piątek, 23 marca 2018

KOSMETYKI W UŻYCIU: pielęgnacja twarzy i włosów/marzec 2018

Poczekajcie chwilę... jeszcze sekunda...i...


OK. Udało mi się! W locie zrobić miejsce mojej aktualnej pielęgnacji twarzy i włosów.

Dlaczego w locie?

A dlatego, że jestem wciąż ciekawa nowych kosmetyków i jest mało tych, którym jestem wierna cały czas, toteż zawartość mojej aktualnej pielęgnacji zmienia się jak w kalejdoskopie.
Jeszcze przedwczoraj używałam innego serum! Zaraz skończy mi się jeden krem! Następny już czeka w bloku startowym, ale ja nie mogłam się doczekać, i nawet go już otworzyłam, co by mu się ostatnie chwile czekania nie dłużyły.

Dlatego chociaż już milion razy miałam zamysł pokazania Wam mojej aktualnej pielęgnacji to zaniechiwałam tego, bowiem za każdym razem zanim zrobiłam fotę  kosmetyki wchodzące w jej skład raz dwa się zmieniały - skutkiem zużycia.  A te mi idą bardzo dobrze, nie chwaląc się, nie prowadzę już co prawda denka na blogu, tylko co miesiąc wstawiam fotę na moim IG <klik>, ale na własne potrzeby zbieram moje denka i zaraz po zrobieniu w/w foty wyrzucam je. Swego czasu napisałam post Rok z PROJEKTEM DENKO - moje etapy, spostrzeżenia, wnioski i konsekwencje w realu <klik> i odsyłam do niego każdego, kto chce wiedzieć jak to jest, lub sam w znoju i comiesięcznej rutynie ogarnia denka na blogu  :)


W końcu postanowiłam jednak zacząć serię KOSMETYKI W UŻYCIU i czym prędzej złapać w kadr to, czego używam teraz.


Mianowicie tego:




Poniżej częstotliwość używania i kilka słów na temat, chyba, że popełniłam już recenzję danego kosmetyku, wtedy słów na temat szukajcie w podlinkowanej recenzji.



EVREE
Black Rose
Detoksykująca maska do  twarzy
1 raz w tygodniu
Ładnie pachnie. Całkiem dobrze działa. Piecze mnie jak wszelkie tego typu maski, no i jest dla mnie, lenia maseczkowego, niepraktyczna ze względu na to, że brudzi i trzeba ją zmywać, no ale jest to dyskomfort znośny i wg mnie warto go znosić, efekty dobre, chociaż bez szału.




NATURA ESTONICA bio
EYE CREAM
ginseng&acai
Krem lifting pod oczy żeń-szeń i acai
codziennie na dzień
Trafił do ulubieńców lutego.
Wciąż szukam idealnego kremu pod oczy i to za taki jestem w stanie wydać więcej pieniędzy niż zazwyczaj wydaję na kremy. Nie znalazłam jeszcze takiego, ale ten tani (ok 15 zeta?) krem miło mnie zaskoczył: ma przyjazną mojej skórze pod oczami bogatą konsystencję i jest wydajny.



codziennie na dzień


codziennie na noc



Sunflower
Black soap
Shea butter
codziennie rano i wieczorem
Mydło w w kostce. Bez niego nie może obyć się moje oczyszczanie twarzy. Te ładnie pachnie i jest przyzwoite, ot, zwykłe mydło w kostce.



codziennie na noc






 Bielenda Awokado 2-fazowy płyn do demakijażu oczu <klik>
zawsze do zmywania makijażu oczu


Cosnature
Pianka do oczyszczania twarzy 
3 w 1 z cytryną i melisą
codziennie wieczorem
Nie spełnia obietnic zmywania makijażu.
Przepięknie pachnie i ładnie oczyszcza buzię na zasadzie mydła czyli mycia jej.



PULANNA
COLLAGEN MULTI-FUNCTION SERUM
codziennie rano i wieczorem
Serum o konsystencji bogatszej niż w/w krem. Dopiero zaczęłam używać.





Bielenda 
MGIEŁKA
KOKOS & ALOES
Jak sobie przypomnę to codziennie rano i wieczorem
Zamiast toniku.







NATURA ESTONICA
AQUA BOOST SHAMPOO
co ok. dwa dni na zmianę z poniższym 
W porządku, ale teraz rzadko kiedy trafi się mi zły dla moich włosów szampon, co opisałam już rok temu w poście Moje spostrzeżenia po 10 latach malowania włosów i obecnie po 20 miesiącach ich niemalowania <klik>




Oma Gertrude
AUFBAU SHAMPOO
co ok. dwa dni na zmianę z powyższym
Jak wyżej.







ISANA young
3 w 1 MYCIE TWARZY, PEELING I MASECZKA
raz w tygodniu jako peeling mechaniczny
Spełnia zadania peelingu mechanicznego.



APTECZKA AGAFII
SERUM ZIOŁOWE NA POROST WŁOSÓW
po każdym myciu włosów
Moje trzecie opakowanie. W porządku.




Tyle mojej aktualnej w/w pielęgnacji.
Coś Was zainteresowało?
 Pytam szczególnie o te kosmetyki, które jeszcze nie doczekały się moich recenzji, bo mogę je dla Was napisać. 

10 komentarzy:

  1. Chyba nie miałam styczności z żadnym z tych produktów :) Ta mgiełka z Bielendy jednak jest na mojej zakupowej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. akurat wczoraj zamówiłam tę piankę z cosnature ( akurat w aptece Melissa była promocja 1+1 na ich produkty, wiec skorzystałam) a jestem ciekawa jak u mnie się sprawdzi, bo jeszcze nie miałam do czynienia z tymi kosmetykami ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. ja chyba nie mialam stycznosci z zadnym z tych produktow! Jednak te maske z Evree na pewno sobie sprobuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie też w mojej pielęgnacji jest mgiełka z Bielendy, ale już się kończy ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę tego jest, ciekawe czy u mnie byłaby podobna ilość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mialam cosnature pianke i przyjemna tylko fakt nie oczyszczala do końca

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze wypróbować ta maseczke Afagii :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie uzywałam nic z twojej listy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawi mnie pianka Cosnature :) Też mnie ciekawość gryzie jak mam coś nowego, do tego ma pięknie pachnieć. Nie ma siły, ciekawość jest silniejsza czasami ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tej serii z bielendy mam olejek do demakijażu, ale niestety ma parafinkę na pierwszym :( Ciekawi mnie ten kremik z pullany :)

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy i z góry za nie dziękuję :)
Zaglądam na blogi moich Komentatorów, i najczęściej również je obserwuję.
Komentarze zawierające link nie będą publikowane, potrafię Was znaleźć! :)