piątek, 27 kwietnia 2018

PROJEKT LATO: wiatrem czesane czyli włosy latem



Wiatrem czesane, słońcem (solą morską, chlorem) suszone...

Zapraszam na drugi post z serii PROJEKT LATO <klik>




Moje włosy są z natury kręcone, suche i cienkie. 

Choć ich stan znacznie się polepszył od czasu, gdy ich nie farbuję (będzie teraz  3 lata). 
Zaś o tym i o moich włosowych przygodach, nierzadko mrożących krew w żyłach,  możecie przeczytać w postach:



Moje włosy #1 KOLORY I DŁUGOŚCI - przeróżne! <klik>

Moje włosy #2 fryzury - przeróżne <klik>

Moje włosy #3 PIELĘGNACJA: truchtem przez lata <klik>

Moje spostrzeżenia po 10 latach malowania włosów i obecnie po 20 miesiącach ich niemalowania <klik>


Jednak bardzo często - szczególnie traktowane latem promieniami słonecznymi i np. morską bryzą (a w sumie zimą pod czapkami lepiej nie jest) przedstawiają stan daleki od lśniących pukli w reklamach tv, a niepokojąco bliski sianu, słomie, wełnie czesankowej ( taka sfilcowana owca).
Lub temu tu suchemu sitowiu:



W tym poście skupię się zaś tylko na typowo letnich zagadnieniach włosowych.




Nawilżanie

Moim włosom jest ono potrzebne jak rok długi, a latem przyda się i każdym innym.
Szampony, odżywki zmywalne i niezmywalne, maski, mgiełki, spraye. 
Sklepy są nimi załadowane przez cały rok, i tutaj nie będę podawać konkretnych marek kosmetyków, znajdzie się dla każdego coś nawilżającego czy lubimy kosmetyki naturalne, czy też ratujemy się silikonami.
Ja zamierzam sobie kupić ten kosmetyk do włosów i ciała, ale liczę na promocję:






Ochrona przed żółknięciem koloru

Dotyczy posiadaczek chłodnych odcieni włosów, szczególnie blondów - naturalnych i farbowanych. Życzę powodzenia, bo większość ludzi ma jednak problem nawet z uzyskaniem na sobie chłodnego odcienia blondu. Ja z moim kolorem włosów  po lecie jestem słomkowa, a więc żółta oczywiście. W celu ochrony przez żółknięciem możemy się zaopatrzeć w specjalne protekt blondy w formie całych linii kosmetyków.




Ochrona końcówek

Są najstarsze, najbardziej suche, najczęściej farbowane i narażone na uszkodzenia. Polecam do nich mój ulubiony, którego używam przez cały rok:  L'biotica Regenerujący Olejek do Włosów Biovax BAMBUS & OLEJ AVOCADO <klik>




Ochrona przed słońcem!

UV są UV i działają na nas po całości.


Nakrycia głowy


Ja stosuję fizyczną barierę czyli po prostu nakrycia głowy, bo chronię głowę, gdyż od słońca zaczyna szybko mnie boleć. Ale włosy przy okazji też są chronione. Cóż nie jest najmilsze, w upały pocisz się jeszcze pod czapeczką/kapeluszem/chusteczką. Ale chociaż głowa mi się nie zagotuje.
Kiedyś częściej chodziłam w kapeluszach, teraz zakładam chustkę (szczególnie na rower) lub czapkę z daszkiem - tzw. patrolówkę (szczególnie na wycieczkach i urlopach).





Kosmetyki z filtrami

Jak dotąd każdy typowo letni spray z filtrem, którego używałam był... tłusty. Może wszystkie takie są, ale to mnie nie zachęca do ich używania...  tu się pocę, tu chronię głowę, a tu jeszcze tłusty olejek... Tani spray Isana mnie mega rozczarował, ale PUPA MILANO widoczny na zdjęciu z kapeluszem też jakoś mnie nie uwiódł... Jakoś nie jestem skora do używania takiego kosmetyku nawet jak idę na plażę i wiem, że niebawem i tak przecież umyję głowę, która będzie upiaszczona i upocona.
Zastanawiam się, czy w tym sezonie nie kupić nowości rossmannowej czyli tego serum z filtrem:





Lato to też najlepsza pora na

Fryzury

Fale surferki/syrenki mające udawać włosy tu poddane działaniu bryzy morskiej




uzyskiwane sztucznie za pomocą sprayów teksturyzujących z solą (np. tego got2be z pierwszego zdjęcia). Tylko pamiętajcie, że sól żre. Tzn wysusza i powoduje płowienie włosów.



Ozdoby włosów

Nareszcie pora bezczapkowa, kiedy na włosy możemy nakladać inne rzeczy.

Np takie:.





Zapraszam Was teraz  na włosowo-letnie wpisy u 

19 komentarzy:

  1. Przyznam, że nigdy nie zwracam szczególnej uwagi na włosy w okresie letnim. Nie stosuję żadnych chociaż pewnie powinnam. A najlepsza fryzura to warkocz albo koński ogon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się rękami i nogami :DD

      Usuń
    2. ja włosowo jestem za leniwa stanowczo... :)

      Usuń
  2. Jak ja Ci zazdroszczę tych loczków <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje włosy latem wyglądają tragicznie i wiatrem czesane są cały czas ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje rozjaśniane końce jeszcze długo nie będę w dobrej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od czasu kiedy skróciłam włosy w końcu wyglądają tak jak chciałam tego od dawna :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie piękne ozdoby do włosów!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podobają mi się latem i nie tylko takie niesforne loczki . Nigdy nie dzieliłam pielęgnacji włosów na pory roku:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właściwie przez cały rok stosuję takie same kosmetyki. Właściwe przez cały rok używam tych które powinny nawilżać mi włosy. Rzadko stosuję jakieś spraye czy maseczki. Tylko szampon i odżywka.. ale tak myśląc o tym, chyba powinnam zafundować im coś więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne te Twoje ozdoby włosów :)

    Chciałabym mieć takie loki, serio! Na razie mam coś pomiędzy prostymi, a falowanymi, czyli takie, takie... szalone XD

    Próbowałaś nawilżać włosy glutkiem z siemienia lnianego? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. środkowa to moja hand made :) siemienia ie próbowałałam :)

      Usuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)