10 października

10 października

Makijaż paletką KOBO OVER THE RAINBOW i moje wrażenia na temat tej paletki

Makijaż:





Swatches, na sucho, bez bazy:



Filmik z IG:



Moje zdanie:

- holograficzne opakowanie paletki jest cudne, tak samo jak dobór kolorów
- pigmentacja cieni jest różna, rozumiem, że dwa chromy i cień metaliczny służą głownie nadaniu połysku i mienieniu się, ale nie widzę wytłumaczenia dla słabej pigmentacji koloru kobaltowego, która w miom odczuciu jest najsłabsza
- kolor limonkowy gdy się go buduje robi plamy (co jest niestety widoczne na moich zdjęciach gdy przyjrzycie się bliżej),
- nie użyłam koloru pomarańczowego i bordowego, więc na ich temat nie wypowiem się w ogóle,
- cena: 9 cieni za 50 zeta to nie wydaje się zbyt dużo, tym bardziej, że reklama i opakowanie bardzo kuszą. Ja posiadam wiele różnych kolorowych cieni, więc nie kupiłam jej i jej nie kupię, na potrzeby tego posta użyłam paletki pożyczonej od siostry,
- ogólnie mam bardzo mieszane odczucia względem tej paletki, zachwyca na oko, ale już nie na oku, a najwięcej uwag mam do pigmentacji cieni.

5 komentarzy:

  1. Piekne zestawienie kolorow i piekny makijaz kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, chciałam ją kupić ale to juz kolejny post czytam o słabej pigmentacji. A twój makijaż mimo wszystko wyszedł cudownie. Pozdrawiam pisanepedzlem.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie jeśli chodzi o kolory to dolny rząd jest najpiękniejszy ;)
    Ale co z tego skoro cienie nie chcą współpracować? :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomimo fajnych kolorów jakoś nie oszalałam na punkcie tej palety. Wychodzi na to że dobrze ;p Choć dziwne, bo My favorite colors, jej jakby poprzedniczka jest bardzo fajna.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)

Copyright © 2014 Wszystkie moje bziki , Blogger