropny. I trzymają Cię w jakimś ośrodku resocjalizacyjnym, gdyż nie nadajesz się do życia w normalnym społeczeństwie.
Jeśli jednak masz o sobie inne informacje zwrotne, a zdobywasz się na przemyślenia w temacie czy z Tobą to aby na pewno jest wszystko OK przy okazji tej znajomości najprawdopodobniej ktoś stara się popsuć Ci samopoczucie, samooceną, wpędzić w kompleksy, poczucie winy itp., itd.

Patrz także:

MANIPULACJE NARCYZA




sam narcyz

Tak, dobrze widzisz.
Kojarzysz tych morderców złapanych po latach tylko dlatego, że napisali kryminał, w którym opisali swoją zbrodnię? Albo coś po latach chlapnęli ozorem? No po prostu musieli podzielić się ze światem swoim znakomitym patentem na zbrodnię doskonałą. Pochwalić się tak lub owak.
I narcyz w końcu (albo i nawet bardzo szybko, więc i tak nic wtedy nie zrozumiesz bo przecież , jak już zostało to ustalone, rozumie się do tyłu ) sam popuści [informacji] , nie zdzierży, pochwali się, bo może i jest to kawał skurwysyna (jest), ale dodatkowo on jest z tego dumny! Ty też, jak każdy,  chcesz podzielić się swoimi sukcesami, wszak nie trzyma się światła pod korcemCóż, w przypadku narcyza jest to raczej kupa gówna, niż światło, ale najwidoczniej jest z niej dumny i zadowolony. Nie ma powodów, dla których tekstów typu:
"Krzywdzę kobiety"
"Złamałem serce Kowalskiej"
"Sam nie wiem czego chcę"
"Mącę wodę"
"Lubię prowokować ludzi"
"Jestem pojebany"
i tym podobnych nie należałoby brać na poważnie i za zły znak.

Patrz także:
CO ROBIĆ GDY MASZ DO CZYNIENIA Z NARCYZEM \ PSYCHOPATĄ I DLACZEGO UCIEKAĆ


Oprócz tego rodzaju tekstów od samego narcyza możesz usłyszeć o wielu znajomościach, które nie wiedząc dlaczego się skończyły.

"Nie mamy już kontaktu"
"Żadnego kontaktu"
"Nie odbiera telefonów"
"Już go nie widuję"



Pewnie, wiadomo, różne rzeczy się zdarzają, ale tu będzie duża liczba znajomych narcyza, z przyczyn nieznanych i tajemniczych (no jasne), i czasem bardzo nagle zaginiona w boju. Był i znikł. Zero kontaktu.
A jeszcze niedawno narcyz np. podlewał mu w domu kwiatki w czasie nieobecności właściciela. Ilu i jakim ludziom dajesz klucze do swojego mieszkania?
Pewnie, normalna sprawa. Giną ludzie w pomroce dziejów. Wojny, katastrofy, klęski żywiołowe, front, bombardowanie. Może się komuś i dziś zawieruszyć jeden zdawałoby się, że naprawdę dość bliski znajomy. Jeden. Drugi. Piętnasty.

17 czerwca

17 czerwca

"MIAŁAM 500 PODKŁADÓW" - MOJE REFLEKSJE PO FILMIKACH NA YT Z PORZĄDKAMI W TOALETKACH

"MIAŁAM 500 PODKŁADÓW" - MOJE REFLEKSJE PO FILMIKACH NA YT Z PORZĄDKAMI W TOALETKACH


Swego czasu obejrzałam całkiem sporo filmików na YT, właśnie z takimi porządkami w toaletkach- tematycznie: podkłady, pudry, szminki itp.

Podczas ich oglądanie uderzyły mnie dwie rzeczy, ale w sumie dotyczą one jednego.


Cytat z takiego filmiku:

"Inaczej wyrzuca się rzeczy, za które samemu się zapłaciło."

Wow.
Naprawdę?
I  to mówią dziewczyny, które chwalą kosmetyki po kilkaset zeta, które otrzymują w paczkach, ale o tych drogeryjnych za 70 zeta mówią "drogie".
Bez mrugnięcia okiem i bez ceregieli zachęcają - wprost oraz przez wychwalanie - do kupna wielu kosmetyków, do których mają podejście na luźności, więc łatwo im je wychwalać, bo same za nie nie zapłaciły ("mega drogi, ale wydajny"), ale do dużo tańszych kosmetyków, które kupiły przykładają inną miarę. Surowszą.
Widać to bardzo właśnie podczas sprzątania toaletek, kiedy pośledniej jakości gifty idą raz dwa do kosza ("mam teraz lepsze","nie używałam od filmiku", "nie używam". "nie użyłam od ostatnich takich porządków"), a zakupy "sama to sobie kupiłam" są inaczej traktowane i dużo rzadziej wyrzucane...



Druga sprawa to właśnie te pośledniej jakości kosmetyki (bardzo często np. REVOLUTION), które dziewczyny dostały w paczkach i swego czasu chwaliły w filmikach ("Zresztą ten film jest nadal aktualny"), ale ("mam teraz lepsze") jak przychodzi co do czego to wywalają  je raz dwa.


Sama ilość tych kosmetyków jakoś mnie nie rusza, bo własnie trzeba pamiętać, że gros z nich pochodzi właśnie z paczek Pr-owych.


A zwykły zjadacz chleba, który za wszystko płaci, jest tu, mam wrażenie robiony w balona dwa razy:
- raz, kiedy zachęca się do zakupu idealnych drogich kosmetyków,
- dwa, kiedy zachęca się do zakupu kolejnej niezbyt drogiej paletki, która ma być taka fajna, a potem się okazuje, że d_pa, i może jednak rzeczywiście lepiej kupić sobie jedną droższa niż pięć pośledniej jakości.


Jako osoba płacąca za to, co mam jestem mega zniesmaczona tym, nawet nie wiem czym... bezmyślnością, beztroską, tupetem słów "Inaczej wyrzuca się rzeczy, za które samemu się zapłaciło." Kiedy jednak prawie wszyscy żeby coś mieć muszą to sobie zwyczajnie kupić. Za każdym razem! 



Powiem Wam, że już długo nosiłam się z zamiarem tego wpisu, i nie robiłam tego chyba tylko dlatego, że wiedziałam,że mnie to znów zbulwersuje.
Tak się stało i wskutek czego zrobiłam w tym tekście milion literówek, które włąśnie będę poprawiać.





Zobacz także:


trochę narzekania

CO MNIE WKURZA W BLOGOSFERZE

CO MNIE ZESŁABIA W BLOGOSFERZE CZYLI IT MAKE ME SICK...

ŁADNA KOLEKCJA INGLOT I BRZYDKA PRAWDA O BLOGOSFERZE




pozytywnie

TAG: JAK TO SIĘ ZACZĘŁO? O POCZĄTKACH MOJEGO BLOGOWANIA

BLOGER/KA TO STAN DUCHA CZYLI CO MNIE INSPIRUJE I MOTYWUJE U [INNYCH] BLOGERÓW/EK #1

CECHY I UMIEJĘTNOŚCI, KTÓRE MOŻESZ W SOBIE DOSKONALIĆ PROWADZĄC BLOGA


Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger