05 stycznia

05 stycznia

KOSMETYKI Z GLAM SHOP RECENZJA ZBIORCZA AŻ 15 KOSMETYKÓW I 3 AKCESORIA! TURBO PIGMENT, 8 X CIENIE DO POWIEK, 2 PUDRY, SYPKI PIGMENT, ROZŚWIETLACZ, 2 RÓŻE, 2 PĘDZLE OVAL, PALETKA MAGNETYCZNA

Witajcie!



Dziś przedstawiam Wam recenzję zbiorczą aż  18 produktów z Glam Shop, w tym 15 kosmetyków! Równocześnie w linkach znajdziecie pojedyncze recenzje konkretnych  produktów - jeśli je dotąd napisałam. Wtedy tu już nie będę się o nich rozpisywać, tam znajdziecie szczegółowe informacje i swatche.



Kosmetyki te: kupiłam, dostałam w prezencie, zostały mi pożyczone przez siostrę do przetestowania.
I znowu dodaję: lubię Hanię i oglądam jej filmiki i recenzje kosmetyków innych marek.



Zapraszam po efekty mojego użytkowania:




TURBO PIGMENT VEGAS BIS Z GLAM SHOP- recenzja

25 zł
Dostałam w prezencie. Rozziew między zachwytami w Internetach, a tym , cóż ujrzałam jest głęboki jak Rów Mariański. 








CIENIE GLAM SHADOWS - DWA MAKIJAŻE NIMI I MOJA OPINIA - recenzja

13 zł/sztuka
Siostra m i pożyczyła, żebym sobie spróbowała. Osiem kolorów, które na oku, w dowolnej konfiguracji robią zawsze bura plamę na oku. Cud? Kiedy się pojawiły dziewczyny, które je dostawały sypały tekstami w stylu "są słabo napigmentowane, ale to dobrze, nie da się nimi zrobić krzywdy." Szkoda, że równiez i kolorowego makijażu. WTF??? 


/



PIGMENT/ CIEŃ SYPKI GLAM SHADOWS RUDY RÓŻ - RECENZJA

16 zł
Kolejne rozczarowanie.






ROZŚWIETLACZ GLAMSHOP MROŻONE TRUSKAWKI- RECENZJA

39 zł
Oto co mi się szybko z nim stało:


rozsechł się na amen. suchy był zawsze. A taki był na niego szał, gdy się pojawił...




PUDRY GLAM POWDER

39 zł/sztuka


SYPKI PUDER DO WYPIEKANIA

Efekt mówi sam za siebie. Ciężki, wysuszający.
Rzeczywiście, wykończył robotę...




SYPKI PUDER WYKAŃCZAJĄCY

39 zł
Grubo mielona mąka z drobinkami. No nie. Nawet nie mam zdjęcia z tym kosmetykami na twarzy.




PĘDZLE GLAMBRUSH OV 1 I OV 2: HIT CZY KIT? RECENZJA

komplet 119 zł


Przeczytajcie sobie...



GLAM CHEEK RÓŻ

PANNA MŁODA

KREMOWA BRZOSKWINIA

25 zł/sztuka




Są suche i pylą, ale bez wątpienia to kosmetyki, które oceniam najwyżej spośród wszystkich tu zaprezentowanych.



A już najwyżej z tego wszystkiego oceniam... paletkę magnetyczną

GLAM BOX

35 zł

Ta jest w 100 % taka, jaka powinna być. To jedyne w ty wpisie pełni udane wydane pieniądze.




PODSUMOWANIE

Z przykrością stwierdzam, że kosmetyki Glam Shop mnie rozczarowały. Dla mnie okazał się to nie glam, a disappointment shop...
Równocześnie nadal nie posiadam się ze zdumienia, jak dużo ich pochwał spotykam w Internetach na ich temat!
Swatche na zdjęciach i filmach są cudne. Gotowe makijaże autorki - ale już nikogo innego  -  też są bardzo ładne. Można się napalić jak szczerbaty na suchary, a potem dupa.
Słabe napigmentowanie, grube mielenie, cienie blendują się do nijakich kolorów plam, suche, pylące tekstury.
Oryginalne, polskie nazwy kosmetyków. Tylko, że samą nazwą się nie umaluję. A kosmetyki służą do wykonywania makijażu, ni pisania o nich wierszy...
Wszystkie zaprezentowane tu kosmetyki kosztowały 431 zeta.
W podobnych, a i niższych cenach, znajdziemy wiele o niebo lepszych kosmetyków...


14 komentarzy:

  1. Z Glam Shopu nie miałam zbyt wielu produktów, ale mnie też większość rozczarowała. Nie lubię ich pędzli. Jeśli chodzi o cienie do powiek to są takie, które lubię, ale też sporo słabych. Najbardziej polubiłam turbo pigmenty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nic nie mialam z Glam Shopu, szkoda ze Cie zawiodly ja mam ochote na turbo pigmenty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja cienie lubię, mam zarówno peerlow jak i matowe, pigmenty sypkie jak dla mnie są super, ale trzeba je odpowiednio aplikować 😃 Kuszą mnie jeszcze turboty 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wrażenie, jakbyśmy robiły zakupy w dwóch różnych glam-shopach. Ja mam 7 turbo pigmentów i jestem nimi zachwycona. Od pół roku używam palety Bogini Brązu, dołączyła do niej paleta Musisz to mieć, obie są świetne. Mam też trzy brokaty i z tych trzech tylko jeden nie do końca spełnił moje oczekiwania, bo choć wygląda ślicznie, to jest dosyć suchy, a przy tym sypki, więc problematyczny w aplikacji. Ale cała reszta kosmetyków jest genialna i cieszę się, że je kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam kilka cieni i z przyjemnością do nich wracam:) Pozostałych kosmetyków nie miałam, ale szkoda, że Cie zawiodły:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, aż dziwne że wszystko aż tak źle wypadło. Zazwyczaj firmy mają lepsze i gorsze produkty, a tu aż takie rozczarowanie. A w necie rzeczywiście zbierają pozytywne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda baaaardzo. kilkukrotnie przymierzałam się do zakupu czegoś z Glam ale jakos zawsze zmieniałam zdanie.w ogole rozczarowana jestem pigmentacją cieni prasowanych, tak jak popatrzyłam na wcześniejszą recenzjie, to kosmetyki dla dzieci dają podobny efekt

    OdpowiedzUsuń
  8. Niczego nie miałam z Glam Shop. Fajne te produkty.
    Obserwuję i zapraszam również do mnie do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie tam nigdy do nich nie ciągnęło :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ktoś tu sobie lubi ponarzekać ;P Ale rozumiem to. Do mnie właśnie leci puder wykańczający i paleta Musisz to mieć. Będą testy.
    Z Glam Shop to trochę jak z paletą od Maxi z MUR. Ja tam sobie ją chwalę, ne mogę o niej złego słowa powiedzieć, a czytałam recenzje, że dramat, chłam i plamy. Od tamtego czasu czytam recenzje innych, szanuję zdanie innych i subiektywne opinie, ale zwykle staram się przetestować coś na sobie i wtedy wydać werdykt ;) Jest tyle różnych ludzi i nie ma jednej, jedynej prawdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie cienie od Hani się sprawdzają i podobnie paletka magenetyczna jest na prawdę dobrej jakości. Matowy cielak to idealny beżowy odcień a turbopigmenty testuję, ale nic im póki co nie mogę zarzucić. Może partia parti nie równa, a i każdy ma inne upodobania i gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam w glamshopie 3 pędzle, z 15 cieni do powiek, jak na razie tylko 2 turbopigmenty (będą kolejne), paletę magnetyczną i właśnie idzie do mnie nowa paleta love glam. Wszystkie rzeczy oprócz jednego cienia z którym trzeba trochę popracować żeby osiagnąć zamierzony efekt spisują się idealnie ;D A z vegas bis to albo trafił Ci się felerny egzemplarz albo jednak coś nie tak robisz, u mnie jedno delikatne przeciagnięcie i zostawia taflę koloru na palcu, nakladany jedynie na korektor i trzyma sie caly dzień

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger