20 lutego

20 lutego

SZAMPON LNIANY wzmacniający z kompleksem witamin Barwa Naturalna



Witam Was tu po przerwie spowodowanej bardzo miłą okolicznością,  jaką był urlop :)
Kto zagląda na mojego instagrama <klik>

https://www.instagram.com/umalujsie/

ten jest ze mną bardziej na bieżąco, na razie powiem tylko tyle, że na pewno tematy okołourlpowe i wycieczkowe zagoszczą tutaj, a na razie zapodaję Wam tu recenzję, z którą zbieram się już od dawna, bo za chwilę zdenkujemy trzecią flaszkę tegoż szamponu.

Od czasu kiedy podczas wizyty we Lwowie nabyłam ukraińskie i rosyjskie kosmetyki w śmiesznie niskich na złotówki cenach stwierdziłam, że wobec tego nic nie stoi na przeszkodzie, bym zapoznała się z polskimi tanimi i w opakowaniach o skromnej stylistyce, kosmetykami.
 Poza tym pierwszy szampon tej marki Szampon piwny z kompleksem witamin <klik>, jaki dostałam w prezencie bardzo mi się spodobał, i postanowiłam iść w to dalej.
Szampon ten kosztował mnie 5, 50 zeta za 300 ml i jest jednym z kilku szamponów tej marki, które do tej pory już nabyłam, i które już zdenkowałam. Ceny zachęcały do podjęcia ryzyka, poza tym stwierdziłam, że jeśli nie sprawdzi się na moich wymagających, suchych, kręconych i półdługich włosach zawsze może zdenkować je mój mąż.

A czym to się skończyło? Kolejną butelką. I następną :) Ale po kolei:




 Informacje od producenta i skład:


Kosmetyk ma przyjemny zapach i  barwę chyba to kwiatów lnu, dla mnie coś jak rozwodniony denaturat :)


Recenzja będzie krótka, ale może zacznę już od wniosku: idźcie, kupcie, spróbujcie.

Szampon spełnia obietnice producenta, pozostawia włosy odżywione, lśniące, pięknie się układające i naturalnie puszyste i sypkie - mam nadzieję, że wiecie o czym mówię. Oczyszcza, nie podrażnia, nie uczula. Nie obciąża, nie oblepia.
Nie jestem  freakem na punkcie naturalnych składów, i w ogóle składów, wychodzę z założenia, że albo coś mi służy, albo nie (i tak np. wiem już na pewno, że moim włosom nie służy keratyna), a  na temat jego naturalności może ktoś kto się w to wgryza zostawi komentarz,  ale odkąd przestałam malować włosy coraz bardziej lubię się z kosmetykami pozbawionymi silikonów, o czym już pisałam w poście Moje spostrzeżenia po 10 latach malowania włosów i obecnie po 20 miesiącach ich niemalowania <klik>
Obecnie używamy go razem z mężem, i jesteśmy w połowie trzeciej butelki. I nie będzie to nasza ostatnia flaszka tego szamponu, choć w międzyczasie używamy innych szamponów - również tej marki, więc ostro ją teraz na sobie testuję :)
Szampon jest dość rzadki i może mało wydajny, ale umówmy się, że przy takiej jego cenie, to można mu całkowicie wybaczyć.

Polecam! Bardzo :)

13 komentarzy:

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger