sobota, 14 kwietnia 2018

PROJEKT LATO:Piechotą do lata-przygotowanie stóp(i dłoni)na sezon letni



Pierwszy mój post z serii  w PROJEKCIE LATO

Zapraszam!





STOPY


Kiedyś, dawno, dawno temu, uważałam dbanie o stopy większe niż tylko związane z higieną  za... zbędne. Powaga! Dopiero na studiach odkryłam cudowny wpływ moczenia stóp w soli do kąpieli, i to był dla mnie luksus.

Od tamtego czasu wiele się zmieniło, i dziś uważam - nie uwierzycie - że stopy to podstawa! 

A z moimi stopami mam chyba problemy od zawsze. Tzn, od kiedy dotyczą ich... buty. Ach z jakąż zazdrością i podziwem patrzę na idealne, niczym nie storturowane stópki niemowlaków! Moje stopy mają to do siebie, że na dzień dobry ściera je każdy but, a potem w chodzeniu najmniej dokuczają mi buty...zimowe. A to bardzo daleko od lata... 

Pantofle zmasakrowały mnie już niejeden raz, o choćby tu ostatni przykład...



...a sandałki niewiele im ustępują... Zapewne spowodowane to jest również temperaturą w lato, z którą wiąże się również i to, że od pewnego czasu stopy i kostki puchną mi np. w upały. Zaś moja lewa stopa i kostka jest w ogóle po kontuzjach, i miewam z nią większe problemy, Ten przydługi opis moich mąk niech będzie Wam przestrogą i niech uzmysłowi, że przejście lekką stopą przez lato wcale nie bywa takie proste!


ALE również chcę Wam powiedzieć, że profesjonalne dbanie o stopy (jeśli nie macie jakiś szczególnych problemów, do których nada się lekarz) jest w zasięgu Waszych rąk!
(Pamiętam, jak kiedyś przed majowym weekendem idąc w sandałach zdziwiłam się komentarzem koleżanki, że ona jeszcze nie może założyć sandałów, bo dopiero czeka ją wizyta u kosmetyczki!).
Oto możecie sobie w domowym zaciszu i małym kosztem zafundować zabieg na stopy za 200 zeta. Wiem, co mówię.
Tak myślę, że tyle kosztuje teraz, bo z 8 lat temu kosztował 100 zeta w salonie kosmetycznym o pretensjonalnej nazwie,  w samym centrum "ą-ę" Warszawy czyli okolice Placu Zbawiciela, Mokotowska, Wilcza. M.in. z powodu tego doświadczenia jestem sceptyczna co do usług kosmetycznych co opisywałam w postach:

Ja i korzystanie z usług kosmetycznych <klik>

Z jakich usług [jeszcze?] nigdy nie korzystałam u kosmetyczki i fryzjera <klik>


W/w zabieg profesjonalny wyglądał tak:
1.Peeling.
2. Moczenie stóp (przyznaję, nie w misce, tylko w takiej "wanience" z lekkimi bąbelkami, siedząc na specjalnym fotelu).
3. Krem.
Czas: ok. 30 min.
Dziękuję  do widzenia 100 zeta się należy.

Tym sposobem wiem, że o stopy sama mogę zadbać na poziomie drogiego, prestiżowego salonu w stolicy.


A czym dbać o stopy?


Sklepy oferują nam multum wszystkiego.






kosmetyki



skarpetki złuszczające

Ostatni dzwonek by ich użyć. Kiedyś były mega ciekawostką z Korei. Teraz ma je w ofercie już bardzo wiele firm. Jeśli traficie na naprawdę działające to przez ok. 2 tyg wasze stopy będą gubiły złuszczający się naskórek jak wąż wylinkę, jak trędowaty nos. Użyłam może ze dwa razy- ja z reguły ich nie stosuję, bo ryzyko zaróżowień, wrażliwości i wyglądania stopy jak rana - i to na własne życzenie - mnie nie zachęca! Ale jeśli nie kojarzy się Wam to z traumami obuwniczymi jak mi, to czemu nie :)


peeling

Te do stóp są bardziej zdzierakowe i mają lawendowe lub miętowe zapachy. Lubię je, ale równie dobrze możecie używać do stóp dowolnego peelingu.





moczenie stóp w wodzie z solą

Odsyłam do powyższego opisu profesjonalnego zabiegu! Wspaniały i prosty zabieg (jak macie ochotę możecie zamiast zwykłej miski zainwestowac w taki specjalny sprzęt do moczenia stóp, z masażerem i babelkami). Sole do stóp tak jak peelingi mają charakterystyczne nuty zapachowe, które lubię, ale równie dobrze możecie moczyć stopy w dowolnej soli do kąpieli. Niektóre marki np. Bingo lub marki uzdrowiskowe mają sole dedykowane nie tylko stopom ogólnie, ale np.  stopom ciężkim/potliwym/żylakowym itp. Przy czym Bingo kosztuje grosze.



kremy do stóp w tym zmiękczające z AHA/mocznikiem
w tym maski na noc/maski ze skarpetkami

Stosowane regularnie czynią stópki miękkimi i zapobiegają rogowaceniu. Stosuję obecnie Avon, ale każda "stopowa" linia kosmetyczna ma w ofercie kremy zmiękczające z AHA lub mocznikiem.





saszetki zabieg dwuetapowy

Jednorazówka, połączenie peelingu i kremu/maski. Czasem kupuję, nie jestem przywiązana do marki.



jedwab w sprayu

W założeniu ma działać jak niewidzialne skarpetki chroniące gołą stopę w bucie. Aż tak idealnie nie jest, tym niemniej polecam je na lato na co dzień, nie tylko na imprezy w pantoflach na gołe nogi (dla mnie to niemożliwe). Dodatkowo działa przeciwpotnie. Od jakiś dwóch lat używam No 36, ale kusi mnie by spróbować choć raz droższych i zobaczyć, czy jest różnica. Bo jeśli jest - to warto zapłacić więcej. Ja przynajmniej ze swoimi stopami powinnam.



dezodoranty antyperspiranty, spraye, kremy, talki

Multum do wyboru. Ja używam od lat Acerin.


żele chłodzące

Na ciężkie stopy. Niektóre dedykowane są kobietom w ciąży - przydadzą się każdemu, kto w ciepłe dni ma stopy z ołowiu.







lakiery do paznokci

Na stopach, jak rok długi, od lat, u mnie król jest tylko jeden:



VIPERA NATALIS 298


Odradzam tylko niebiskości i zieloności jeśłi nie mamy opalonych stópek, bo będą one wygladac jak stópki topielca...



akcesoria


plastry

Sezon wiosenny nieodmiennie oznacza dla mnie włożenie do torebki kosmetyczki z całym arsenałem plastrów. Niby nie żyję w środku lasu, ale kiedy coś już mnie starało to ciężko czasem dojść do pierwszego lepszego sklepu gdzie można kupić plastry. Poza tym mogę naprawdę być wtedy  lesie. W stałym zapasie mam zwykłe plasterki, ale w ofercie jest ich multum: leczące, ze srebrem, na nagniotki itp., itd.



sztyfty

Ja w roli sztyftu używam ... sztyftu, ale do ust- jakiejś ponmadki, która niezbyt sprawdza się na moich suchych ustach. Sztyfty mają natłuścić stopę zwiększyć pośłizg i zmniejszyć tarcie, ale jełsi już mamy pościerane stopy to nie pomogą. Nie nadają się też zbytnio do używania kiedy chodzimy w butach z tworzyw, na których od tłustego robią się plamy: zamsz/tkanina itp. Najlepsze do skóry licowej, która sama z siebie się świeci i tłuszcz jej nie zaszkodzi.
Zamist sztyftu można w tym celu 9jeśłi buty pozwalają- patrz wyżej) uzywac olejku. Ja w lato zawsze wkłąsam do torebki odlewkę olejku w małym atomiserze- zazwyczaj ratuje mnie to przed otarciami ud w spódnicach, ale na stopy też sia nada.


przeróżne wkładki żelowe i inne

Mają różne przeznaczenie i w zależności od tego wkłada się je w różnym miejscu buta. Rzecz oczywista. Dziś normalka, a pamiętam jaką trudno dostępną nowością (i drogą!), jakim wynalazkiem epokowym ze 13 lat temu była pierwsza tego rodzaju wkładka: Scholla pod śródstopie do butów z obcasami!


Uwaga!
Akcesoria są po to, żeby je nosić przy sobie i używać wg potrzeb (czasem nagłych) , nic z w/w nam nie pomoże, jeśli będziemy to trzymać w domu!






DŁONIE

Tu będzie krótko. 
Dużo mówią o posiadaczu. Wizytówka człowieka.  Szybko się starzeją. A teraz losowo wybrana osoba spośród Was może podejść i kopnąć mnie w tyłek za to, co tu wyznam: dłonie regularnie przez cały rok  zaniedbuję regularnie przez cały rok.
W sensie: rzadko używam kremów do rąk. Nawet na noc. A mam suchą, cienką skórę...  
Czasem robię peeling, i zawsze wmasowuję w dłonie to, co mi na nich zostało podczas nakładania maseczek na twarz. 
Do dłoni też mamy multum kosmetyków. Teraz tak sobie myślę, że kremy do rąk powinny mieć filtry, jak te do twarzy!

Co do profesjonalnego zabiegu na dłonie: byłam na nim w tym samym czasie co na w/w zabiegu stóp, wyglądał i kosztował tyle samo (tyle, że dotyczył dłoni, a skórki moczyłam w miseczce)! Także i o dłonie profesjonalnie spokojnie możemy zadbać w domu.


Lato kojarzy mi się z kolorowymi i żywymi, oraz tymi ryzykownymi dla bladej, nieopalonej skóry kolorami lakierów do paznokci





Zobaczcie też koniecznie co o temacie z nagłówka postu ma do powiedzenia reszta naszego Trio:

Nails tale

ReznorBlog


12 komentarzy:

  1. Ja zawsze stopy traktuję po macoszemu ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. teraz zaczynam dbać o stópki na lato:) o dłonie dbam zawsze

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem w szoku, że profesjonalne zabiegi na stopy i dłonie są takie... ubogie. Czyli nic nie straciłam nie wybierając tego typu usług u kosmetyczki :)
    Bardzo lubię zielenie i niebieskości na paznokciach, u mnie się sprawdzają, no ale to zależy chyba od tego, jakim jest się typem urody (ja do tej pory nie wiem, jaki typem jestem) i jakie odcienie się wybiera :)
    Wkładek żelowych nie używałam, gdyż kiedyś buty na obcasie zakładałam bardzo rzadko, a od kilku lat nie noszę ich w ogóle :D
    Mam tez to szczęście, że nie mam problemów z nadmierną potliwością stóp, więc dezodoranty, antyperspiranty do stóp u mnie również odpadają :) Nie słyszałam do tej pory o jedwabiu w spreyu :D
    Z ta pomadką do ust to jest niezły lifehack! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszyscy możemy być takimi profesjonalistami :) jedwab do stóp fajny wynalazek :)

      Usuń
  4. idzie lato temat na czasie zwłaszcza że upalne dni bywały:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatne rady w tym okresie roku...

    OdpowiedzUsuń
  6. No to się zgrałyśmy ;p Właśnie w tym tygodniu planuję przygotować stopy na wiosnę ;)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)