07 listopada

07 listopada

Popiszę o blogowaniu



Dawno już nie pisałam o blogowaniu i zamierzam to zmienić.

Kiedy zaczynałam prowadzić bloga, w kwietniu 2012 r., blogosfera wyglądała zupełnie inaczej.
Nie było Internetu w komórkach.
Nie było IG.
Ogień rozpalało się tłukąc krzemieniem o krzemień. A najstarsi górale pamiętali jeszcze dinozaury. Takie to były czasy. 
Każdy pisał o czym chciał, i jak czuł.
Nikt nie zakładał bloga dla jego zmonetyzowania (co za cudaczne słowo, jaka nowomowa, słowny nowotwór), bo wtedy to po prostu się nie działo, no dobrze, może raczkowało u jakiś gigantów.
Byli blogerzy i nie-blogerzy, dziś mam wrażenie, że każdy jest blogerem, że w dobrym tonie i plus 10 pktów do lansu jest być blogerem, nawet jak ma się 12 lat lub/i nic do powiedzenia i pokazania. Jeśli jest tu jakiś nie-bloger niech pierwszy rzuci... info o tym w komentarzu. 
Pisało się z własnej potrzeby, dla ludzi, dla czytelników, nie dla innych blogerów , nie o blogowaniu - nie było porad dla blogerów, bo któż miałby ich udzielać innym, każdy na sobie ćwiczył możliwości tego nowego medium, no i własne.
Totalne pionierstwo.
Przez ten czas wiele się zmieniło, i wiele blogów zakładanych w tym samym czasie co mój z różnych powodów już nie jest prowadzonych lub po prostu nie istnieją.

Założyłam bloga 6 lat temu, czyli lata świetlne dla nowoczesnych technologii, a już wcześniej, bez żadnego udziału Internetów, zdążyłam ukończyć przedszkole, podstawówkę, liceum, studia, wyjść za mąż. Wszystko, w czym dziś uczestniczą Internety, szczególnie u blogerów. 

Publikuję  wpisy średnio jakieś 14 razy w miesiącu. Jak na średnią z ponad 6 lat to wg mnie to coś. Nie stawiam jednak na ilość, a na jakość. W ciągu tych lat rozszerzyłam znacznie tematykę bloga, zmieniłam jego nazwę, przeszłam na własną domenę. Zdjęcia mam własne, czasem dużo zdjęć. Cały czas pracuję na etacie, robię swoje w tzw. realu i życiu pozablogowym. Myślę, że gdyby nie blog i ono wyglądało by troszeczkę inaczej. Tak tyci tyci. Blog pozostaje moim pomysłem (jednym z) na życie - poza pracą. Tzn. że nie zarabiam na nim, uprawiam moje blogowe pole równie systematycznie i żarliwie co hobbystycznie.



Chcę Wam powiedzieć, jak to jest tyle lat prowadzić bloga, i jak ja to ogarniam.

Porad jak zarabiać na blogu u mnie nie znajdziecie, bo ja na nim nie zarabiam, ale o współpracach i próbach zarobku to już mam co nieco do powiedzenia, i powiem,  i owszem.


6. rocznica ślubu bywa nazywana cukrową, ja po 6-tej rocznicy założenia bloga powiem Wam od razu, że nie zawsze było i jest słodko...
Z perspektywy czasu, własnych doświadczeń oraz obserwacji mam do powiedzenia o blogowaniu i blogosferze wiele również negatywnych rzeczy. Powiem Wam, co mnie rozczarowało, co nudzi a co irytuje. Najgorsze wg mnie jest to, że podejrzewam, że przez te moje 6 lat blogowania zniknięcie całkiem sporego odsetka blogów, co to zginęły w pomroce dziejów nie było spowodowane jedynie brakiem weny, skończeniem pomysłów, słomianym zapałem, założeniem bloga tylko dla lansu, dla zarobku, szybkiego zarobku, wypadkami losowymi, itp., itd., etc., ale niektórzy ludzie po prostu stracili do tego zapał i serce, bo zdemotywowało ich to, co w blogosferze nie podoba się również mi. Z kontaktów osobistych/ z tzw. priv-u mam nie tylko takowe podejrzenia, ale i wiedzę. Feedback, rozumiecie.


Po ponad 6 latach blogowania, sorry, ale mianuję się, choćby samozwańczo, weteranką tego klimatu.
(A jak u Was z blogowym stażem? )
 I trochę Wam o nim poopowiadam.

Już dziś zapraszam na nowe wpisy o blogowaniu.




6 komentarzy:

  1. Wow gratuluje wytrwalosci, u mnie w marcu minal rok wiec obecnie to poltora roku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też blog lifestylowy zaczęłam w kwietniu 2012, ale po kilku dniach go skasowałam. We wrześniu zaczęłam od nowa i trwa to do dziś dnia. :-)
    Też czuję się weteranką.
    I cieszę się, że to zrobiłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też podobnie już 6 lat i przez ten czas tak jak piszesz wiele się zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownie się czytało Twoje pióro. Nie mogę się doczekać kolejnych wpisów na temat Twojego blogowania. Przyciągnęłaś moją uwagę na max. :) Brawo Ty ! 👏 Gratuluję własnej domeny, wytrwałości i tylu lat blogowania. U mnie historia z blogowaniem jest dluuuga więc sobie daruje- wybacz. Gorąco pozdrawiam 💪

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger