17 września

17 września

"Coraz to ciekawiejsze i ciekawiejsze"! - inspiracje, motywy, postacie i cytaty z "Alicji w Krainie Czarów"

Alicja w Krainie Czarów i Alicja po Drugiej Stronie Lustra to jedna z moich  najulubieńszych i najciekawiejszych książek, do której już nieraz się tu odnosiłam - łącznie z nazwą bloga.






Oraz nieustających inspiracji i interpretacji.



I mam wrażenie, że nie tylko moich.

Ilustracje - począwszy od tych pierwszych, Johna Tenniela, kreskówki, filmy, seriale, sesje zdjęciowe, cytaty, motywy, antystresowe kolorowanki dla dorosłych. Wszystko. Wszędzie możemy się natknąć na coś z "Alicji..." jeśli to rozpoznajemy. 


Książka nigdy nie straci na aktualności, gdyż może podobać się dzieciom choć w istocie wg mnie jest książką dla dorosłych. Dzieci, jak to dzieci i nasza Alicja, przyjmą po prostu do wiadomości każdą z niezwykłych jej przygód, a dorosły widzi więcej - jeśli jest w stanie przyjąć abstrakcyjność, purenonsensowność,  drugie, a może i następne dno tudzież warstwę tej książki. To książka dla wszystkich dzieci, ale nie dla przywiązanych do dosłowności dorosłych.

Warto pamiętać, iż jej autor Lewis Caroll (właściwie Charles Lutwidge Dodgson) był autorem ok. 250 prac naukowych z zakresu matematyki, logiki i kryptografii. Interesował się zagadkami matematycznymi i grami liczbowymi, opracowując ich zasady. Poza twórczością literacką był także fotografem, uważany jest za najlepszego XIX-wiecznego portrecistę dzieci i jednego z prekursorów fotografii artystycznej. Jak wiemy miał słabość do małej Alicji, i do innych małych dziewczynek, organizował wielkie bale dziecięce, na które zapraszał nawet 100 małych dziewczynek. Tracił zainteresowanie nimi, gdy dojrzewały (z wyjątkiem kilku przypadków). Nawet u jego współczesnych było to uważane za dziwactwo, choć nigdy nie został o nic  oskarżony. Cierpiał na migrenę. W swoim dzienniku opisał swój pierwszy epizod migreny z aurą. Po latach doszukiwano się przesłanek na poparcie hipotezy, jakoby miałby być Kubą Rozpruwaczem, ale nie znaleziono żadnych pewnych dowodów.
Być uważanym za dziwaka, w czasach gdy np. w dobrym tonie były zdjęcia post mortem! W wiktoriańskiej Anglii, która jest w moim odczuciu siedliskiem wszelakich dziwactw i dewiacji!.  Przyznacie, że to nie lada wyczyn! Chciałabym wierzyć, że nigdy nie zrobił nic, za co dziś nie grozi odium no i paragraf, ale szczerze mówiąc, niestety dość w to wątpię. Myślę, że ogólnie jako człowiek był on znacznie oddalony od definicji szeroko pojętej normalności.






Czas na postaci i motywy z "Alicji...":


Królik


Biały.
W kamizelce.
Pędzący, wiecznie spóźniony, rozedrgany. Histeryk z zegarkiem w ręku.
Dzień jak co dzień, patrzysz, a tam królik. Biały. W kamizelce. Leci przed siebie i gada do siebie. Nie mówcie mi, że nie mieliście takich dni!

"Nagle tuż obok niej przebiegł Biały Królik o różowych ślepkach. Właściwie nie było w tym nic nadzwyczajnego. Alicja nie dziwiła się nawet zbytnio słysząc, jak Królik szeptał do siebie: „O rety, o rety, na pewno się spóźnię”. Dopiero kiedy Królik wyjął z kieszonki od kamizelki zegarek, spojrzał nań i puścił się pędem w dalszą drogę, Alicja zerwała się na równe nogi. Przyszło jej bowiem na myśl, że nigdy przedtem nie widziała królika w kamizelce ani królika z zegarkiem."


Królicza nora


"W dół, w dół wciąż w dół. Czy już nigdy nie skończy się to spadanie."

Są takie miejsca, że człowieka tam coś ciągnie. może jak Alicję, z ciekawości, a może z innego powodu. 
I wpada jak śliwka w kompot,  jak Alicja w głąb króliczej nory. Jakie to miejsca? Pewnie dla każdego trochę inne.



Pan Gąsiennica

Na grzybie i z cybuchem w ustach. Swoją drogą ciekawe, co on palił?!


"- Od jednej strony się rośnie, od drugiej maleje.

- Od jednej i drugiej strony czego - pomyślała Alicja.
- Grzyba-odparł pan Gąsiennica, po czym zniknął w trawie"


Flaming


Używany jako kij do gry w krykieta.
"Oczywiście flamingi i musztarda gryzą. A stąd płynie morał, że lepszy wróbel w ręku niż dzięcioł na sęku."
Pochwała logiki.



Kot z Cheshire




i jego uśmiech...



"tymczasem głowa kota zaczęła stopniowo znikać (...) do czasu, aż pozostał (...) najwyraźniejszy na świecie uśmiech."



...który znika ostatni.








Szalony Kapelusznik i Herbatka u Kapelusznika






"- Nasz podwieczorek trwa wiecznie, tak, że nie ma czasu na zmywanie naczyń."







Powiększanie się i składanie jak teleskop



"Coraz to ciekawiejsze i ciekawiejsze!" wykrzyknęła Alicja (tak zdumiona, że na chwilę całkiem zapomniała, jak się poprawnie mówi). Teraz się znów rozsuwam jak najdłuższy teleskop na świecie! Żegnam was, moje nóżki!"




"Alicja rosła, rosła bez przerwy, wkrótce była już zmuszona uklęknąć. Po chwili i na to było za mało miejsca. Spróbowała więc położyć się z jedną ręką opartą o drzwi (...)"

Alicja doczekała się swojego zespołu: Zespół Alicji w Krainie Czarów to zaburzenie psychosensoryczne, halucynacje i iluzje percepcji ciała występujące u ludzi w przebiegu różnych chorób, zwłaszcza migreny z aurą.



Żywa talia kart i Królowa Kier


"Najpierw szedł odział żołnierzy. Byli oni (...) zupełnie płascy (...) mieli zamiast pików wymalowane na tułowiach trefle. Za nimi postępowali bogato przyozdobieni diamentami dworzanie, po nich dziesięcioro dzieci królewskich, wesołych i rozigranych (cała rodzina królewska naznaczona była kierami). (...) nastęnie szedł Walet kier niosąc na purpurowej poduszce z aksamitu koronę królewską. Na koniec kroczyli majestatycznie KRÓL i KRÓLOWA KIER. "








"Wypij mnie."


"Łatwo powiedzieć "Wypij mnie", ale nasza mała, mądra Alicja bynajmniej się do tego nie kwapiła. "Zobaczę najpierw" - pomyślała-czy nie ma tam napisu: Uwaga-Trucizna". Czytała bowiem wiele uroczych opowiastek o dzieciach, które spaliły się, zostały pożarte przez dzikie bestie lub doznały innych przykrości (...) Alicja przypomniała sobie doskonale, że picie z butelki opatrzonej napisem "Uwaga-Trucizna rzadko komu wychodzi na zdrowie."





Kluczyk/klucz



"Na stoliku leżał maleńki, złoty kluczyk."








"Zjedz mnie"

"Nagle zauważyła pod stołem małe, szklane pudełeczko. Otworzyła je i znalazła w środku ciasteczko z napisem : Zjedz mnie (...)"







Humpty Dumpty

Jajo, co pozjadało chyba wszystkie rozumy.
Siedziało na murku i się mądrzyło.




Lustro




Alicja przeszła na jego drugą stronę, ale sam motyw lustra to w ogóle temat-rzeka.




Małe drzwi


"Alicja zauważyła jednak coś, czego nie dostrzegła przedtem:zasłonę, za którą znajdowały się drzwi niespełna półmetrowej wysokości. Przymierzyła złoty kluczyk i przekonała się z radością, że pasuje.
Drzwiczki prowadziły do korytarzyka (..) Alicja uklękła i przez korytarzyk ujrzała najpiękniejszy chyba ogród na świecie. "


Tego zawsze było mi żal najbardziej. Że nie mogę tam wejść. Wyobrażam sobie, jak bardzo zmotywowana była Alicja by to uczynić! Jakież ciekawe rzeczy muszą dziać się za nimi!





Prosię i pieprz


"Już synku śpij
bo złapię za kij
Pójdziesz tam, gdzie rośnie pieprz
Bowiem buzię masz jak wieprz"




Kadryl z homarami


Ach, któż dziś potrafi tak tańczyć...

"-No -wyjaśnił Gryfon- przede wszystkim ustawiamy się w szeregu wzdłuż wybrzeża-"
"W dwuszeregu! - zawołał Fałszywy Żółw.-Foki, żółwie, łososie i tak dalej: a potem, jak już się usunęło z drogi wszystkie meduzy-"
"Co zwykle zabiera trochę czasu-"wtrącił Gryfon
"-daje się dwa kroki do przodu-"
"Każdy pod rękę z homarem!" zwołał Gryfon.
"Oczywiście-rzekł Fałszywy Żółw.-Dwa kroki do przodu, skłon w kierunku partnera-"
"-zmiana homarów i cofnięcie się w tym samum porządku"! dorzucił Gryfon.
"Po czym, już rozumiesz?-ciągnął Fałszywy Żółw-rzucamy-"
"Homarami!" krzyknął Gryfon i skoczył w powietrze.
"-w morze, jak najdalej od siebie-"
"Płyniemy za nimi"-wrzasnął Gryfon.
"wywijamy koziołka w wodzie!" darł się fałszywy Żółw, jak dziki brykając w kółko.
"Znowu zamieniamy się na homary!" wył Gryfon.
"Z powrotem na ląd, - to koniec pierwszej figury" (...)
"To musi być bardzo ładny taniec" powiedziała niepewnie Alicja"




Wygląd samej Alicji - dziewczynki z opaską ze wstążki na blond włosach, w niebieskiej sukience, fartuszku i z bucikami na paseczki zawdzięczamy - jakże by inaczej - Disneyowi, który w sprawie wizerunku bajkowych postaci dzierży chyba rząd dusz - i filmowi z 1951 r. Nie ukrywam, że mi od zawsze najbardziej podobają się buciki na paseczki...



Obecnie możemy zaobserwować, jak nasza mała mądra Alicja zmutowała, i tak np. mamy (sieć pełna jest takich fot):

Alicję dla dorosłych (wiecie, takie pseudobieliźnianosexshopowe stroje)
Gothic/emo/punk (?) grunt, że mroczną Alicję
i zapewne jeszcze kilka innych.



To na pewno nie mój ostatni wpis związany z tą książką, bo dla mnie jest ona bardzo znacząca masą przeróżnych znaczeń i jak studnia bez dna, - jak właśnie królicza nora - mocno wciągająca.






8 komentarzy:

  1. Lubię przygody Alicji - już samo imię zobowiązuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam ową książkę nie raz :) mimo że dla dzieci to zawiera ogólne mądrości życiowe

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne inspiracje, bizuteria mnie zauroczyla :) Alicja w krainie czarow to jedna z moich ulubionych opowiesci :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki niestety jeszcze nie czytałam, post bardzo przyjemny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Alicja. Alicja to stan umysłu.
    Ta książka mnie przerazała ale musiałam ją przeczytać.
    Te zdjęcia są nieziemskie.
    Takie z tamtej strony lustra...

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię tą bajkę ;) Moja córka jeszcze nie za bardzo łapie o co chodzi, ale już nie raz słuchała jej z audiobooka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza biżuteria i cudownie powiązałaś ją z historią Alicji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba muszę wrócić do tej historii:)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger