07 stycznia

07 stycznia

POLSKIE MARKI PIELĘGNACYJNE (DZIEWIĘĆ!), KTÓRE POZNAŁAM W 2020 ROKU I CO DALEJ Z TYMI ZNAJOMOŚCIAMI. MIYA, FACE BOOM, SENSUM MARE, FLUFF, BIELENDA PROFESSIONAL, KOI, UZDROVISCO, ANWEN, BASICLAB

W minionym roku pierwszy raz użyłam kosmetyków dziewięciu polskich marek pielęgnacyjnych.  

Kilku zostałam fanką i stałą klientką, kilka rozczarowało mnie mniej lub bardziej. 





Zapraszam na podsumowanie. 



MIYA

Marka ta kusiła mnie od dawna, i jakoś nie miałam śmiałości. Jednak gdy dostałam w prezencie kartę prezentową do Rossmanna w jej ramach poważyłam się na pierwszy zakup, krem SECRET GLOW




Był to strzał w dziesiątkę, zachęcił mnie do dalszego poznawania tej marki.

To samo było z serum wygładzającym.





Dobre wrażenia robi na mnie myPOWERelixir


Obecnie zakupiłam najświeższe nowości marki czyli myEYEhero oraz serum nawilżające 


Krem czeka w zapasach, serum używam i jestem zadowolona.




 Na pewno będę dalej. kupować kosmetyki tej marki.

Jedno z pozytywnych odkryć 2020.



FACE BOOM 


Zaczęłam skromnie od pudru enzymatycznego




Obecnie używam HYDRO KREMU  kremu i też mi się podoba


Na pewno będę dalej kupować i poznawać kosmetyki tej marki. 



FLUFF 


Zdenkowałam już krem na dzień <recenzja klik>



krem na noc



a krem pod oczy i mleczka czekają w zapasach.



Krem na dzień okazał się moim hitem i trafił do ULUBIEŃCÓW 2020 <KLIK> , krem na noc był OK, zamierzam dalej kupować kosmetyki tej marki i śledzić jej nowości



BIELENDA PROFESSIONAL


Pierwsze zakupy na koniec lata okazały się dla mnie takie pół na pół.





Krem z wit. C był poprawny (jak i esencja micelarna), krem peptydowy mnie zapchał, czarna maska mnie szczypała, za to ceramidowy krem na noc trafił do ULUBIEŃCÓW 2020 <KLIK>

Dlatego poczyniłam niedawno drugie zakupy w sklepie tej marki, no i zobaczymy jak sprawią się nowości dla mnie.


ANWEN


Marka chwalona od daaaawna, w końcu zakupiłam  odżywkę EMOLIENTOWA RÓŻA



 od razu trafiła do ULUBIEŃCÓW 2020 <KLIK>

Będę ją dalej kupować,  zamierzam też zapoznać się i z innymi kosmetykami tej marki.

Nie są najtańsze, ale warto. W tym wypadku Internety mają rację.



KOI



Na Black Friday kupiłam ten osławiony krem pod oczy. Jest OK, spoko na noc, i na dzień pod makijaż, ale po tych wielkich zachwytach spodziewałam się czegoś jeszcze lepszego. Nie jestem pewna, czy wrócę do tej marki, ale może jeszcze skuszę się kiedyś na tak chwalone serum dwufazowe i krem- maskę. 



SENSUM MARE



Ta sama sytuacja co wyżej, z tym, że ten sławny krem pod oczy ALGOEYE spodobał mi się mniej niż KOI. Do tego chyba zapchał mi górna powiekę, co jeszcze mi się nie zdarzyło. Nie współpracuje też zbyt dobrze z makijaże.  Zużyję, ale do niego nie wrócę. Ni szczególnego. Nie zamierzam też dalej poznawać kosmetyków tej marki i odtąd będę ignorować zachwyty nimi.



UZDROVISCO


Rozczarowanie razy dwa





Kosmetyki te mi nie szkodziły, ale i nie pomagały. W sumie nie robiły nic. Nic złego, ale i zadowalających efektów ie widziałam. Nie zamierzam dalej kupować kosmetyków tej marki, bo na mojej cerze nie robią żądnego wrażenia, mimo, że ludzie chwalą. 



BASICLAB




I tak, i nie. Jeśli chodzi o  serum pod oczy <recenzja klik>  to największe rozczarowanie. Nie robił nic.

Krem zimowy- poprawny.

Serum z 5% trehalozą < recenzja klik> - podobało mi się, widziałam efekty po oczami  Myślę, że do niego wrócę. Może też skuszę się jeszcze na krem  z filtrem.


I to by było na tyle, uważam, że poznałam warte uwagi polskie marki, i jak widać kilku z nich zostałam fanką.





A z jakimi markami Wy zetknęliście się w minionym roku o raz pierwszy?

 I jak wrażenia? 

Polecam/nie polecam ?

7 komentarzy:

  1. Kosmetyki z Miya też poznałam w tym roku i jestem zakochana w tym serum rewitalizującym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W tamtym roku z polskich marek poznałam chyba tylko Fluff. Mam ich balsam do demakijażu i bardzo lubię. Za to na początku obecnego roku zamówiłam produkty z Sylveco, Yope, Anwen i Hairy Tale Cosmetics :) Chciałabym też poznać kosmetyki Face Boom, Basiclab i Miya.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne podsumowanie :) I pomyśleć, że nie znam wszystkich marek - muszę to nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  4. Basiclab i uzdrovisco bardzo lubię i to już od dłuższego czasu, za to kosmetyki miya, anwen i fluff bardzo mnie rozczarowały wręcz uważam, że są przereklamowane i u mnie już raczej kolejnej szansy nie dostaną ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam miya i to serum chociaż ja używałam je pod oczy jedynie bo na całą twarz mi się nie sprawdzał zupełnie. Kosmetyki Bielenda bardzo lubię chociaż tych prezentowanych przez Ciebie jeszcze nie miałam . Fluff wypuszcza dużo ciekawych nowości, ja jak narazie mam jedynie krem do rąk ale jeszcze nie używałam;)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger