30 stycznia

30 stycznia

Fajne organizery z Biedronki z aktualnej gazetki

Fajne organizery z Biedronki z aktualnej gazetki




Z  aktualnej gazetki Domowy świat SPA (swoją drogą cała ta oferta fajniusia)



Będąc w Katowicach zapoznałam się z zapowiedzią w załęskiej Biedrze:


rzadko bywam w Biedronce (chociaż teraz już częściej, odkąd mam tu u siebie drugą w lepszej lokalizacji), i muszę to zmienić, choć mam wrażenie, że naprawdę korzystna oferta tego sklepu będzie u mnie powodowała to, co odwiedziny w Lidlu: idziesz po tanie rzeczy i wydajesz sporo kasy (ale fakt, że kupujesz ich parę, a potem np.  przez cały sezon błogosławisz siebie za kupienie sobie kilku par spodni rybaczek lub dresowych - mówię tu wciąż o Lidlu. Też już dawno w nim nie byłam i należy to zmienić).
Wracam do tematu Biedronki, do której pomaszerowałam już we wtorek, w padającym śniegu i w wiejącym wietrze, tak byłam zmotywowana na te organizery, a równocześnie coś mi się pobebłało, że są od 26-go podczas gdy są dostępne od wczoraj, więc wczoraj znów się udałam w tym celu do sklepu i nabyłam: 









Wszystkie organizery z tej oferty są super. Niektóre podobają mi się bardzo, inne mniej, ale każdy znajdzie coś dla siebie, a ich cena jest po prostu fantastyczna więc nie ma się co długo zastanawiać, a jeśli ktoś np.  nie ma jeszcze nic to właściwie może wyjść ze sklepu mając wszystko co potrzebne w tym temacie i nie wydając na to majątku. Ja jestem nimi zachwycona chociaż te moje to prezenty, nie dla mnie (więc wyciągnęłam już z nich wszystko, co mi w nich pozowało do zdjęć i wpakowałam je znowu do pudełek),  bo ja zaopatrzyłam się wystarczająco w organizery w grudniu w Rossmannie:


o czym pisałam TUTAJ
Przy czym ich cena wynosiła 29 zł i 24 zł (ok., są trochę większe, ale różnica w cenach w porównaniu z biedronkowymi jest dużo większa...)



Z tego co się orientuję to ta gazetka Biedronki obowiązuje do 4 lutego, więc jeśli chcecie zaopatrzeć się w takowe organizery to: kierunek Biedronka :)

29 stycznia

29 stycznia

Denko nr 1: styczeń 2015

Denko nr 1:  styczeń 2015




Dwa produkty z kolorówki:



wg mnie efekt spektakularny, ale na razie nie uśmiecha mi się znowu wydawać na niego 114 zł. Nie zużyłam do końca, zaczął gęstnieć- co mi nie przeszkadzało, ale niestety zaczęły mnie już swędzieć od niego oczy :( Może bakteriozy się już w nim namnożyły... :(


jak na razie najfajniejszy korektor pod oczy, jakiego używałam




"Jak jest zimna, to musi być zimno", że zacytuję palacza z filmu "Miś"

 sprawdzony, używam już którąś z kolei zimę  i chwalę go sobie bardzo


FARMONA zimowa pomadka ochronna do ust
miękka, przyjemna w użyciu, ładnie pachnie, kupiłam już następną





FLOSLEK Lifting krem przeciw zmarszczkom
kosztował 16 zł i nie jest wart więcej,lekki, nadaje się pod makijaż, ale nazwanie go Lifting to przesada wprowadzająca w błąd

właściwie się z nią nie rozstaję, już mam następną

ZIAJA kuracja dermatologiczna AZS krem kojący nawilżający
wydaje mi się, że może być alternatywą dla sławnego Cetaphilu

ekstra!


BATISTE dry shampoo cherry
wszyscy już mieli, kupiłam i ja. Niezbyt przekonana do niego, a jednak zużyłam cały i kupiłam następny- o zapachu Wild (super zapach!) Ratuje w sytuacjach kryzysowych (ale nie na długo, absolutnie nie zastąpi mycia :)

AUSSIE miracle moist conditioner  
nawilża, nie obciąża moich włosów, fajnie pachnie, pewnie jeszcze do niej wrócę

ALTERRA odżywka nawilżająca granat i aloes 
dobra odżywka w śmiesznie małej cenie. Wiem, że niektórzy narzekają na zapach tej całej linii- mi bardzo się podoba!
CECE MED szampon jedwab włosy suche i zniszczone 
opakowanie mini- całkiem dobry szampon, którego jednak nie kupię w normalnym opakowaniu, bo zniechęca mnie jego cena, za dużo mniej mogę mieć jednak lepszy dla mnie szampon tj. Dove silk & sleek, o którym pisałam TUTAJ

BIAŁY JELEŃ żel pod prysznic hypolalergiczny z kozim mlekiem
opakowanie normalne i mini- lubię tę markę


NIVEA odświeżająca pianka oczyszczająca 
nie kupiłabym jej, bo nie używam tego rodzaju kosmetyków i stawiam na zwykłe mydło, ale właśnie z tego powodu wybrałam ją sobie  jako gratis przy okazji otwarcia w mojej miejscowości Rossmanna. Całkiem dobry produkt


FARMONA pinacolada kremowy peeling myjący
fantastyczny zapach kosmetyku z zabawnej serii, którą przedstawiałam TUTAJ


ISANA balsam ujędrniający antti--age Q10
opakowanie mini.

SAHAR olej arganowy
używam od czasu, kiedy olej arganowy- i każdy inny- nie był jeszzce tak modny. Zawsze do niego wracam.




PUREDERM maska kolagenowa w dwóch płatach
rzeczywiście ujędrnia skórę

BINGOSPA kolagen do dłoni brzoskinia masło shea
gratis przy zakupach. O efektach nie mam zdania, bo to mała próbka, zapach trochę mi się nie podoba (spodziewałam się brzoskwiniowego...), w ogóle zapachy kosmetyków pielęgnacyjnych to słaby punkt tej marki


Tso Moriri Kula Kąpielowa Trawa Cytrynowa i Bambus
cudowny zapach! Kula natłuszcza wodę i ciało. Widziałam po 14 zł w sklepie internetowym i po 19 zł w aptece. Nie ma na dzień dzisiejszy opcji, bym kupiła taki produkt w tej cenie - ta kula była częścią prezentu.

28 stycznia

28 stycznia

Zdjęciowo: Górny Śląsk zimą 2015

Zdjęciowo: Górny Śląsk zimą 2015

Pszczyna




27 stycznia

27 stycznia

Pamiątki kosmetyczne (i nie tylko) z Katowic :)

Pamiątki kosmetyczne (i nie tylko) z Katowic :)


O tej wizycie na Górnym Śląsku...


.... szykuje się oddzielny post (-y)....



... tymczasem: zakupy!!!


Kosmetyczne :


ze sklepu VegAnka na Piastowskiej 1



Olej z pestek moreli

marki OlVita, o której możecie sobie poczytać TUTAJ


olej kokosowy 
słoiczek 30 ml



żółta glinka-do-wszystkiego


Krem do twarzy benecos (przyznaję, spodobał mi się napis na nim: for lucky days)

Markę tę spotkałam po raz pierwszy:

 http://www.benecos-sklep.pl/
 http://www.benecos-sklep.pl/kremy-do-twarzy/




i zakupy niekosmetyczne, spożywczo-kuchenne:

ze wspomnianego sklepu VegAnka


herbaty YOGITEA (obie korzenne, zimowe):

Licorice i Black Chai

 

i dwie urocze rzeczy ze Świata Kuchni na ul. 3 Maja czyli:

ozdobny korek do wina i cudny różany czajniczkowy spodeczek na szczury od herbaty:




Życzę powodzenia miejscom, gdzie to wszystko kupiłam, bo wiecie jak to jest, jak się gdzieś jest raz na rok/półtora roku - czasem nie ma już następnego razu i człowiek idzie do jakiegoś sklepu/knajpy a tam - rozczarowanie, to miejsce już nie istnieje :(
Mam nadzieję że w tym wypadku tak nie będzie :)

21 stycznia

21 stycznia

Kosmetyczne i blogowe postanowienia noworoczne: więcej/ pierwszy raz/ w ogóle nie

10
Kosmetyczne i blogowe postanowienia noworoczne: więcej/ pierwszy raz/ w ogóle nie






Więcej



więcej kreski [eyelinerem],




w czym pomagać mi ma

żelowy eyeliner Maybelline i pędzel do eyelinera Inglot 31 T.




A jeśli jesteśmy przy pędzlach, to zakup wspomnianego zrobił mi taką różnicę (in plus) w rysowaniu owej kreski, że tylko potwierdziło mnie to w postanowieniu, że



więcej pędzli



(jeszcze nie wiem jakich) , ale zamierzam powiększyć nieco moją kolekcję pędzli, która trwa bez zmian już parę lat i składa się głównie z zestawu Mario Luigi


na pewno potrzebny mi pędzel do różu, ale nie tylko.




[jeszcze] więcej szminki



pod tym względem poczyniłam w minionym roku ogromne postępy, ale chcę postępować dalej :)




więcej zmywalnej odżywki do włosów


z powodu niczym niewytłumaczalnego lenistwa :( zazwyczaj używam odżywek niezmywalnych, a jednak to nie to samo, zwłaszcza jeśli ma się na głowie suchą, kręconą wełnę jak ja :)



 pozostając w tematyce włosów



więcej stylizacji [włosów]



a nie tylko uczesać i wyjść, co od dawna praktykuję i już w ogóle nie jestem zadowolona z efektów tego zaniechania (?) zaniedbania (?), grunt, że czas to zmienić






Pierwszy raz


zakupy


foliowe cienie MAKEUP REVOLUTION, które tak zachwala Maxineczka

i w ogóle czas ogarnąć bardziej temat tej marki (czytaj: kupię tam przy okazji i inne rzeczy :)





tusz do rzęs Miss Sporty studio lash, który chwali Hania

za cenę ok. 14 zł można zaryzykować. Brązowy tusz Miss Sporty (wtedy istniał tylko jeden rodzaj i dwa kolory)  był moim pierwszym tuszem w życiu, więc będzie to tak jakby podróż sentymentalna 





blog

sama lubię czytać takie posty, więc postanowiłam i ja wprowadzić u siebie dotąd nieobecne u mnie czyli Ulubieńcy i Denko



 nie mówię, że miesiąc w  miesiąc, ale wg zużycia i pojawienia się nowości w Ulubieńcach/zmiany sezonu.






w ogóle [nie]

farby do włosów

czas dać włosom od nich w końcu odpocząć, i w ogóle jestem w trakcie zmian mojej polityki włosowej, ale o tym bęzie oddzielny post





I tak oto wyglądają moje noworoczne postanowienia :)
 Co Wy na to?
I jak tam u Was z takowymi postanowieniami w tym roku? :)




20 stycznia

20 stycznia

INGLOT sypki cień do powiek AMC 79

INGLOT sypki cień  do powiek AMC 79
1/3 moich najnowszych zakupów Inglotowych

Stałam sobie  nad tymi słoiczkami, i tak sobie trochę bezmyślnie (moja ubrudzona kosmetykami Inglota kurtka była tego dowodem) mazałam po dłoniach sypkimi cieniami, i bardzo zainteresował mnie ten:



Od razu mówię, że tak w opakowaniu - a jeszcze bardziej na zdjęciu - to kłamczuszek, i na swatchu i skórze wygląda zupełnie inaczej niż w opakowaniu! Nigdy bym nie powiedziała, że wygląda tak właśnie, jak wygląda (o tym niżej), gdybym się nim nie pomazała w sklepie :)




Stosuję go oczywiście z Duraline



- bez flesza:




- z fleszem:




Efekty na twarzy


- bez flesza:


- z fleszem



Jasny kolorek, bardzo błyszczący  - jak jednolita tafla , ale niemający widocznych drobinek, już bardziej nieco metaliczny, nie mieniący się drugim kolorem, ślicznie rozświetla i spojrzenie i całą buzię.
Jest to jeden z kosmetyków, których efekt widać dobrze jednak na tle całej twarzy, bo muszę przyznać, że na tych tu fragmentarycznych zdjęciach nie widać jego całego uroku.
Ma dosyć małą trwałość może przez ten jasny kolorek?
Ale tak czy siak uroczy cień i nie żałuję, że go sobie zakupiłam :)
No i przypomina nam, jak to wszystko trzeba sprawdzić na własnej skórze, bo w opakowaniu ten akurat wygląda zupełnie inaczej :)



Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger