05 listopada

05 listopada

Wycieczka na Podlasie - fotorelacja cz.2

Dziś zapraszam Was na Podlasie, na fotorelację z wycieczki, jaką w pewną wrześniową, słoneczną niedzielę odbyliśmy we czwórkę wracając z Włodawy
Pogoda dopisała, więc zobaczyliśmy sporo, a Wy zobaczycie tu dużo zdjęć z tej pełnej dziwów i - jak dla mnie - niespotykanych rzeczy, krainy.




Różanka

Pozostałości dawnego pałacu (ostatnimi właścicielami byli Zamojscy):



Kościół parafialny:









Sławatycze

Jedna z wielu miejscowości, które widzieliśmy na Podlasiu, w której


cerkiew




znajduje się na przeciwko kościoła



miejscowość ta jest znana z tradycji Brodaczy:








Mościska Górne

Wioska pod granicą białoruska, której to wioski druga część została po drugiej stronie granicy.




Swoją obecną nazwę zawdzięcza wizycie prezydenta Mościckiego:



Trafiliśmy akurat na dzień odsłonięcia kamienia pamiątkowegowystawy plenerowej:



Malownicze miejsce jak dla mnie pośrodku niczego, wielokrotnie zalewane przez Bug, do którego jechało się drogą jak z Chłopów Reymonta,  z krzątającymi się miejscowymi władzami (jakiś pan się zmartwił, że robię zdjęcie kamienia bez wstęgi, a o tej godzinie jeszcze pomnik nie powinien być odsłonięty, więc umieściłam tu zdjęcie ze wstęgą, które zrobiłam kiedy już ją zamontowano), artystami ćwiczącymi wykonanie patriotycznych pieśni (na melodię wg mnie pościelówek), niosły się więc te patriotyczne pościelówki po tym malowniczym krajobrazie. Po wystawie oprowadził nas jakiś pan, który spędził w tej miejscowości pierwsze  19 lat życia (zapewne dlatego mówił inaczej niż my), a obecnie mieszka w Siedlcach, oraz gość - potomek Olędrów, o których traktowała wystawa, którzy zostali stamtąd wywiezieni, i ten pan akurat mieszka w Lipsku. Na zdjęciach typowe obejścia olęderskie, a ów pan z Lipska rzekł do nas "My heart is here", a  ja się tak rozejrzałam naokoło, że może i malowniczo, ale przecież tu nic nie ma, kompletna dziura na końcu świata, zalewana przez Bug. Gdzie tu miejsce na pozostawianie serca?



I przypomniała mi się wyprowadzka z Anatewki Skrzypku na dachu:
Well, Anatevka hasn't exactly been The Garden of Eden.
That,s true.
After all, what have we got here?
A little bit of this, a little bit of that.
A pot.
A pan.
A broom.
A hat.
(...)
Historia tak jak wygnała z Anatewki Żydów w Skrzypku na dachu, tak samo wygnała z domu rodzinę tego pana z Mościsk Górnych, po jakiś 300 latach pomieszkiwania tam.


Jeśli dodam, że na tablicy informacyjnej o miejscowości znajdziemy też informację taką, iż na terenie jednej z  posesji znajduje się świecąca nocami wierzba, to będziemy mieli już cały obraz tej naszej dziwnej wizyty w tej dziwnej wiosce.






Jabłeczna

Znajduje się w niej klasztor prawosławny (jeden z sześciu na terenie Polski), Monastyr Św. Onufrego, który istniał już w XV w.
Czułam się tam jak w klimatach z ruskiej baśni...



















Kostomłoty

W tej miejscowości znajduje się jedyna na świecie parafia neounicka obrządku bizantyjsko-słowiańskiego.


Studnia:






Cerkiew pw. Św. Nikity i inne zabudowania












I trochę prozy życia:







Kodeń

W Kodniu znajduje się Sanktuarium Maryjne, wraz z całą sanktuariową infrastrukturą




Cudowny obraz



Ołtarz, w którym pierwotnie znajdował się obraz, dziś pełen relikwii świętych:



Czaszka mająca należeć do Św. Feliksa, papieża:









Kaplica zamkowa zamku Sapiehów, który się nie zachował:



Dawny arsenał, obecnie ołtarz polowy:



W Kodniu można kupić to, co lubimy najbardziej - lokalne produkty tu zdjęcia ula z miodu oraz oczywiście kwas chlebowy:






Lebiedziew

Tatarski mizar czyli cmentarz:







Biała Podlaska

To był ostatni punkt naszej wycieczki, słońce chyliło się ku zachodowi i tym razem po prostu zatrzymaliśmy się tam by zjeść obiad.








Obiad był smaczny i polecam Restaurację Sielską:






Zapraszam na kolejne wycieczkowe wpisy - choć sezon się teraz skończył, to jednak zostało mi jeszcze kilka wpisów, w których zaproszę Was do kilku miejsc w Polsce i w Chorwacji.


2 komentarze:

  1. Piękne miejsca i zdjęcia :)
    W dziurze też bym nie chciała mieszkać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widze ze wycieczka sie udala, bardzo urokliwe miejsce :D

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger