30 grudnia

30 grudnia

KSIĄŻKA "KRZYK CISZY" JANA OBORNIAKA

Magdalenie i Tomaszowi - 
wielbicielom prozy Jana Oborniaka.




"Sracz był oddalony od wyra, szło się w deszczu. Gówniane to były czasy. Marian z wściekłością kopnął zardzewiałą puszkę po konserwach. Potoczyła się z brzękiem. Przez kretyńską, szczeniacką brawurę stracił kartki na mięso swojej siostry. Wokół było pusto i cicho. Ta cisza krzyczała."
Jan Oborniak, Krzyk ciszy.






Gdy zdarza mi się przejeżdżać przez wieś gminną Skórzec za każdym razem na myśl przychodzi mi najwybitniejszy syn tej ziemi, Jan Oborniak. Tej ziemi, która w swoim czasie, według wszelkich geologicznych prawideł, zajęła miejsce wielkiego mezozoicznego morza. Kto by pomyślał, iż w miejscu tak niepozornym jak Zachodnie Przedproże Siedlec przyjdzie na świat tak wielki talent. Pisarz urodził się w drewnianym domu przy ulicy Odważnych 90, która potem, najzupełniej słusznie i zasłużenie,  zyskała jego imię. Następnie żył i działał w Warszawie, w latach kiedy pierwszy raz zostało wydane drukiem jego najbardziej znane dzieło mieszkał w stolicy przy ulicy Lazurowej.
Choć jest autorem niejednego dzieła to jednak największą sławę przyniosła mu napisana w roku  1978 i ponownie zredagowana w połowie lat 80-tych, jeszcze przed pierwszym jej wydaniem,  książka Krzyk ciszy.

Już po pierwszym wydaniu rozchodziła się jak świeże bułeczki, właściwie od razu dwukrotnie wznowiono wydanie, a książka dołączyła do pożądanych i deficytowych towarów ówczesnych czasów, osiągając na Wolumenie ceny niebotyczne. Czyż to powinno dziwić?

Krzyk ciszy. Oksymoron. Paradoks. Zderzenie.
Stylistyka dzieła balansuje zwinnie, choć czasem doprawdy ryzykownie, na granicy kiczu i egzystencjalizmu.
Śmieszy, tumani, przestrasza - przytaczając na nasz użytek słowa wieszcza Mickiewicza.
Cel uświęca środki, a środki stylistyczne, figury retoryczne Krzyku ciszy są  już uświęcone same w sobie. A ten cel? Jak można najkrócej określić Krzyk ciszy? "Samo życie" - powiedzą nam zwykli zjadacze chleba. Pan Jan, Pani Krystyna. Ta babka ze sklepu na rogu. Wyrafinowani specjaliści, znawcy i krytycy zobaczą jednak również metafizyczną głębię znaczeń pod powierzchnią opisów zdawałoby się prozaicznej, siermiężnej rzeczywistości woniejącej brakami na rynku, podrzędnym salcesonem i tanią gorzałą. 

Czy dzisiejszy Czytelnik, nierzadko urodzony po roku 2000 - nie mówiąc już nawet o schyłku XX w.- znajdzie coś dla siebie w utworze opisującym realia PRL-u?
A słyszeliście żeby ktoś, kiedyś, gdzieś twierdził, że Biblia się zestarzała?
No własnie.
No własnie nie.
Książka Oborniaka jest dziełem ponadczasowym, uniwersalnym i pełnym znaczeń. Spina klamrą i podsumowuje człowieczą egzystencję w wirtuozerski sposób, z nienachalną elegancją, a równocześnie ze znawstwem życia i ponadczasową mądrością, wnikliwym spojrzeniem w głębię zagadnień.

Nie jest to na pewno książka dla bezrefleksyjnych obsługiwaczy komórek, ludzi opisujących świat za pomocą smsowych skrótowców i emotikonek. Aby skorzystać z tej lektury należy być czytelnikiem  już w pewien sposób już ukształtowanym, wyrobionym, obeznanym, doświadczonym. Tylko swego rodzaju wyrafinowanie, wysublimowanie i literacka wrażliwość pospołu ze znajomością życia pozwoli należycie odebrać twórczość Oborniaka, wychwycić niuanse i znaczenia. Odczytać symbole, metafory, elipsy.



Gdy nie wiadomo w jakie słowa ubrać doznania, z pomocą przychodzi niezawodne dzieło Oborniaka. Można z niego czerpać jak ze studni z czystą wodą, jak ze strumyka, bez obaw, że kiedyś wyczerpie się jego mądrość i że złapiemy Clostridium perfringens (takie bakterie występujące w wodzie).
Nawet gdy obca Ci jest siermięga PRL-u i najbardziej wierzchnia warstwa tej książki - nie bez kozery na wstępie zahaczyłam o geologię!- może przemówić do Ciebie wszystko to, co wykracza poza konkrety i szczegóły minionej rzeczywistości - czyli ogóły ludzkiego uniwersum.






Jan Oborniak, Krzyk ciszy, INSTYTUT LITERACKI OPOKA.

4 komentarze:

  1. Tytuł niesamowicie mi się podoba ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam także zbiory opowiadań. Szczególnie lubię "Bankiet w piekarni".

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam także zbiory opowiadań. Szczególnie lubię "Bankiet w piekarni".

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger