" - Wszyscy mamy tutaj bzika. Ja mam bzika, ty masz bzika. - Skąd może pan wiedzieć, że ja mam bzika? - zapytała Alicja. - Musisz mieć. Inaczej nie przyszłabyś tutaj." L.Carroll, Alicja w Krainie Czarów. Interesuje mnie: życie. Ludzie. Kolory. Tkaniny. Desenie. Obrazy. Słowa. Faktury. Miejsca. Zapachy. Kształt. Forma. Treść. Jedzenie i picie. Jeśli ciekawość to pierwszy stopień do piekła - ja stoję już na kolejnym. Lubię Alicję w Krainie Czarów, pytać "dlaczego?", zachody słońca, aksamit, fraszki, paradoksy, zapach lawendy i sprawdzanie na własnej skórze. Wszystko jest mi inspiracją.



Warto przeczytać


13/01
2026

Dobre jedzenie w Ustroniu: U Nepalczyka.

W pierwszych swych słowach pragnę wyraźnie podkreślić, iż post nie jest sponsorowany i  nie jest wynikiem żadnej współpracy, a zadowolenia (oraz zdziwienia - pozytywnego) z naszej  pełnopłatnej wizyty w owej restauracji.



Restauracja cieszy się dobrymi opiniami - a tym się kierujemy szukając strawy w dowolnej lokalizacji - i są to opinie całkowicie zasłużone. Bowiem osobiście: zweryfikowaliśmy je!

Niepozorny, ale uroczy domek na ul. Brody w Ustroniu oferuje kuchnię w niczym nie ustępującą pewnemu kultowemu lokalowi z kuchnią indyjską w stolicy,  stąd zdziwienie u  nas - warszawocentrystów (reszta Polski musi nam wybaczyć, bowiem nasze życie od urodzenia jest mniej lub bardziej związane ze stolicą).

Ale że to nie wpis o tym drugim, to nawet nie wymienię tu jego nazwy. 

To, iż głównie skupiliśmy się na jedzeniu będzie tłumaczyło fakt, że mam mało zdjęć, i to nie wszystkich dań, które jedliśmy. 

Należy również zwrócić uwagę na wystrój wnętrza no i oczywiście unoszące się w tej przestrzeni charakterystyczne zapachy i aromaty.





W lokalu ( a był to weekend) widać było, że ludzie głosują nogami.

Oraz, że część z nich to tubylcy (bo my występowaliśmy w roli kuracjuszy).








Polecamy wszystkim, którzy lubią tego rodzaju smaki (nam znane z lokali indyjskich).

Sygnalizuję tu, iż jest to miejsce warte odwiedzenia przez wyżej wymienionych, a po więcej odsyłam na stronę:








Komentarze