środa, 4 października 2017

Wycieczkowo-zdjęciowo: WŁODAWA, RADZYŃ PODL., SOBIBÓR, CHEŁM

Kilka zdjęć z tejże wycieczki, która miała miejsce w weekend dwa tyg. temu miało znaleźć się w poście "wrzesień w zdjęciach", ale okazało się, że zdjęć (i informacji), które mam Wam do pokazania jest więcej niż kilka, nawet przyjmując, że zdjęcia to będą kolaże, a informacje nie będą zbyt rozwlekłe :)






Kto obserwuje  MOJEGO INSTAGRAMA <klik> (do czego Was zapraszam|)




ten jest na bieżąco i widział, że takowa wycieczka była moim udziałem :)




Nie przedłużając - moja skrótowa zdjęciowa relacja z w/w, sympatycznego weekendu:


Szybka wizyta po tzw. drodze w Radzynie Podlaskim
Pałac Potockich, park, rynek, Skwer Podróżników. Oczywiście cebularze, a także nieobecne tu na zdjęciu lody o smaku... jarzębinowym:







Dwa lata temu spędziliśmy we Włodawie intensywny pod względem zwiedzania, sierpniowy, upalny weekend, co pokazywałam wtedy w poście:

WYCIECZKOWO ZDJĘCIOWO: WEEKEND WE WŁODAWIE :) <klik>




Teraz skorzystaliśmy z propozycji Sympatycznej Pary Znajomych udania się do Włodawy w Ich towarzystwie w czasie Festiwalu Trzech Kultur

Kto chce więcej poczytać o tym, a cóż to takiego i pooglądać więcej zdjęć tego zachęcam do kliknięcia w powyższy link i w ogóle pogrzebania w Internetach.


W pochmurny, deszczowy piątek trafiliśmy do Włodawy, gdzie na wstępie sił dodała nam cudowna pizza w przyjemnym lokalu o nazwie Atmosfera (zdjęcia pizzy nie uświadczycie, albowiem bez zbędnej zwłoki i bez zdjęć od razu zabraliśmy się za jedzenie!) :




Wieczorem w piątek nastąpiło uroczyste otwarcie festiwalu, a po nim m.in. koncert Renaty Przemyk i Buu Bum OrekStar


Pogoda nie rozpieszczała i padało, ale pięknie oświetlony Zespół Synagogalny i wydarzenia mające w nim miejsce nadawały temu wieczorami wspaniały klimat.


Oto studium okna Wielkiej Synagogi (tego samego) w zmieniającym się raz po raz oświetleniu:





W sobotę pogoda była lepsza, i spędziliśmy ją na mieście:





...specjalnie przygotowanym ...




...a nawet ustrojonym, ubranym w sweterki na czas Festiwalu!




a także towarzyszącym mu, pełnym cudów, rękodzieła i smacznego jedzenia, jarmarku:





Oczywiście zwiedzanie też było:






... spacer miastem wprost usłanym kasztanami...



wspomnienie lata:




.. i  koniecznie spacer nad Bug, do wodowskazu, by sprawdzić stan wody na Bugu we Włodawie:



W drodze powrotnej w niedzielę zahaczyliśmy o Orchówek z sanktuarium, wieżą widokową i malowniczym starorzeczem Bugu:





A także o miejsce przejmujące grozą, chociaż obecnie wygląda tak "niewinnie" jak na owych zdjęciach - Sobiboru, gdzie na 60 ha mieścił się hitlerowski obóz zagłady.

Nie zostało po nim nic prócz torów prowadzących na rampę na Stacji Sobibór, którymi już nikt tu nie dojedzie, miejsce po obozie dawno już porosło lasem, budynek muzeum jest w budowie, w lesie znajduje się plenerowa wystawa planszowa też pozbawiona jakiś drastycznych elementów, kamienie upamiętniające ludzi z imienia i nazwiska, a także Tych Bezimiennych, a mimo to jest to miejsce pełne grozy. 
Aż dziw, że jest to i zawsze była po prostu ot wioska w malowniczych okolicznościach przyrody, musiała mieć jakąś nazwę, a dziś jej nazwa kojarzy się mi - i zapewne nie tylko -z fabryką śmierci, z zapomnianym przez Boga, przeklętym miejscem, gdzie ludzie ludziom zgotowali ten los.

Przerażające są te lasy Sobiboru.





Ostatnim etapem wycieczki był Chełm, gdzie z racji złej pogody, a także tego, że trzy lata temu przez cały weekend intensywnie zwiedzaliśmy to miasto (Aż dziw, że nie zrobiłam o tym posta! może to nadrobię?) spędziliśmy czas na luziku, rekreacyjnie poczynając od obiadu w bardzo dobrej, smacznej Restauracji KOZAK - polecam!




To była bardzo sympatyczna, udana wycieczka :)

2 komentarze:

  1. Bardzo lubię takie wyjazdowe wpisy.Zwłaszcza gdy (tak jak w tym przypadku) nie miałam jeszcze okazji być w tych miejscach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wycieczki i zwiedzanie nowych miejsc :-)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)