13 czerwca

13 czerwca

3 MITY URODOWE, KTÓRE POKUTOWAŁY KIEDY BYŁAM NASTOLATKĄ

3 MITY URODOWE, KTÓRE POKUTOWAŁY KIEDY BYŁAM NASTOLATKĄ


Jeśli spojrzycie na moje (w sensie mnie przedstawiające) foty nie domyślicie się, że mam już sto lat. A jednak.

Żartuję.

Mam jednak lat wystarczająco dużo - a pamięć znakomitą - by pamiętać masę rzeczy, które dziś są np. bujdą lub rzeczą niezrozumiałą... 

Tak otwieram cykl WEHIKUŁ CZASU.

A dziś w ramach podróży nim skupię się na temacie leciutkim, czyli 3 mitach urodowych,  przekonaniach, które powszechnie uważano za prawdę kiedy byłam nastolatką

Czyli kiedy?

W 1993 roku miałam 13 lat, więc będzie tu mowa o jakiś latach 1993-1997.

Daaawno?



1. SŁOŃCE SZKODZI, ALE SOLARIUM NIE


Czy Wy to widzicie???

Kiedy dziś wszyscy krzyczą filtr 50 przez cały rok!

Czad!

Smażyć się na słońcu jest niezdrowo - spójrzcie na Brigitte Bardot (która wtedy miała 60 lat!!!), jak staro wygląda od opalania się na Francuskiej Riwierze!

Ale solarium - to co innego!

I uwaga - najczęściej było to smażenie się (i na słońcu i w solarium) bez żadnych filtrów!!!

To były takie czasy, że tylko jedna koleżanka z klasy chodziła wtedy na solarium - powinniście zobaczyć ją przed maturą. Wyglądała wtedy jak własna matka! Jak nie starzej. Teraz już tak nie wygląda, z jednej strony wszystkim latka lecą, a inne babki mają na sumieniu swoje urodowe grzechy, z drugiej strony jeśli o ten konkretny przykład chodzi jej matka tak podupadła na zdrowiu, że no już wygląda gorzej i starzej niż córka.



2. MŁODA SKÓRA MUSI JAK TYLKO MOŻE UNIKAĆ PIELĘGNACJI (WTEDY BYŁY TO WŁAŚCIWIE TYLKO KREMY) BO SIĘ PRZYZWYCZAI


errror, errror, errror

Dziecko, nie smaruj się, bo skóra się przyzwyczai i potem nic nie będzie działało.

Czaicie?

W efekcie ci, co nakładali coś na skórę lub poszli do kosmetyczki czy dermatologa to tylko grupa trądzikowców, i to całkiem niewiele z nich.  Cała reszta nawet nie pomyślała o pielęgnacji, o czymś bardziej skomplikowanym niż krem nawilżający - jeśli w ogóle pomyślała chociaż o nim. A gdzie tam filtr, nawet w lato! A gdzie tam krem ochronny na zimę! 

Ja akurat filtrów latem, a już na pewno kremu półtłustego zimą, i nawilżającego przez resztę roku używałam: od 15 roku życia, i to tylko dlatego, że mama mi kupiła. Ja sama nie widziałam takiej potrzeby! A kremy pod oczy? Żartujecie. Zaczęłam używać kremów Floslek za 4 zeta po maturze, czyli w 1999, ale ogólnie moje rówieśniczki jeszcze długo nie używały takiego kosmetyku! Kosmos, co.

A dzisiaj - licealistki używają serów BasicLab, i nie mają zmarszczek :) 

Że nie wspomnę, iż kobiety przed 30tką poprawiają się medycyną estetyczną! 

Kosmos, co.




3. TRĄDZIK SIĘ WYSUSZA ALKOHOLEM, WYPALA SOLĄ ITP.


Pojawiały się wtedy pierwsze kosmetyki dla młodych cer z trądzikiem - najbardziej kojarzę markę Clean&Clear, w niebieskich opakowaniach, a ich środek zalatywał alko -  i smarowało się tym alkoholem, i się suszyło. 

Była taka reklama "pryszcze to nie tyko twarz, ale także szyja i dekolt."

Ja akurat nie miałam trądziku, ale znałam osobę, która wg rad swoich rodziców, leczyła sobie okropny trądzik pastą zrobioną z soli i wody. Na takie mega wykwity i na w sumie no rany. Z tego co wiem blizny po tym ma do teraz, a mogę dodać, iż nawet leczenie u lekarza jakimś mega zajzajerem na ten trądzik nie pomogło. 

Sama tylko raz sięgnęłam po takowe cudo jak tonik w/w marki i po jakiś max. 3 użyciach spaliłam sobie czoło i odchodziło mi płatami- po użyciu tylko raz na dzień!!! Sprawdziłam, iż nadal jest ona dostępna, np. on line, kosztuje ok 20 zeta za kosmetyk, producent to Johnson&Jonson, a na Wizażu są trzy jej kosmetyki  i mają oceny od 2,4 (wspomniany toniczek) do 3,6.



Dacie w to wszystko wiarę???

Szok - nawet dla mnie, a ja przecież to pamiętam.



Zobacz także:

KIEDY ZACZĘŁAM SIĘ MALOWAĆ I JAKIE BYŁY MOJE NAJ-PIERWSZE KOSMETYKI


JAKICH KOSMETYKÓW DO MAKIJAŻU NIE BYŁO/NIE UŻYWAŁO SIĘ GDY BYŁAM NASTOLATKĄ

11 czerwca

11 czerwca

NAJLEPSZY KREM BB - MISSHA PERFECT COVER BB CREAM

NAJLEPSZY KREM BB - MISSHA PERFECT COVER BB CREAM

Zapraszam na recenzję - jak głosi tytuł tego wpisu - najlepszego kremu BB, jaki znam. 

Oczywiście koreańskiego.

A poznałam ich trochę, pewnie będzie ponad 50! Wszystkie azjatyckie. 

Bowiem swoją przygodę z kremami BB zaczęłam w roku 2012!

Ich recenzje możecie przeczytać TUTAJ.




Missha Perfect Cover znam od dawna, zużyłam już kilka opakowań.

Jest to pięknie wyglądający na skórze, bardzo dobrze kryjący kosmetyk, ze skutecznym filtrem przeciwsłonecznym. Lubię go używać latem, na filtr SPF 50, co by było więcej warstw filtra. 




Obecnie mam na składzie trzy kolory: 13, 23,25.


13 tka jest bardzo jasna, 23 jest...sinawa, a 25 pomarańczowawa.
Poza sezonem letnim mi pasuje właśnie 23, może być i 13, a na lato będę mieszać 13 i 25.






Ten krem często bywa na promce w Rossku , czy też w innych drogeriach, stacjonarnych lub on line, polecam się z nim zapoznać.


27 maja

27 maja

MURUMURU BUTTER BLUSH PHYSICIANS FORMULA

 MURUMURU BUTTER BLUSH PHYSICIANS FORMULA

Zapraszam na recenzje kolejnego u mnie kosmetyku PHYSICIANS FORMULA, tym razem będzie to MURUMURU BUTTER BLUSH



Murumuru Butter Róż do policzków zawiera EKSTRAKT Z PEREŁ zapewniający świeży promienny blask niczym muśnięcie BRAYZLIJSKIEGO słońca! Delikatna, ULTRA KREMOWA KONSYSTENCJA. Natychmiast łączy się ze skórą zapewniając optymalny poziom długotrwałego nawilżenia. SMAKOWITY ZAPACH przywołujący na myśl pyszny egzotyczny deser z owocami.



Kosmetyk ma przeurocze opakowanie, choć nie wie, czemu różne kolory mają różne kartoniki?




Opakowanie jest porządnie wykonane, ma lusterko i dołączony przedziwny, wg mnie bezużyteczny, dwustronny aplikator. 




Kolor mojego różu to PLUM ROSE.


yyyy.... Już w sklepie tak wyglądał, jest jasny i dość siny. 
Pozostałe dwa kolory, które były dostępne w Rossmann również nijak nie przypominały kolorów różów, i były jaśniutkie.




Róż ma obłędny, piękny zapach i mięciutką, satynową konsystencję. No i tę ciekawą fakturę.


Nieźle, co?

A zaznaczam, iż mam jasną, różową skórę..

A mimo tego - ten kosmetyk mi się podoba!

Nie w cenie regularnej - ponad 40 zeta, a nawet na promce za 28 nie jest zbyt tani, ale już dla mnie akceptowalny.  Szkoda, że jak na razie w szafce tej marki są u mnie tylko trzy kolory różów, i że w ogóle nie ma tych kosmetyków za wiele, bo mi się podobają, każdy, za który się wezmę. 


23 maja

23 maja

JAK ODEJŚĆ OD NARCYZA? JAK ODCHODZI SIĘ OD NARCYZA?

JAK ODEJŚĆ OD NARCYZA? JAK ODCHODZI SIĘ OD NARCYZA?


Jak odejść od narcyza?

Skutecznie.

Jak odchodzi się od narcyza?

Ciężko.


Trudno, zazwyczaj wielokrotnie - spotkałam się z informacją, że zazwyczaj siedem razy (sic!).

 Szczęśliwa siódemka, kurna.


Słowo wstępu - w przypadku rozwodu/podziału majątku/wspólnego kredytu/dzieci/biznesu potrzebna będzie taka sama pomoc tych samych specjalistów co w przypadku zakończenia, ustalania i rozdzielania takich spraw z każdym, nie tylko z narcyzem, czyli po pierwsze prawnik, i w ogóle obce, zdystansowane osoby znające się na rzeczy i nie tracące zimnej krwi, robiące za pieniądze swoje. Czyli profesjonaliści. Gdyż to nigdy nie są sprawy miłe i łatwe. A przerabianie tego z narcyzem - cóż, problemy i nerwy można sobie podnieść do dowolnej potęgi. A to, co my wyobrażamy sobie jako załatwianie spraw nie jest tym samym wg narcyza, on ma mnogość innych spraw, załatwienia innych ludzi i pokazania kto tu rządzi. On nas wszystkich nauczy!


Zobacz także:

JAKI JEST NARCYZ ? CECHY NARCYZA/PSYCHOPATY


Dziś będzie o odchodzeniu w kontekście decyzji, ale i wykonania - dla tych, co mogą to uczynić na już- odchodzeniu "w głowie" co dla osób niezwiązanych żadnymi prawnymi więzami z narcyzem będzie oznaczało i po prostu odejście w każdym aspekcie, również tym fizycznym, dodatkowo dla takich osób opcja "zero kontaktu" jest obiektywnie do wykonania od razu, na już. A subiektywnie? Hmm... Siedem razy?!

Dla reszty, związanej z narcyzem różnymi oficjalnymi, prawnymi i wynikającymi z posiadania wspólnych dzieci więzami to dopiero jedno z odejść, decyzja, nabieranie dystansu, nadawanie kierunku rzeczom,  ogarnianie siebie przed kolejnymi etapami rozwiązywania spraw. Tym niemniej bez "odejścia w głowie" nikomu nie uda się to faktyczne, w realu gdyż:


"A Kaziuń mu mówił, że nigdy nie ruszy, bo najciężej jest ruszyć. Nie dojść, ale ruszyć. Dać ten pierwszy krok. Bo ten pierwszy krok nie jest krokiem nóg, lecz serca. To serce najpierw rusza, a dopiero nogi za nim zaczynają iść. A na to nie tylko trzeba siły, ale i przeznaczenia, żeby przemóc serce i powiedzieć, to ruszam. A to dużo trudniej, niż powiedzieć, to umrę, choć trochę mniej, niż powiedzieć, to urodzę się."

W. Myśliwski, Widnokrąg.



Kto tego nie przerabiał może się dziwić, ludzie, co za niedojdy, siedem razy odchodzić, i wracać? 

Odsyłam zatem do wpisu:

ETAPY ZNAJOMOŚCI Z NARCYZEM: NIEUCHRONNA PODRÓŻ OD MARCHEWKI DO KIJA


Należy również pamiętać, że dla osoby zaangażowanej w znajomość z narcyzem jest ta znajomość relacją ważną, natomiast owa osoba dla narcyza zawsze jest opcją, przystankiem na drodze, i nie ma on zgryzu cóż i z kim będzie porabiał jeśli jakiś osobnik "urwie mu się" na jakiś czas, albo i na zawsze. Ale, że narcyz nie ma problemu w przechodzeniu nad akcjami, których jest autorem do porządku dziennego to po prostu pewnego dnia - po krótszej, dłuższej lub długiej przerwie - najczęściej spróbuje nawiązać kontakt i odnowić w jakiejś formie znajomość. Dlaczego? A dlaczego nie? Bo może. Może się nudzi, może kolejna osoba się na nim poznała i musi się podbudować, może ma jakiś konkretny interes do załatwienia - tak czy owak może możesz mu się (znowu) do czegoś przydać. Choćby do udowodnienia sobie kolejny raz jaki jest wspaniały i nikt mu się nie oprze. W sumie czy to ważne jakie są konkretne powody, skutek zawsze będzie taki sam - zły dla Ciebie. Jeśli nie dzwonił do Ciebie kilka lat i teraz dzwoni, to nie znaczy, iż przez ten cały czas tęsknił za Tobą! Że chociaż o Tobie pomyślał.  Znaczy to tylko i na pewno, że oto możesz znowu mu się do czegoś przydać. Nie zapominaj o tym. 

Zobacz też:

CZEGO CHCE OD CIEBIE NARCYZ I DO CZEGO JESTEŚ MU POTRZEBNY

NARCYZ - NA CO NARAŻASZ SIĘ CIĄGNĄC RELACJĘ Z NARCYZEM


Narcyz wie, że w końcu i tak będzie klops z Tobą (przecież to nie dotyczy jego, on jest wspaniały!), więc choćbyś właśnie był idealny/idealna, on już szuka jakiejś odskoczni, koła ratunkowego, kogoś, kto nie będzie nudny jak Ty już staniesz się dla niego nudny, jak się wyczerpiesz albo zaczniesz mieć jakieś głupie - czyli jakiekolwiek - wymagania wobec niego. Przy zakańczaniu znajomości dla niego to jak nic - przecież od początku to zakładał, może i planował - więc trudno porównać z nim osobę, której zależało/zależy. 

Stąd, z tej diabelskiej mieszanki wszystkiego, narcyza, jego ofiary, ich cech i cech ich wzajemnej relacji - nieszczęsne statystyczne siedmiokrotne zakańczanie relacji.

Dlatego ważniejsza od tempa zrywania relacji z narcyzem jest konsekwencja, wytrwanie w postanowieniu.

 Jeśli nagle wystrzelisz,  jak bumerang - pamiętaj, co robi bumerang. Wraca. 

Odchodzenie od narcyza pełne emocji, spektakularne, niby w komediach romantycznych: płacze, krzyki, wyrzuty, dawanie z liścia, ale i niekończące się próby wytłumaczenia mu i naprawienia go/relacji jest kolejnym poświęcaniem narcyzowi energii, karmieniem go tą energią i w gruncie rzeczy może pomagać w dalszym uzależnieniu od niego, od emocji z nim związanych.

Jeśli nie umiesz odejść raz a dobrze (nie jesteś jedyną taką osobą- patrz wyżej!), a potem nie wracać jak bumerang: odchodź po spirali. 

Ruchem spiralnym.

Niby po kole, ale jednak coraz dalej od centrum spirali, coraz większa średnica tego koła.

Odchodź po cichu, skromnie, oddalaj się bez awantur, bez dyskusji, bez wyrzutów w stronę narcyza, bez awantur.

Coraz dalej, ale jednak dalej - nie krąż po kole jak elektron w atomie!


Tak, wiem, ciężko jest uzyskać spokój otwartymi metodami i słowami z kimś, kto nieustannie stosuje manipulacje, bierny opór, pasywną agresję, kto ignoruje w sumie wszystko, co jest mu niewygodne. 


Zobacz także:

MANIPULACJE NARCYZA


Dlatego i Ty stosuj raczej brak czegoś niż znowu obdarzanie czymkolwiek - choćby krytyką czy wyrzutami - narcyza.

Przestań poświęcać narcyzowi tyle czasu, tyle energii co wcześniej, przestań dzielić się swoimi sprawami, a nawet obiektywnymi informacjami. Postaw tamę. Nie dziel się z narcyzem sobą.  Swoją energią.

Zapomnij, że coś mu udowodnisz, czegoś go nauczysz na odchodne, że będzie jeszcze kiedyś żałował, że tak Cię traktował. Nic z tego. Dlatego odpuść to wszystko. 


Zobacz także:

CZY NARCYZ TĘSKNI I ŻAŁUJE PO ROZSTANIU / ZAKOŃCZENIU RELACJI

ZEMSTA NA NARCYZIE


I idź.

"Jeśli nie możesz biec, idź. Jeśli nie możesz iść, czołgaj się. Rób to co musisz zrobić. Idź do przodu i nigdy, przenigdy się nie poddawaj."


Po prostu oddalaj się, choćby powoli, ale oddalaj się od narcyza.


Jeśli Ci się nie udało, jeśli kilka razy Ci się nie udało - trudno. Może tyle razy potrzebujesz, żeby w końcu się udało? Nie załamuj się i pamiętaj, że i czołgać się jest lepiej, niż nie próbować nic.


Zobacz także:

ROZSTANIE Z NARCYZEM - CZTERY RZECZY, O KTÓRYCH MUSISZ WIEDZIEĆ I PAMIĘTAĆ

19 maja

19 maja

BELL POWDER & GLOW HIGHLIGHTER

BELL POWDER & GLOW HIGHLIGHTER

Dziś chcę Wam przedstawić nowość od Bell dla Biedry czyli BELL POWDER & GLOW HIGHLIGTER.






Cena: 14 zeta.


Kosmetyk jest w formie sypkiej, nazwany pudrem rozświetlającym wg mnie jest to po prostu rozświetlacz.

W opakowce wygląda mega żółto, pomarańczowo, ale...


...niech Was to nie przerazi.

Na skórze pozostawia cienką, lśniącą taflę w kolorze pasującym nawet jasnej cerze!
NAPRAWDĘ!





Dla porównania swatche porówawcze, a obok, z lewej strony WIBO X STYSIO SUNLIGHTER CLASSIC HIGHLIGHTER , który ponoć pasuje nawet jasnym cerom. Niestety, jest dla mnie za ciemny i czekam na użycie samoopalacza lub opalenie się.


Rozświetlacz BELL najbardziej przypomina mi cień INGLOT nr 79 ( po lewej), który również jako proszek jest pomarańczowy, a roztarty na skórze zostaje cienką, jasną, lśniącą taflą.





Wg mnie rozświetlacz Bell jest bardzo udanym kosmetykiem, cieszę się, że go kupiłam, i od tamtego czasu używam tylko jego, codziennie. 

16 maja

16 maja

PHYSICIANS FORMULA BUTTER BRONZER

PHYSICIANS FORMULA BUTTER BRONZER

 Było o nim głośnawo kiedy był dostępny w Hebe, obecnie kiedy trafił do Rosska jest jeszcze głośniej.

Physicians Formula Butter Bronzer w kolorze Bronzer. Trochę to skomplikowane :)

Kiedy zobaczyłam go na żywo pomyślałam jedno: za ciepły dla mnie.

Po czym po zachwytach osób niezbyt "cieplejszych" niż ja zakupiłam go na promce.

I co?

Czytajcie.




Puder brązujący z masłem Murumuru Ultra-luksusowy, zawierający masło Murumuru puder zapewnia egzotyczny promienny blask - poczuj się niczym brazylijska bogini! Intensywnie nawilżający wzmacnia efekt pięknej i zdrowej opalenizny, zapewnia skórze blask i zdrowy wygląd . Sekret brazylijskiego piękna Niezwykle bogata receptura , ultra-kremowa konsystencja sprawia, że puder natychmiast delikatnie łączy się ze skórą, zapewnia optymalne nawilżenie. Ma przyjemny egzotyczny zapach! Luksusowe składniki z Amazonii Zawiera najcenniejsze, starannie wyselekcjonowane naturalne komponenty z serca Amazonii m.in.: masło Murumuru , masło Cupuaçu oraz masło Tucuma zawierające nienasycone kwasy tłuszczowe oraz odżywcze prowitaminy, które zmiękczają, nawilżają skórę, pozostawiając ją jedwabiście gładką i miękką.



Po pierwsze- piękna opakowka. Tropikalna i kolorowa. Dobrej jakości, na fajne zamknięcie, z lusterkiem. Produkt cieszy oko.


Po drugie: zapach.
Obłędny!!!

Po trzecie konsystencja: miękka, gładka.
JEST luksusowo.
Można powiedzieć, że produkt sam się rozciera!


Aczkolwiek...



...nie tym przedziwnym aplikatorkiem do niego dołączonym :)


Skład:


No i docieramy do koloru.
Cóż Wam mogę rzec, na słoczach wg mnie dalej jest dla mnie za ciepły.
I co?
I nic.
Stosuję, jestem zadowolona, sprawdza się.
Jak dla mnie super kosmetyk.
Dość jasny, co jest novum, ale ja jestem tak jasna, że nie wiem kiedy będzie za jasny dla mnie, może po duuużej dawce samoopalacza - sprawdzimy.




Bronzer kosztuje ok 50 zeta, co wg mnie nie jest małą kwotą, na promce jest dostępny za ok. 30.
Ja jestem z niego bardzo zadowolona.

Ogólnie jestem ciekawa innych kosmetyków tej marki, bronzer mi się bardzo podoba, a PODKŁAD THE HEALTHY FOUNDATION SPF 20 zachwycił mnie już zimą.

Szkoda, że szafa w Rossku jest taka mała, papierowa, bo w ofercie marki jest dużo więcej kosmetyków, niż w tejże szafie.

Będę drążyć ich temat.

Do zobaczenia!

14 kwietnia

14 kwietnia

ROZSTANIE Z NARCYZEM - CZTERY RZECZY, O KTÓRYCH MUSISZ WIEDZIEĆ I PAMIĘTAĆ

ROZSTANIE Z NARCYZEM - CZTERY RZECZY, O  KTÓRYCH MUSISZ WIEDZIEĆ I PAMIĘTAĆ

Po pierwsze - tak, narcyzi to zazwyczaj mężczyźni, a ludzie, którzy o wiele za długo znoszą relacje z nimi to kobiety.  Zazwyczaj tzn.: nie zawsze. 

Po drugie - najbardziej widoczne i wyraźne wszystko co przeprowadzają na ludziach narcyzi jest właśnie w związkach uczuciowych - tam uwodzenie przez narcyza jest dosłownie uwodzeniem, ale równie dobrze można wpaść w narcystyczne sidła będąc heteroseksualną osobą tej samej płci co narcyz - czyli mam na myśli "przyjaciółki" i "kumpli." 

Możecie mi wierzyć bądź nie - własnie a propos uwodzenia - że spotkałam się już i z sytuacją kiedy postępowanie narcyza wobec nowego znajomego było dokładnie takie samo co wobec babeczek, z którymi znajomości hmmm, mniej lub bardziej, zaliczył. Znajomość przebiegała tak samo i tak samo i w tym samym momencie się zakończyła - choć przyznaję, trwała krócej.

Choć oczywiście w żadnym innym wypadku jak właśnie przy znajomości romantycznej damsko-męskiej narcyz nie ma tylu narzędzi do uwodzenia i wabienia - prawdziwa miłość, bratnia dusza, płomienny romans, perspektywa małżeństwa, dzieci... Itp., itd., etc. Być może to tłumaczy fakt, że w przypadkach męskich znajomości z narcyzem wszystko rozwala się o wiele wcześniej, szybciej, nie ma powrotów,  i osobnik taki raczej nie ma kolegów, a na pewno niewielu i nie przez lata całe tych samych. Druga sprawa, że sam narcyz nie chce stawiać siebie w otoczeniu mężczyzn - kiedy ma naokoło tylko kobitki, no to na pewno jest samcem alfa. Bo nie ma w tym towarzystwie w ogóle nikogo, kto mógłby być beta samcem. Dlatego w tym wpisie będę się zwracała do kobitek.

Ale schemat jest schemat, o schemacie relacji z narcyzem już pisałam:

ETAPY ZNAJOMOŚCI Z NARCYZEM: NIEUCHRONNA PODRÓŻ OD MARCHEWKI DO KIJA



Przejdźmy do meritum - cztery rzeczy o których musisz wiedzieć i pamiętać w czasie i po rozstaniu/zakończeniu relacji z narcyzem:



To się musiało tak skończyć

Czyli chujowo (oby w jak najmniejszym stopniu i zakresie) dla Ciebie.

Ktoś tak postanowił na samym początku ( i w sumie mamy to gdzieś czy i jak bardzo świadomie - efekt jest taki sam). Tak se wymyślił.  Ktoś tak właśnie  chciał i do tego, pokrętnie, zmierzał. I nie byłaś to Ty.

Nieważne co robiłaś - choć na początku wyglądało to na normalną i normalnie rozwijającą się znajomość i historię, gdzie jest akcja-reakcja i to, co robisz ma swoje logiczne konsekwencje - tak nie było. Wszystko było prowadzone przez narcyza od samego początku własnie w ten sposób, by przebiegało jak przebiegało, i skończyło się jak się skończyło. Musiało tak przebiegać i tak się skończyć bo dotyczyło narcyza. Taka jest jego natura.

Pewnego razu skorpion podczas swojej wędrówki natknął się na rzekę. Zastanawiał się jak ją przekroczyć. Nie było mostu, a on nie umiał pływać. Myśląc chwilę postanowił poprosić o pomoc któregoś z mieszkańców rzeki. Idąc wzdłuż brzegu natknął się na żabę, która wspaniale pływała pomiędzy liliami.
Żabko, czy byłabyś tak miła i przewiozłabyś mnie na drugi brzeg rzeki?
Żaba przeraziła się:
Ale przecież ty jesteś skorpionem! Jeśli tylko zbliżę się do Ciebie to ty mnie ukąsisz i zginę!
Nie bój się - odpowiedział skorpion -  przecież jeśli Ciebie zabiję, to oboje utoniemy, prawda? Ja tylko chcę przedostać się na drugą stronę rzeki.
Tłumaczenie skorpiona wydawało się logiczne i uspokoiło żabę. Postanowiła więc, że pomoże mu pokonać rzekę i przewiezie go na swoim grzbiecie. Jednak kiedy byli już w połowie drogi, na samym środku rzeki, skorpion ukąsił żabkę. Ta natychmiast zaczęła tracić przytomność i topić się, a razem z nią zaczął tonąć skorpion. Resztkami sił żaba zapytała skorpiona:
- Dlaczego to zrobiłeś? Przecież teraz oboje zginiemy!
- Bo taka jest moja natura - odpowiedział skorpion - taka jest moja natura.


Czytaj także:

JAKI JEST NARCYZ ? CECHY NARCYZA/PSYCHOPATY


Z tym związana jest ściśle druga sprawa:


Nie miałaś wpływu na to, co sobie umyślił i robił narcyz = to nie Twoja wina


Człowiek naturalnie szuka sensu, logiki, dopatrując się w czyichś działaniach następstw poprzednich zdarzeń czy własnego postępowania - o nie, kochana. Pożegnaj się tu z logiką, usiłowaniem nadążania i wyjaśnienia co się stało, co się dzieje i dlaczego tak. Bo tak. Dlaczego coś zrobił? Bo mógł. Miał możliwości. Miał taki kaprys. 

- Dlaczego to zrobiłeś? 
- Bo taka jest moja natura.

O wiele mniej zabawna jest kara za przewinienie niż kara, jak grom z jasnego nieba, nie wiadomo za co. No własnie za nic. Nic tak nie zrobi z Ciebie głupka.  Kij i marchewka.

Musisz pamiętać, że gdy dla Ciebie wszystko było autentyczne i działo się w czasie rzeczywistym - zwłaszcza początek znajomości - dla narcyza było kolejną historią wg stałego schematu. Może ogarnianą całkowicie świadomie, z premedytacją, a może odpalaną bezrefleksyjnie z automatu - to bez znaczenia dla Ciebie, zresztą dla niego też, bo raczej nie ma szans, by kiedyś to przeskoczył. Miało Ci szkodzić, zaszkodzić, i tyle. Narcyz jest, jak już to stwierdziłam w którymś z wpisów poprzednich - martwy w chwili przybycia. Tzn. choćby nie wiem jak dobre wrażenie robił, jak to się dobrze zapowiadało - od początku znajomość z nim skazana było na przerobienie całego schematu i ostateczny klops - własnie dlatego, że dotyczyło to narcyza. Wykorzystywacza. Pasożyta. Pozoranta. 


Czytaj także:

CZEGO CHCE OD CIEBIE NARCYZ I DO CZEGO JESTEŚ MU POTRZEBNY



Narcyz się nie zmieni

Po prostu. 


Czytaj także:

JAKI JEST NARCYZ ? CECHY NARCYZA/PSYCHOPATY


Jemu jest dobrze - na tyle, na ile ślizga się po powierzchni swojego życia wewnętrznego, tak jak ślizga się po powierzchni wszystkiego, przez krótki czas zachowując pozory głębi. A już na pewno jest mu z tym wygodnie - także dosłownie i całkiem przyziemnie. Po co psuć coś co działa i się sprawdza? Jest kimś, kto używa ludzi, i to się nie zmieni. 


Czytaj także:

CZY NARCYZ TĘSKNI I ŻAŁUJE PO ROZSTANIU / ZAKOŃCZENIU RELACJI


A ludzi na świecie jest sporo, niewyczerpalne zasoby. Gdyby jeszcze wyglądał jak stary niedołęga -  ale to często atrakcyjni, bardzo dbający o swoją powłokę cielesną panowie, a poza tym panowie na rynku matrymonialno-prokreacyjnym są atrakcyjni dużo dłużej niż panie. Pozostaje nadzieja, że kiedyś jednak dziad zestarzeje się jak portret Doriana Graya, ale nie czekałabym na to i nie liczyła, bo raczej dłużej pobędzie jak sam Dorian Gray - pięknym, młodym skurwysynem.

Narcyz to człowiek, który z jednej strony - niestety, ciemnej - rozwija się w sensie szlifuje umiejętności manipulacji na żywej tkance ludzkiej


Czytaj także:

MANIPULACJE NARCYZA


Ale z drugiej strony jest typem niewyuczalnym, który zawsze będzie postępował tak samo i używał tych samych - doskonalonych wciąż- metod w tych samych celach. 

Nie narazi się na dyskomfort nauczenia czegoś naprawdę nowego, zmienienia perspektywy i zobaczenia samego siebie bliżej. Jest człowiekiem chodzącym ciągle po kole, znajdującym się w bańce, której nigdy nie opuści, ale równocześnie nawet jej nie widzi, więc gdzie mowa o chęci, potrzebie opuszczenia jej.



To nie było o Tobie


OK, jasne, to Twoja historia Twojej znajomości. Twoje perypetie. Ale kiedy Ty znikniesz z tej historii, ona będzie trwać,  tak jak trwała przed Tobą. Ktoś inny zajmie Twoje miejsce, bo w gruncie rzeczy nie ważne kto, tak jak i Ty nie byłaś ważna i nie chodziło w tym o Ciebie. Narcyz będzie kontynuował. Materiału ludzkiego raczej mu nie zbraknie. Neverending story. 

To było o nim.


Ty z jakiegoś powodu dałaś się złapać (jak wielu ludzi) i tylko ten powód powinien być teraz dla Ciebie ciekawy. Czyli Ty sama.


Nie jestem za sportowymi określeniami w opisie życia.

Ale w tym wypadku, o paradoksie, jedynym sposobem żeby wygrać jest - poddać się. Odpuścić. Złudzenia, że miało się wpływ na to jak docelowo potoczy się cała historia.  Wyrzuty, że samemu się ją skopało, bo gdyby wtedy... Potrzebę znalezienia sensu, logiki. Nadzieję na  zmienienie/zmienienie się narcyza. Próby dopasowania się do narcyza. Chęć wzięcia odwetu.


Czytaj także:

ZEMSTA NA NARCYZIE


Puścić to wszystko wolno, i iść dalej.

 Do przodu.

 Nie po kole.



Zobacz także:

JAK ODEJŚĆ OD NARCYZA? JAK ODCHODZI SIĘ OD NARCYZA?


Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger