20 czerwca

20 czerwca

CO MNIE WKURZA W BLOGOSFERZE





Zapraszam na wpis.

Dziś o blogowaniu

Cztery punkty dotyczą każdej tematyki blogowej, a dwa następne działki urodowej w blogosferze.



1. A ten wpis zainspirowany podobnym wpisem na blogu W BLASKU MARZEŃ Przy okazji pierwsza rzecz, która mnie denerwuje: inspirowanie się wpisami innych, ale nie informowanie o tym i nie linkowanie do nich. Wiadomo, że jeśli nie skopiuje treści wpisu to nie jest to plagiat, tym niemniej nie jest miło zobaczyć w jakiś czas po swojej publikacji wpis o tym samym tytule u kogoś, o kim wiemy, że zagląda na naszego bloga, ale już nie wspomni skąd pomysł na wpis.



2. Linki w komentarzach. 
Większość autorów blogów informuje, że sobie tego nie życzy. Ja również. A jednak wciąż się to trafia. Zapytacie czy coś mi się stanie, jak puszczę taki komentarz. No zapewne nie, ale jeśli piszę wołami, że nie chcę i nie będę takich komentarzy publikować, a ktoś nadal to robi... Nie mam cierpliwości do ludzi, którzy nie rozumieją krótkich, jasnych komunikatów!!!




3. Kreowanie się na guru blogowania w pierwszym wpisie na blogu/po trzech miesiącach blogowania/blogując zrywami od czasu do czasu [udzielać porad o ważności systematyczności, grafików, systemu pracy, motywacji, sraty pierdaty]. Nawet nie zaszczycę tego punktu komentarzem, ale chyba i nie trzeba...




4. Żebro lajki "kom za kom, obserwujemy? Ty zacznij. " Bleeee



5." Produkt, o którym piszesz już wychodzi z mojej lodówki."
Kurcze! Ty też piszesz o takich produktach, a jednak ja w tym momencie w komentarzu odnoszę się do nich samych, albo po prostu nie komentuję! Żeby takie komentarze dawały osoby, u których nie widać jak na dłoni, że również jak piszą w ramach barteru, o tym samym produkcie co własnie akurat w tym samym czasie i  15 innych osób, które też obserwujesz... Czyli ktoś może, i to jest OK, i jest przez to, wow, blogerką, której ktoś coś przesyła/daje na spotkaniach blogerskich, ale Ty już nie możesz, bo to co innego ( czego ten ktoś nie dostał..? O to chodzi..?) Słabe.



6. "Nic już nie kupuję, a w drogeriach nie ma dobrych kosmetyków."
Hmmm. OK. Może już wszystko dostajesz w ramach współprac, a może używasz tylko kosmetyków selektywnych. A może używasz tylko mydła (dziwne w przypadku blogowania urodowego). Dziwny komentarz, szczególnie u kogoś, kto jeszcze dwa miesiące temu jarał się rozświetlaczem a Rossmanna za 14 zeta.



Tyle ode mnie.

A co Was wkurza?


9 komentarzy:

  1. Kochana podpisuje sie pod tym co napisalas obiema rekami i nogami. Ostatnio nawet odkrylam wpis o tym samym tytule co moj doslownie po tygodniu od mojej publikacji, ale niestety nic na to nie poradze, dodam jeszcze od siebie, ze "czytelnicy2 bardziej powinni nazywac sie "ogladajacy" bloga, niestety daleko niektorym do przeczytania nie tylko calego tekstu ale chociazby tytulu czy pogrubionego na koncu zapytania, ehhhhh czasem mam ochote rzucic to w pieruny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie rozwalają ekomaniaczki, które rezygnują z pasty do zębów czy innego dosyć elementarnego produktu, bo ten jest w ohydnym, plastikowym opakowaniu... Na litość boską, myć się trzeba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, przesada w każdą stronę jest po prostu niewskazana. ;)

      Usuń
    2. Ojjj mnie to i drażni, i śmieszy, nie wiem co bardziej. Nie znoszę przesady w żadną stronę :)

      Usuń
  3. Ze wszystkim sie zgadzam. Najbardziej rozwalaja mnie Zebro-lajki. Niby ktos komentuje wpis a potem.. ''To co Obserwacja za obserwacje?'' kurcze,to nie interesuje ja co napiszemy ,o czym jest wpis i blog tylko samopromocja? I co stanie sie przez to popularna i lubiana? Slabe .

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nienawidzę like for like i tego typu wiadomości 🤦🤦 przecież to nie ma sensu wtedy blogować dla "sztucznych" obserwatorów

    OdpowiedzUsuń
  5. Linki niesamowicie denerwują. Zwłaszcza, gdy ewidentnie widać, że ktoś nie przeczytał wpisu bo nawet nie wie jaki produkt jest treścią recenzji, ale reguła o swoim nowym poście i zaproszeniu musi być.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie jak coś denerwuje czy wkurza to z tego rezygnuję albo to bardzo ograniczam - proste i skuteczne tym bardziej, że z blogosfery można, tak samo jak z wkurzających koleżanek, sklepów itp.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za wyróżnienie :) Podpisuję się pod każdym punktem. Linki i żebrolajki doprowadzają mnie do białej gorączki, ten ekoterroryzm tak samo. A już, że niby to wyłazi z lodówki, to mam ochotę zablokować takie osoby. Nie podoba się, nie czytaj i nie jęcz, bo to mega słabe. Co do linków, mam wrażenie, że żadne monity nie działają, piszesz jak do analfabetów. I tak za moment zostawi lajka ;) Regularnie wrzucam do spamu, też nie działa. No, a analfabetką. Albo pisze, że nie współpracuje, a zasięgi wskazują, że tylko może rodzina czyta. Wiadomo, że nikt nienawiąże współpracy :D

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger