13 stycznia

13 stycznia

Makijaż paletką MAKEUP REVOLUTION Rose Gold Chocolate

Paleta w kolorystyce, której używam mając takie pojedyncze cienie - wybrałam tu akurat te, o których nie da się powiedzieć, że są neutralne i dzienne, ale można (czy aby na pewno?) znaleźć w niej coś bardziej stonowanego.
Pytanie po co miłośnikom stonowanego makijażu taka paletka w sensie wszystkie te kolory cieni. 


Tan makijaż wykonałam dzięki uprzejmości Nails tale, która mi pożyczyła tę paletkę.






Ze wszystkich kolorów tej paletki (swatche) <klik>


ja wybrałam te:



pozostałe kosmetyki:


Twarz:

BIELENDA PEARL BASE perłowa baza nawilżająca


PIERRE RENE skin balance


L'OREAL korektor TRUE MATCH 2 vanilla

Glam Cheek PANNA MŁODA


Rozświetlacz Glam Pop MROŻONE TRUSKAWKI <klik>


WIBO RICE POWDER


RIMMEL LASTING FINISH POWDER 25 HR  FOUNDATION

KOBO face contour mix


Oczy:


NYX HD studio photogenic concelealer 01

L'OREAL MEGA VOLUME miss Baby Roll


ESSENCE eyeshadow base 

Eveline art scenic korektor do brwi brown


Usta:

Golden Rose prime & prep lipstick base

MAGIC JUNGLE: SHIMMER & MATT LIQUID LIPS 01 <klik>



Uwagi:

Jak w przypadku Makijażu paletką Chocolate Elixir <klik> cienie ( na w/w bazie)  trzymały się na mnie zaskakująco dobrze.
Obficie dokładałam na powiekę maty.  Cienie metaliczne są jakby  mokre - coś jak Pierre Rene albo My Secret, dobrze nakładać je palcami lub pacynką, ew. syntetycznym pędzelkiem. Myślałam, że są gorszej jakości. Za wyjątkiem cienia o nazwie Luxe: widzicie (no nie widzicie, bo się nie utrzymał), że mam go w tym makijażu na środku powieki! To lśniący i grubo mielony cień, takie płatki, bez możliwości pokrycia nim jako kolorem skóry.
Kolor Barbie przypomina LOVELY OH OH BLUSHER <KLIK>  KOBO FASHION EYE SHADOW GOLDEN ROSE 205 <klik> , ma też mokrą konsystencję cienia Kobo.
Jak mają się do oryginału - paletki Hudy, którą są "inspirowane" - nie mam pojęcia.
Dobór kolorystyki cieni w paletce uważam za mało praktyczny - choć ja akurat nie boję się już żadnego koloru na powiece. Ale sądzę, że jestem w mniejszości. 
Ja na pewno nie kupię tej paletki, bo mam inne cienie w takowych kolorach i po prostu mi ich nie trzeba. Uważam, że są pod każdym względem poprawne i również pod każdym - nic szczególnego.
Dalej powtórzę to, co przy  
Chocolate Elixir <klik> : że zapach cieni, który ma być w założeniu czekoladowy jest plastikowo-kokosowo-czekoladowy, skądś go znam, i że spotkałam się z opinią że samo opakowanie jest tanie i tandetne - no ale sama paletka jest tania ( 40 zeta w regularnej cenie za 16 cieni).

8 komentarzy:

  1. Ładny makijaż oczu. Lubię takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że da się z niej wycisnąć o wiele więcej niż ten różowy cień, bo paletka jest naprawdę bardzo inspirująca ;) Tak czy inaczej całkiem ciekawa propozycja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, ale ja już z tego nie skorzystam, wolę wyciskać z innych cieni :) użyłam też dużo więcej cieni niż jeden różowy, a wszystko wygląda jak jeden róż... :)

      Usuń
  3. U mnie od długiego czasu niezmiennie chocolate vice. Inne mur mnie nie urzekly :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger