01 marca

01 marca

GDZIE MIESZKAŁ JAN OBORNIAK : SKÓRZEC - WYCIECZKA ŚLADAMI MISTRZA. ZMIENNICY KRZYK CISZY

Dziś chcę Wam pokazać dom rodzinny i takową miejscowość pisarza Jana Oborniaka, autora wiekopomnego dzieła "Krzyk ciszy".

Słowem zabieram Was do miejsc utrwalonych  36 lat temu w kadrach serialu "Zmiennicy", odcinek "Krzyk ciszy". 

A są to miejsca we wsi gminnej Skórzec (daw. Skurzec) położonej w województwie mazowieckim, w powiecie siedleckim, w gminie Skórzec. 

Po wspomnianych 36 latach wybraliśmy się na wycieczkę skórzeckimi śladami serialu. Dotychczas tylko mijałam Skórzec w drodze do Siedlec, teraz się w nim specjalnie zatrzymaliśmy. 

Zapraszam na pełną emocji i zakończoną sukcesem, naszą wycieczkę do Skórca -  podróż do świata plenerów Zmienników i podróż w czasie.






Marian i Pani Lusia nadjechali do Skórca, jak my, trasą od Garwolina.






Dziś ten fragment i zakręt wygląda tak: 




Pawilony, przed którymi Marian pytał tubylców o Oborniaka stoją nadal. 
Stoją przed kościołem, po lewej stronie na aktualnym zdjęciu poniżej.





Brama kościoła i kościół, przed którym zatrzymała się taksówka:







A z  boku kościoła, w nocy, objawił się Marianowi "duch" Oborniaka.






Dom rodzinny pisarza Jana Oborniaka znajdował się w serialu na ulicy Odważnych (natychmiast po "śmierci" pisarza przemianowanej na ulicę Jana Oborniaka).
Nie wiem czy wtedy ulice w Skórcu miały nazwy, dziś jest to ulica Słoneczna, odchodząca od głównej ulicy przez wieś.
Murowany, biały dom w środku kadru stoi w tym samym miejscu.








No i zbliżamy się do domu rodzinnego pisarza.

Nie, to nie ten!


To ten z lewej!



Dzisiaj jasnożółty, kiedyś jasnobrązowy




dom mający obecnie nr 10 to dom sąsiedni, czasem mylnie wskazywany w Internetach jako ten, o który nam chodzi. 









I my trwalibyśmy w tym błędzie poznawczym, ale nasze pojawienie się na w/w ulicy spowodowało nie lada poruszenie, szczekanie psów, i wychynięcie sąsiadów, więc skorzystałam z okazji i zapytałam sąsiada z naprzeciwka, który udzielił nam z widoczną ulgą (dowiedział się, po co tam się kręciliśmy) tej pewnej i sprawdzonej ponad wszelką wątpliwość informacji, iż jest to dom pod nrem 12, dodając, że obydwa domy należały do ludzi o  nazwisku Bareja, stryjecznych braci, a w wakacje była tam wnuczka reżysera Barei, która chce kręcić jakiś film.

Musicie bowiem wiedzieć, że w Skórcu jest tak dużo ludzi o nazwisku Bareja, jak w filmie Oborniaków!

Przypadek? ;) 



Jan Oborniak mieszkał w domu, który dziś znajduje się w Skórcu na ulicy Słonecznej 12.

W filmie wyglądał tak:


(A jak wiadomo z dzieła autora jeszcze wcześniej wyglądało to nieco inaczej: "Sracz był oddalony od wyra, szło się w deszczu. Gówniane to były czasy")



 
A dziś wygląda tak:



Co za wzrusz!

Miejsce uświęcone życiem rodzinnem wielkiego twórcy!








Dotarliśmy do źródeł :)


Udało nam się choć trochę znaleźć się w owym innym świecie, czasie i rzeczywistości, a przynajmniej zbliżyć się do niego i ujrzeć jego istniejące nadal elementy - gdyż jak mówią słowa innego autora, którego teraz niestety nie przypomnę sobie (ale chyba chodziło o W.B. Yeats'a) , i które spotkałam gdzieś tylko po angielsku:
To nieprawda, że nie istnieją inne światy. Istnieją. I wszystkie są tutaj.






Zobacz także:



7 komentarzy:

  1. Przyznam, że oglądałam piąte przez dziesiąte, nie ciekawił mnie ten serial :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy te seriale miały premiery, w moim dzieciństwie, to o niebo bardziej wolałam Alternatywy 4-dziś też to mój ulubiony serial Barei, ale z czasem coraz bardziej zaczęłam doceniać Zmienników. A już motyw z Janem Oborniakiem uwielbiam :)

      Usuń
  2. Jestem z Siedlec, a moja rodzina z okolic Skórca (Ruda Wolińska), ale nie miałam pojęcia, że to tam kręcono :o
    Wiem natomiast, że w tych samych okolicach kręcono "Noce i dnie" (Seroczyn) i "Ranczo" (Jeruzal), więc coś w tych moich okolicach jest, skoro są popularnym plenerem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Jeruzalu, na slawetnej ławeczce też, byliśmy :) Noce i dnie kojarzę właśnie po drodze do Siedlec jest taki powiedzmy banner z napisem mniej więcej "Gmina Wodynie gmina Nocy i dni"

      Usuń
    2. A w Seroczynie też byliśmy, też po drodze :)

      Usuń
  3. Bardzo fajna wycieczka i takie podążanie dawnymi śladami - super !

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale super! A ja teraz mieszkam w okolicach, gdzie m.in. kręcili "Daleko od szosy". Ja jednak stanowczo wolę klimaty "Zmienników". To jeden z moich ulubionych serialów i bardzo lubię do niego wracać

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger