14 listopada

14 listopada

IDŹ DO DIABŁA PIĘKNY NARCYZIE. PSYCHOPACI SĄ WŚRÓD NAS I ZAPOWIEDŹ NOWEJ SERII WPISÓW

Naprawdę wolałabym nagłówek "Graj piękny Cyganie" . No ale to nie pasuje do tego, o czym chcę mówić. 



A o czym? O Narcyzie. Zapewne każdy z nas kojarzy mit o nim i ma skojarzenia jaki mniej więcej typ osobowości czy też jej zaburzenia mamy na myśli tak kogoś określając. W tym momencie nadmienię tylko, że rys narcystyczny może być u kogoś silniejszy, u kogoś słabszy i rozłożony na całym suwaku jego nasilenia, ja będę mówić o typowym, "książkowym" (i nie będzie to bajeczka dla dzieci..!) przykładzie narcyza. Używać będę rodzaju męskiego, i o nim  pisać - natomiast oczywiście narcyzm dotyczy również rodzaju żeńskiego ludzkości. Choć nie wiem czy nie bez kozery ten mit wygląda właśnie tak,  a starożytni Grecy obsadzili osoby tej a nie innej płci w roli Narcyza i  Nimfy Echo... 

Narcyz, mityczna postać wydaje się naturalną kontynuacją bohaterów moich pojedynczych wpisów o postaci z powieści grozy jakim jest wampir (energetyczny), a także postaci hmmm...  bajkowej, jaką jest książę. Z lodu. Czyli mężczyzna niedostępny emocjonalnie.

Podtytuł o psychopatach może wydawać się nieco przesadzony, ale zastanawiam się, czy ktoś, kto  po prostu stwierdzi, że ma do czynienia z psychopatą, weźmie nogi za pas i tym samym zaoszczędzi swój czas, nerwy, a może i jeszcze więcej, żałuje tego, iż dokonał takiej nieprofesjonalnej diagnozy osoby toksycznej, manipulatora, kłamcy, egocentryka, choć ów nawet nie przeszedł specjalistycznych testów i badań w tym kierunku... 

Musimy bowiem pamiętać o tym, czego świadomość miała Wednesday z Rodziny Adamsów, która pojawiła się na Haloweenowej zabawie przebierańców ubrana jak zwykle, a zapytana o to, za kogo się przebrała, powiedziała, że maniakalnego mordercę, bo oni wyglądają zwyczajnie jak wszyscy. Jeśli tak wyglądają maniakalni mordercy, to jakże zwyczajnie wyglądają psychopaci, którzy nie mordują, ba, nawet nie biją, męczą i dręczą na inne sposoby... Uchodząc nierzadko - im dalsza perspektywa patrzenia na nich tym częściej - za godnych podziwu czy sympatii  ludzi. Przypominają raczej przyjacielskiego syna właścicielki motelu z "Psychozy" ( ale zanim dowiedzieliśmy się, iż jego mama, którą zamordował, i  z którą nadal rozmawia egzystuje w postaci zasuszonych zwłok, a on sam przebiera się i wypowiada za nią), niż uwięzionego prawomocnym wyrokiem Hannibala Lectera w żelaznej masce.

Tak narcyzm  jak potocznie mówiąc obłęd czy cechy psychopatyczne mają cały wachlarz możliwości i skalę nasilenia, a czy mogę wszystkie je tu stawiać obok siebie? A czemu nie? Czyż wszystkie nie są toksyczne i szkodliwe? Jeśli ktoś Cię zniszczy to już jaka jest różnica czy to był wampir energetyczny, narcyz, psychopata, wariat, zwykły dupek, Casanova Model 2.0. czy Człowiek-Pingwin z Batmana? Natomiast trudno bronić się nie wiedząc z jaką postacią spod ciemnej gwiazdy, jakim bajkowym/mitycznym potworem mamy do czynienia, i czy np. ktoś wypija z nas soki życiowe i w celu ratowania własnej skóry (krwi właściwie) należy obłożyć się czosnkiem, czy też nie mamy szans konkurować z czyimś odbiciem w lustrze wody?  

Zmierzam do tego, iż to nieprawda, że "nie ma złych wilków, są tylko nieszczęśliwe". Otóż "złe wilki" istnieją, a wmawianie sobie, że każdy jest w głębi ducha dobry, co najwyżej jest taki nieszczęśliwy jak Bestia z "Pięknej i Bestii"  jest utrzymywaniem iluzji, która może sobie długo trwać, owocować rozczarowaniami, a nawet dramatami - zależy cóż za naukę przygotuje dla nas tzw. szkoła życia. Niektóre bestie po prostu bestiami, chociaż - w odróżnieniu od tej bajkowej -  nie wyglądają. Czyż ten muchomor nie jest piękny ??? Może się poczęstujemy?
Wszystkich uratować się nie da, a niektórzy wprost nie chcą być uratowani - co najwyżej ratowani i wykorzystują taką pozę. Mityczny Narcyz i tak usechł z miłości do siebie, byłoby więc dobrze, gdyby uprzednio nie wyrósł na grobie którejś ze swoich ofiar...

Zamierzam poświęcić kilka wpisów narcyzowi - jego manipulacjom, schematom, które powtarza, ofiarom jakie wybiera - nieszczęsnym nimfom Echo podatnym na jego urok.
Tytuł tego posta to właściwie zaczęcie od końca - bowiem pożegnanie się z narcyzem bywa trudne/mega trudne/tragiczne i może to dziwić, ale tylko jeśli zapomnimy, że pożegnanie z innymi rujnującymi człowieka sprawami typu narkotyki czy nadużywanie alkoholu też do łatwych nie należy, choć to bez wątpienia wyniszczające - fizycznie i psychicznie - sprawy.

10 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy pomysł na artykuł. Ja niestety miałam do czynienia z taką bardzo narcystyczną kobietą, na szczęście sytuacja się sama rozwiązała i już jej nie widuje hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak strach pomyśleć, że niektórzy mają narcystycznych rodziców lub dzieci, i jak tu się nie widywać...

      Usuń
  2. Uwielbiam tego typu posty, choć nie są one przyjemne, ale za to ważne i dlatego czekam na więcej podobnych wpisów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy temat i chetnie poznam takze inne osobowosci charakteru :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze kilka lat temu wierzyłam, że właśnie nie ma złych ludzi, tylko nieszczęśliwi. Teraz jednak wychodzę z założenia, że zło, wszystko jedno z czego wynika, i tak pozostaje złem. Myślę, że tego rodzaju myślenie wymaga pewnego rodzaju dojrzałości - skonfrontowania się z faktem, że nie każdego możemy uratować, niektórych należy zwyczajnie unikać, aby po prostu chronić siebie.

    Bardzo ciekawy i ważny temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to są ciężkie klimaty... To prawda, nawet jeśli ktoś nas krzywdzi, bo miał trudne dzieciństwo itp., to nie zmienia faktu, że teraz wyrzadza zło nam. Nawet jeśli coś to wyjaśnia, to niczego nie usprawiedliwia,i najczęściej nie da się z tym zrobić nic innego jka tylko uciekać...

      Usuń
  5. Bardzo dobrze się Ciebie czyta :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger