30 września

30 września

ŻYJEMY W PRZYSZŁOŚCI - WYNALAZKI, O KTÓRYCH KIEDYŚ LUDZIOM SIĘ NIE ŚNIŁO



Czy myśleliście kiedyś o tym, że żyjemy w przyszłości?


Jaka przyszłość, babo! - krzyknie mi mistrz zen - żyjemy tu i teraz, w teraźniejszości, trening uważności, mindfulness! Ejo!

Tak, ale czy pomyśleliście, że nasze teraz jest tym co kiedyś/dla kogoś było przyszłością?

Oczywiście dla wszystkich tych osób, które żyły kiedyś, które żyły niedawno, ale nie dożyły teraz, ale również - jest to przyszłość dla nas sprzed lat! Mogliśmy - i możemy nadal - wyobrażać sobie bliższą i dalszą przyszłość, i może kiedyś - bardziej lub mniej dawno - dumaliśmy o czasach dzisiejszych i to one były przyszłością.

Dziś o tym w kontekście nowoczesnych technologii.
Gdy byłam młodsza - powiedzmy pod koniec wieku XX - co było taką widoczną, poważną cezurą, jak nadchodząca wtedy właśnie zmiana 1999 na 2000 (chociaż gwoli ścisłości dodam, iż wiek XXI rozpoczął się w roku 2001 z tego prostego powodu, iż nigdy nie było roku zerowego) to miałam widoczny tego przykład w rodzinie: otóż moja prababcia urodziła się w roku 1900. A więc, jeśli chcemy być dokładni, jeszcze w XIX w.!  I - jeszcze - w połowie grudnia 1999 chodziła po tym łez padole, co po pierwsze pozwalało mniemać, iż dożyje ona wiekopomnej daty 1 stycznia 2000, a poza tym tak sobie wtedy myśleliśmy (do czego też była natchnieniem taka okrągła data roku jej urodzin), a ileż to powszechnych, starych (względnie) już wynalazków nie istniało jeszcze w ogóle jak prababcia przyszła na świat - a np. telewizja, a samoloty, a ile było w kompletnych powijakach w porównaniu z bieżącym wówczas rokiem 1999 - jak np. przemysł samochodowy. Ach ileż zmian, ile wynalazków, jaki postęp technologiczny dokonał się w ciągu 99 lat życia naszej prababci i całego wieku XX!



A teraz gładko przenosimy się w przyszłość (w odniesieniu do roku 1999), są lata 10-te XXI w. i słyszę w TV coś o dronach w kontekście wojska. 
Pytam męża:
 "- A co to są drony?"
"- A to takie samoloty bezzałogowe."
I dalej, minęło dosłownie kilka lat od tejże rozmowy, a ja już mogłam po prostu iść do sklepu i kupić sobie drona w cenie od 300 zeta w górę.


Jakże przyśpieszyły te wynalazki! Jak ich tempo pojawiania się i zaawansowanie mają się dziś do 99 lat życia prababci i wieku XX! 
A jakże ładnie przykład drona - wszak statku powietrznego -  nawiązuje do w/w przykładu wynalazku samolotu i tego, że prababcia urodziła się niemalże równe 3 lata przed tym, jak bracia Wright pierwszy raz polecieli swoim samolotem.



Wracając do kwestii wyrażonej w tytule wpisu: 
Ile osób wyobrażało sobie kiedyś jak będą wyglądały tzw. dzisiejsze czasy i ich wynalazki? 
Ile osób z nas wyobrażało to sobie?
Czy wystarczy jeśli powiem, że ja pamiętam bardzo dobrze czasy, w którym nie istniał Internet i telefony komórkowe?
Mało? 
To pamiętam czasy, kiedy zdjęcia (oczywiście analogowe, wywoływane z kliszy) były tylko czarno białe. I telewizory również. 
A ja nie mam, jak słusznie się domyślacie, lat stu.




Dla zobrazowania tego o czym mówię przedstawię Wam teraz trzy przykłady, każdy z innej beczki, i wszystkie wpisujące się w istotę dzisiejszego tematu przewodniego.




Przykład nr 1:

Jetsonowie

Amerykańska kreskówka dla dzieci, powstająca w latach 1984-1987. W Polsce do roku 1998 można było oglądać ją tylko na kasetach video (VHS) - tak, oglądało się takowe, a pamiętam też, kiedy video jeszcze nie istniało. 
Kreskówka przedstawia życie rodziny w odległej przyszłości, w świecie nowoczesnych technologii i wynalazków, ot bajka dla dzieci, śmieszne, niemożliwe, futurologia w bajkowej wersji, z przymrużeniem oka, nie skrępowana żadnymi zasadami naukowymi. I tak też oglądałam i ja ową kreskówkę w latach 90-tych.
Tymczasem dzisiaj, po 30 latach, wiele z jej wynalazków istnieje naprawdę, a niektóre są nawet dość powszechne.
Nawet nie wiem, czy jeśli ktoś nie oglądał tego jako zabawnej bajki dla dzieci w latach 90-tych pojmie dziś ten fenomen. Spróbujcie. 


Oto kilka z kosmicznych wynalazków z tej kreskówki:
(Przypominam, były to czasy przed-cyfrowe, Internet nie istniał, zegarki były zazwyczaj z cyferblatem, nie elektroniczne, a telewizory, aparaty fotograficzne i telefoniczne tylko analogowe. Siłownie w dzisiejszym rozumieniu nie istniały w ogóle - nie mówiąc o tym, żeby ktoś miał  jakąkolwiek bieżnię w domu.)


  • video-rozmowy
  • bieżnia dla psa
  • prasa cyfrowa
  • telemedycyna
  • praca zdalna
  • automatyczne odkurzacze
  • smartwatch (oczywiście nie istniała ta nazwa, ale urządzenie tak wygląda i tak działa) 
  • ćwiczenia fitness przed ekranem z trenerem na żywo


Zerknijcie sobie na jakiś odcinek :)





Przykład nr 2:

literatura fantastyczna

Autorzy literatury fantastycznej - ludzie, którzy wyobrażali sobie i opisywali przyszłość. Po pierwsze była to przyszłość daleka. Po drugie - używali oczywiście do jej opisów innych słów niż dziś i innych nazw danych wynalazków niż te, pod którą owe potem zaistniały.
Poniżej dwa cytaty z "Obłoku Magellana" Stanisława Lema, człowieka, który wyobraził sobie wiele wynalazków i opisał je w czasach, w których nikomu się o nich nie śniło. Stad nazwa fantastyka.
Tu opis tylko dwóch z wynalazków opisanych przez Lema - na dzisiejsze czasy to nazwiemy to Internetem i smartfonem.
Opis pochodzący z roku 1955 !!!


“Trion może magazynować nie tylko obrazy świetlne, sprowadzone do zmian jego struktury krystalicznej, a więc podobizny stronic książkowych, nie tylko wszelkiego rodzaju fotografie, mapy, obrazy, wykresy czy tablice, jednym słowem wszystko, co można przedstawić w sposób dostępny odczytaniu wzrokiem. Trion może magazynować równie łatwo dźwięki, a więc głos ludzki, jak i muzykę, istnieje też metoda »zapisu woni«.”

“Posługujemy się nim dziś, nie myśląc wcale o sprawności i potędze tej olbrzymiej, niewidzialnej sieci opasującej glob; czy w swej pracowni australijskiej, czy w obserwatorium księżycowym, czy w samolocie – ileż razy każdy z nas sięgał po kieszonkowy odbiornik wywoławszy centralę Biblioteki Trionów, wymieniał pożądane dzieło, by w ciągu sekundy mieć je już przed sobą na ekranie telewizora. Nikt nie zastanawia się nawet nad tym, że dzięki doskonałości urządzeń z każdego trionu może jednocześnie korzystać dowolnie wielka ilość odbiorców, nie przeszkadzając sobie wzajem w najmniejszej mierze.”





Przykład nr 3: 

nasza dzisiejsza rzeczywistość


Przewodowy Wideodomofon WiFi FHD 5TECH
2x Ultra cienki 10 calowy monitor z wyświetlaczem dotykowym + Stacja bramowa z wbudowanym czytnikiem breloków RFID i szyfratorem
Kąt widzenia kamery poziomy 140°
Wideodomofon za pośrednictwem darmowej aplikacji Tuya Smart daje nam możliwość obsługi z dowolnego miejsca na świecie.
Produkt z oferty 5Tech






A teraz pomyślmy, że przy naszym dobrym - miejmy nadzieję - zdrowiu możemy jeszcze w przyszłości  zobaczyć, ba! - mieć w domu, jeszcze niejedną rzecz, o której dzisiaj nawet nam się nie śni, i którą teraz możemy między bajki włożyć...

To:
1) Fantastyczne?
2) Przerażające?
3) Jedno i drugie...?

2 komentarze:

  1. Moja Mama kiedyś mówiła, że chciałaby mieć coś na guziczki, że naciśnie i to będzie działać. Tak było! Zmywarka i inna sprzęty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wpis. Pamiętam jeszcze z początkowych klas szkoły podstawowej (wczesne lata siedemdziesiąte), co będzie w roku 2000. Przewidziano telefony komórkowe, rozwój technologii do użytku domowego, trochę się z tego zrealizowało. Ciekawa jestem dalszego rozwoju, z drugiej strony te komórki, internet burzą trochę rozwój dzieci, trzeba bardzo uważać, żeby nie przesadzić w drugą stronę, chodzi o uzależnienia ;)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger